Ronnberg w Sosnowcu
Były piłkarz Podbeskidzia po przejściu badań ma podpisać kontrakt z Zagłębiem.
Linus Ronnberg w koszulce Podbeskidzia to już historia... Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Dwudziestodwuletni Fin Linus Ronnberg rok temu trafił do Podbeskidzia Bielsko-Biała. Szybko wywalczył miejsce w pierwszym składzie, a ofensywnym stylem zyskał sympatię kibiców. Podpisał z z „Góralami” roczną umowę, więc ten klub od wczesnej wiosny czynił starania, by przedłużyć z nim umowę. Skrzydłowy stawiał jednak zaporowe warunki, które były przedmiotem rozmów nawet na szczeblu właścicielskim, ale rada nadzorcza nie zgodziła się, by piłkarz otrzymał kontrakt na poziomie 25 tys. zł „do ręki” miesięcznie. Mimo zaporowych warunków postawionych przez piłkarza i oficjalnego ogłoszenia rozstania przez klub, prezes Krzysztof Sałajczyk i trener Krzysztof Brede nie odpuszczali. Już po starcie przygotowań do sezonu przedłożono piłkarzowi dwuletni kontrakt - w pierwszym roku 18 tys. zł „do ręki” i 21 tys. zł w drugim, jeśli Podbeskidzie awansuje. Ronnberg zwlekał żyjąc nadzieją, że otrzyma propozycję z zaplecza ekstraklasy, a w zanadrzu i tak miał lepszą (finansowo) propozycję z Zagłębia Sosnowiec. W sobotę truchtał wokół boiska, gdy Zagłębie grało sparing z FK Frydek-Mistek, ale na murawę nie wybiegł. Po przejściu badań Ronnberg ma podpisać kontrakt z Zagłębiem.
(kaba)