Rozpędzona Arka
Beniaminek PKO BP Ekstraklasy pewnie pokonał Dumę Pomorza.
Gruzin Tornike Gaprindaszwili ostatecznie pogrążył Pogoń. Fot. Potr Matusewicz/PressFocus
Wczoraj Paul Mukairu podpisał kontrakt z Pogonią. Nigeryjski skrzydłowy związał się z Portowcami dwuletnią umową, z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Przeszedł na zasadzie transferu definitywnego z FC Kopenhaga. - Bardzo się cieszę, że tu jestem – powiedział nowy nabytek Granatowo-bordowych. - Po rozmowie z prezesem, trenerem i innymi ludźmi z klubu uznałem, że to będzie interesujący krok w mojej karierze. Wiem, że klub chce dokonać czegoś historycznego, a czegoś takiego zawsze dobrze jest być częścią.
Chcą zatrzymać Koulourisa
Napastnik Portowców Efthymis Koulouris od dwóch sezonów jest jednym z najlepszych zawodników nie tylko Pogoni, ale i całej ekstraklasy. W barwach Pogoni dotychczas rozegrał 80 meczów, w których zapisał 49 trafień oraz sześć asyst. 28 bramek zdobył w minionym sezonie, co zapewniło mu tytuł króla strzelców.
Nic dziwnego, że taka forma strzelecka przyciągnęła uwagę wielu klubów - oferty za Greka składały podobno takie kluby jak Dynamo Moskwa, Besiktas Stambuł czy Union Berlin. Dla Pogoni to ostatnia szansa, by godnie zarobić na 29-latku (mowa o kwocie rzędu kilku milionów euro), bowiem jego kontrakt wygasa w połowie 2026 roku. Na razie nie zapowiada się na to, by został przedłużony, chociaż Portowcy na to liczą.
- Przyszła nowe oferta w sprawie Koulourisa, ale to nie są propozycje satysfakcjonujące Pogoń - powiedział wiceprezes Tan Kesler. - Klub chce przedłużyć kontrakt z zawodnikiem. Jego żona jest w ciąży, a on sam jest podekscytowany tym, że może być częścią zespołu, jednym z jego liderów, co mu schlebia. Jeśli chodzi o przyszłość piłkarza, to po powrocie Alexa Haditaghiego dojdzie do kolejnych rozmów między stronami. Wierzę, że prezes przekonana piłkarza do przedłużenia umowy.
Załatwieni do przerwy
Portowcy w ostatnim meczu kontrolnym rozegranym w Opalenicy musieli uznać wyższość beniaminka PKO BP Ekstraklasy, Arki Gdynia, przegrywając 0:2. Tym samym podopieczni trenera Dawida Szwargi odnieśli drugie zwycięstwo (poprzednio z Miedzią Legnica 5:0), nie tracąc bramki. Oba gole padły do przerwy. W 15 minucie precyzyjnym uderzeniem z dystansu Valentina Cojocaru przelobował Japończyk Hide Vitalucci. W 33 minucie gdynianie podwyższyli wynik, gdy piłkę w środku boiska stracił Mor Ndiaye, po czym goście posłali ją do wychodzącego na pozycję sam na sam z bramkarzem Tornike Gaprindaszwiliego. Gruzin w takiej dogodnej sytuacji nie pomylił się, ustalając wynik spotkania.
Z zespołem Arki był na meczu bramkarz Kacper Krzepisz, który dołączył do kadry trenującej w Gniewinie. To były zawodnik gdynian, ostatnio będący w Kotwicy Kołobrzeg, gdzie rozwiązał kontrakt z winy klubu, który następnie ogłosił upadłość.
Kolejny sparing w Gniewinie Arka rozegra w sobotę (5 lipca), o 12.00 zmierzy się z Chojniczanką.
Bogdan Nather
◼ Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 0:2 (0:2)0:1 - Vitalucci, 15 min, 0:2 - Gaprindaszwili, 33 min.
POGOŃ: Cojocaru (46. K. Kamiński) - Borges, Huja (61. Lisowski), Lonczar (46. Keramitsis), Wahlqvist (46. Lis) - Ndiaye (57. Zawadzki), Pozo (57. Ława), Wojciechowski (46. Przyborek), Bąk (46. Paryzek), Grosicki (46. Smoliński) - Koulouris (61. Bąk; 70. Wojciechowski; 82. Berkowski). Trener Robert KOLENDOWICZ.
ARKA: Grobelny - Zator, Marcjanik, Celestine (46. Hermoso), Gojny (46. D. Abramowicz) - Kerk (57. Nguiamba), Jakubczyk (78. Gaprindaszwili), Sidibe (69. Petrović) - Gaprindaszwili (64. Predenkiewicz), Vitalucci (60. Sobczak), Oliveira (46. Kocyła). Trener Dawid SZWARGA.
Żółta kartka: Marcjanik.