Rory McIlroy zwycięża w Auguście!
Rory McIlroy właśnie dołączył do panteonu największych legend golfa. W niedzielę po raz drugi z rzędu założył Zieloną Marynarkę, wygrywając dziewięćdziesiątą edycję turnieju Masters.
Rory wygrywanie w Auguście ma już we krwi. EPA/CHRIS TORRES Dostawca: PAP/EPA.
To historyczny triumf – McIlroy stał się dopiero czwartym golfistą w dziejach, któremu udało się obronić tytuł w Augusta National Golf Club, po Jacku Nicklausie, Tigerze Woodsie i Nicku Faldo - który zaraz po wygranej osobiście gratulował mu tego sukcesu.
„Po prostu nie mogę uwierzyć, że czekałem 17 lat na pierwszą Zieloną Marynarkę, a udało mi się zdobyć dwie z rzędu” - podsumowywał obrońca tytułu.
Niedzielna runda była prawdziwym testem nerwów. Rory zakończył turniej z wynikiem 12 poniżej par, wygrywając jedno uderzenie przed liderem rankingu światowego, Scottiem Schefflerem, który grał fenomenalnie przez dwa ostatnie dni, jako pierwszy od 1942 roku nie notując żadnego bogeya na finałowych 36 dołkach.
Na trzeciej pozycji finiszowało czterech rywali: Cameron Young, który rozpoczynał niedzielę jako współlider z McIlroyem, Justin Rose - przyjaciel triumfatora, który rok temu przegrał z nim dogrywkę w Auguście oraz Tyrrell Hatton i Russel Henley.
Decydujące okazały się birdie McIlroya na dołkach 12 i 13, będących częścią słynnego Amen Corner, które pozwoliły mu odzyskać prowadzenie po tym, jak wcześniej stracił przewagę na rzecz Justina Rose'a i Camerona Younga. Na ostatnim dołku Rory oczywiście w swoim stylu zapewnił nam sporo emocji, posyłając piłkę niemal na dziesiąty fairway. Później jednak zachował zimną krew, kończąc bogeyem, co wystarczyło do ostatecznego triumfu.
Dla 36-letniego Irlandczyka z Ulsteru jest to już szósty tytuł wielkoszlemowy w karierze, trzydzieste zwycięstwo PGA Tour. Rok po skompletowaniu Wielkiego Szlema, udowodnił, że presję, która towarzyszyła mu przez lata w Georgii, da się jednak okiełznać. Rory zainkasował również rekordową nagrodę pieniężną w wysokości 4,5 miliona dolarów z puli wynoszącej 22,5 miliona.
Kasia Nieciak
