Rekordy są do pobijania!
Pierwszy dzień rozgrywanych w Sobótce mistrzostw Polski zdominowały zawodniczki, na które najbardziej liczyliśmy – zwyciężyły ze sporą przewagą.
Na pomoście Wiktoria Wołk, a nad jej głową rekordowe 113 kg. Fot. Marek Hajkowski
PODNOSZENIE CIĘŻARÓW
Jeszcze dwa-trzy miesiące temu potencjalnym organizatorem rozgrywanych po raz 32. ciężarowych mistrzostw kobiet oraz po raz 95. mistrzostw mężczyzn miał być Kraków. Wywołało to spore zdziwienie, tym bardziej że miasto to nie ma ciężarowych tradycji i całość przedsięwzięcia musiałby wziąć na siebie PZPC.
Chłop na schwał
Z pomocą ruszył Mariusz Jędra, były prezes związku, który w grudniowych wyborach powrócił do zarządu w randze wiceprezesa, proponując Sobótkę na Dolnym Śląsku. Medalista mistrzostw świata i olimpijczyk z Sydney (2000) potrafi zjednywać sobie ludzi, a w dorobku ma organizację wielu imprez, z mistrzostwami świata seniorów (2013) i juniorów (2015) we Wrocławiu. – Krajowe zawody to dla Mariusza bułka z masłem, a do tego w rodzinnej miejscowości – dało się słyszeć w okolicach malowniczo położonej Sobótki, ale Jędra – choć to chłop na schwał, emerytowany żołnierz, uczestnik misji ONZ w Libanie – wszystkiego nie mógł wziąć na swoje barki. Z pomocą przyszli więc m.in. miejscowy burmistrz Mirosław Jarosz, a także starosta wrocławski Włodzimierz Chlebosz, zresztą były sztangista i olimpijczyk z Barcelony (1992), okoliczne firmy nie poskąpiły grosza, a dyrekcja Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka udostępniła salę gimnastyczną. Trzeba ją było podzielić, by poukładać pomosty i wydzielić miejsce dla publiczności.
Po nowemu
W tym roku PZPC świętować będzie 100-lecie, więc zaplanowaną na trzy dni imprezę można było wpisać do programu jubileuszu, których główne obchody zaplanowano na grudzień. Ich początek miał już miejsce podczas uroczystego otwarcia zawodów, kiedy okolicznościowymi medalami uhonorowano bardziej i mniej zasłużonych dla dyscypliny. Całością kierował oczywiście Jędra, dzielnie wspomagany przez szefa federacji, Zdzisława Żołopę. Najważniejsze było jednak to, co działo się przed i po oficjałce. Trzeba wspomnieć, że od trzech tygodni obowiązują nowe kategorie. Władze Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów (IWF) postanowiły obciąć ich liczbę z 20 do 16; po dwie u kobiet i mężczyzn. Konieczne więc było ustalenie rekordowych standardów, z czym władze związku najzwyczajniej się guzdrały. Dopiero bowiem w trakcie rozgrywania poszczególnych kategorii spikerzy informowali, do jakich wartości mają równać zawodniczki. Jeden z nich – nie mając przed sobą wykazu standardów PZPC – złośliwie nawet zażartował, że każde podejście to... rekord Polski.
Równać do Wiktorii
Prób ich pobicia podjęto trzy, ale tylko jedna była udana. W gronie rekordzistek znalazła się Wiktoria Wołk. Zawodniczce Tarpana Mrocza towarzyszyła Paulina Szyszka, trenerka kadry narodowej, która była przekonana, że jej podopieczna zdoła porzucić 113 kg i po udanej próbie złożyła jej gratulacje. Wołk, już utytułowana zawodniczka, medalistka mistrzostw Europy, zdecydowanie wygrała kategorię 63 kg, a 267,1 pkt według współczynnika Sinclaira stawia ją w gronie kandydatek do czołowych miejsc w kategorii „open” (pozostałe trzy kategorie zostaną rozegrane w sobotę). Wcześniej i później jej rekordowym śladem chciały pójść Oliwia Drzazga (48 kg) i Martyna Dołęga (69 kg), ale pierwsza – mająca w dorobku srebrny medal ME – nie podrzuciła 92 kg, a druga – prowadzona przez ojca Marcina, trzykrotnego mistrza świata – nie wstała ze sztangą ważącą 118 kg. Ale i tak obie zasłużyły na brawa, bo w swoich kategoriach nie miały sobie równych.
Pierwszy dzień mistrzostw na dłużej zapamiętają też Roksana Bukarz i Agnieszka Broncel. Obie łączy postać trenera Jacka Mazura. Roksanę nauczył dźwigać i do niedawna była jego podopieczną w Andaluzji Piekary Śląskie i sięgnęła po pierwsze złoto, a Agnieszka właśnie pod okiem trenera Mazura poczyniła postępy, zdobywając srebro.
WYNIKI
Kat. 48 kg: 1. Oliwia Drzazga (UMLKS Radomsko) 156 kg (68+88), 2. Agnieszka Broncel (Andaluzja Piekary Śląskie) 133 kg (59+74), 3. Agnieszka Kuczmaszewska (Agros Zamość) 129 kg (59+70)
kat. 53 kg: Ołeksandra Lychobycka (Górnik Polkowice) 161 kg (71+90), 2. Wiktoria Kasielska (Polwica Wierzbno) 151 kg (67+84), 3. Klaudia Luterek (Agros Zamość) 150 kg (70+80)
kat. 58 kg: 1. Roksana Bukarz (Budowlani Nowy Tomyśl) 180 kg (82+98), 2. Maria Połka (Promień Opalenica) 171 kg (72+94), 3. Monika Dzienis (Talent Wrocław) 170 kg (78+92)
kat. 63 kg: 1. Wiktoria Wołk (Tarpan Mrocza) 203 kg (90+113), 2. Zuzanna Ślipek (Zawisza Bydgoszcz) 191 kg (86+105), 3. Julia Choińska (Klimat Łapy) 188 kg (83+105)
kat. 69 kg: 1. Martyna Dołęga (Eko-Sport Siedlce) 213 kg (99+114), 2. Wiktoria Gierczuk (AZS AWF Biała Podlaska) 192 kg (92+100), 3. Emilia Rechul (Agros Zamość) 170 kg (75+95)
Marek Hajkowski