Ruch nadal wierzy!
Chorzowianie przełamali się i ograli Odrę w derbach ziemi górnośląskiej.
Niebiescy świętujący trafienie Daniela Szczepana. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus
Ruch nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich meczów (cztery remisy), więc jego sytuacja w tabeli nie była tak dobra, jak mogła być. Bez zwycięstwa z Odrą wypadłby ze strefy barażowej, dlatego presja była ogromna. Pierwsi jednak zagrozili Opolanie, kiedy w słupek trafił Michał Feliks, były zawodnik Niebieskich. Odpowiedź gospodarzy była znakomita, bo po potężnym uderzeniu do siatki trafił Daniel Szczepan.
Mecz na Stadionie Śląskim był twardy, a nieco lepiej w tych realiach radzili sobie Chorzowianie. Między 30 a 35 minucie stworzyli kilka groźnych sytuacji, z których najlepszy był strzał Jakuba Jendryki w słupek. Odra obudziła się w doliczonym czasie, ale główkę Szymona Kobusińskiego wybił Max Watson. Po przerwie Opolanie choć próbowali, niespecjalnie zagrażali Ruchowi. Jeśli już ktoś miał strzelić gola, to właśnie drużyna Waldemara Fornalika. Udało się w 87 minucie, a w drugim spotkaniu z rzędu zrobił to Denis Ventura. Kilkadziesiąt sekund później po drugiej żółtej kartce gospodarze stracili kapitana Szymona Szymańskiego, ale Odry nie było stać nawet na bramkę kontaktową. Nawet jej trener przyznał, że Niebiescy wygrali zasłużenie.
Ruch Chorzów – Odra Opole 2:0 (1:0)
1:0 – Szczepan, 14 min, 2:0 – Ventura, 86 min
RUCH: Bielecki – Leśniak-Paduch, Watson, Lukić, Preisler – Sz. Szymański – Jendryka, Ventura, Nagamatsu (86. Rosół), Szwedzik – Szczepan (79. Ceglarz). Trener Waldemar FORNALIK.
ODRA: Haluch – Spychała, Kendzia, Piroch, Białowąs, Palacz – Kobusiński (76. Przybyłko), Pochcioł (76. Cassio), Tront (66. Perez), Sukiennicki (66. Mida) – Feliks. Trener Piotr PLEWNIA.
Sędziował Filip Kaliszewski (Gdańsk). Widzów 11 244. Żółte kartki: Szwedzik, Sz. Szymański (x2) – Piroch, Spychała. Czerwona kartka: Sz. Szymański (88. druga żółta)
