Sport

Rewolucja w AIG Women’s Open

Amerykanka Yealimi Noh została sensacyjną liderką AIG Women’s Open po pełnej dramatów sobotniej trzeciej rundzie na polu Royal Lytham & St Annes.

Yealimi Noh przebudziła się z letargu. Zdjęcia Facebook LPGA

Trudne warunki panujące na tym legendarnym polu bezlitośnie obnażyły słabości faworytek, wywracając tabelę wyników do góry nogami.

Yealimi Noh zagrała świetną rundę -2, co pozwoliło jej objąć samodzielne prowadzenie z łącznym wynikiem -7 i przewagą trzech uderzeń nad grupą pościgową.

Przed przylotem do Anglii Noh przechodziła fatalny okres – nie zagrała ani jednej rundy poniżej para od kwietnia i nie przeszła cuta w trzech ostatnich turniejach. Sama zawodniczka przyznała, że jej forma nagle „kliknęła” dzięki nowemu driverowi oraz zmianie nastawienia psychicznego.

„Szczerze mówiąc, po tym bogeyu na siódmym dołku, gdy moja strata do Haeran urosła aż do sześciu uderzeń, pomyślałam, że ten dzień ucieka mi z rąk. To pole potrafi niesamowicie zestresować, zwłaszcza gdy wieje, a wokół czyhają te wszystkie zdradliwe bunkry. Wtedy jednak mój narzeczony przypomniał mi o najważniejszym: że golf ma być przede wszystkim zabawą i powinnam czerpać radość z tego weekendu, zamiast obsesyjnie kontrolować tablicę wyników.

Postanowiłam zmienić nastawienie, zaufać nowemu driverowi, który w tym tygodniu spisuje się bezbłędnie, i po prostu grać swoje. Kiedy na dziewiątym dołku wpadło to niespodziewane birdie, coś nagle we mnie kliknęło. Kolejne dwa birdie z rzędu dały mi ogromny zastrzyk pewności siebie i spokoju, którego tak bardzo brakowało mi w ostatnich miesiącach. Przystępując do tego turnieju po serii trzech z rzędu nieudanych cutów, nie spodziewałam się, że będę w tym miejscu. Teraz mam przed sobą 18 dołków i wielką szansę – zamierzam wyjść jutro na pole z dokładnie tym samym spokojem, skupiając się wyłącznie na moim własnym planie.”

Krocząca po historyczne, trzecie wielkoszlemowe zwycięstwo z rzędu Koreanka Haeren Ryu przystępowała do soboty jako liderka. W pewnym momencie prowadziła już nawet czterema uderzeniami, jednak trudne warunki i załamanie gry doprowadziły do aż sześciu bogeyów na karcie. Ryu ukończyła dzień z wynikiem +3, spadając na dzielone drugie miejsce z -4.

Jeeno Thitikul - aktualna wiceliderka światowego rankingu, przetrwała trudne momenty sobotniej rundy. Dzięki równej grze utrzymała kontakt z czołówką i z wynikiem -4 plasuje się w pięcioosobowej grupie zawodniczek zajmujących drugą lokatę, gotowa do ataku w niedzielnym finale. Oprócz Thitikul i Ryu na drugim miejscu są jeszcze: awansująca w sobotę o 14 pozycji Niemka Esther Henseleit, Amerykanka Lucy Li i Japonka Shiho Kuwaki. Siódma jest Angielka Lottie Woad, a ósmą pozycję okupują: jej koleżanka z drużyny Charley Hull, Japonki - Minami Katsu i awansująca o 47 miejsc - Ayaka Furue!

Nelly Korda zamiast kontynuowania rozpoczętego w piątek kontrataku, w sobotę zaliczyła spektakularne tąpnięcie. Liderka rankingu światowego mimo zapisania na swoim koncie aż pięciu birdie, całkowicie zrujnowała dzień przez trzy bogeye oraz dwa niezwykle kosztowne double - w tym ten na finałowym dołku. Zamiast marszu w górę, Nelly zanotowała wynik +1 i z łącznym bilansem +1 traci do liderki aż 8 uderzeń, co na pewno nie zwiększa jej szans na triumf i dopełnienie w Anglii Wielkiego Szlema.

Oficjalna transmisja z finałowej rundy 50. AIG Women’s Open, tak jak przeztrzy poprzednie dni, powinna być dostępna na YouTube.

Kasia Nieciak


Nelly być może pogrzebała swoje szanse na zwycięstwo. 


Jeeno pozostaje w grze