Sport

Raków porwał Repkę

Wicemistrzowie Polski skorzystali z kwoty odstępnego zawartej w kontrakcie 26-letniego pomocnika GKS-u Katowice

W czerwcu Oskar Repka otrzymał powołanie do reprezentacji Polski. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

Oskar Repka podpisał kontrakt w Częstochowie aż do 2030 roku. To duże wzmocnienie Rakowa. Artur Płatek, doradca zarządu ds. sportowych podkreślał to w swoich wypowiedziach. Klub z Częstochowy szukał zawodnika, który szybko wejdzie w zespół. Płatek uważa, że to piłkarz, który funkcjonował w podobnych warunkach w okresie gry dla GKS-u Katowice. W Rakowie doceniają czynione przez niego postępy, uważają, że jest zawodnikiem na bardzo dobrym poziomie mentalnym.

Bardziej zdecydowani niż inni

Repka już zimą był bliski odejścia z GKS-u, gdy zgłosił się po niego węgierski Ujpest. Zawodnik pozostał jednak w Katowicach i zaliczył bardzo udaną rundę wiosenną. W ostatnich sześciu kolejkach sezonu strzelił pięć bramek, dzięki czemu zdobył uznanie byłego selekcjonera reprezentacji Polski Michała Probierza, który powołał go na mecze z Mołdawią i Finlandią w czerwcu. Ostatecznie nie zadebiutował w kadrze narodowej, ale był to jasny sygnał, że będzie on łakomym kąskiem dla innych klubów. Początkowo mówiło się, że trafi do Widzewa Łódź. Ten temat z czasem jednak ucichł. Raków był bardziej zdecydowany, zdecydował się wpłacić klauzulę odstępnego wpisaną w kontrakcie pomocnika z GKS-em, która ma wynosić 700 tysięcy euro.

Oskar Repka jest drugim ważnym zawodnikiem w układance Rafała Góraka, który tego lata opuścił jegozespół. Wcześniej, jeszcze w trakcie poprzednich rozgrywek, kontrakt z Widzewem podpisał napastnik Sebastian Bergier, najskuteczniejszy strzelec GieKSy w sezonie 2024/25.

Następca już jest

GKS już się zabezpieczył na wypadek transferu Repki. Do katowiczan jeszcze w czerwcu dołączył Kacper Łukasiak. Był on pierwszym zawodnikiem tego lata, który zdecydował się na zmianę barw klubowych i przeprowadzkę do stolicy województwa śląskiego. Były gracz Pogoni Szczecin występuje na pozycji Repki, więc klub poniekąd przewidział, że 26-latek urodzony w Bydgoszczy odejdzie tego lata. .

Jeszcze jeden snajper

Wracając do Bergiera – jego odejście zostało „zasypane” przez transfer Macieja Rosołka. Problem w tym, że GKS wciąż może narzekać na niedobór napastników. W końcu stracił nie tylko Bergiera, ale także Filipa Szymczaka, który wrócił po okresie wypożyczenia do Lecha Poznań. Aktualnie w kadrze znajduje się więc dwóch snajperów – Rosołek i Adam Zrelak. Drugi z nich przez sporą część poprzedniego sezonu zmagał się z kontuzją stawu skokowego. Poza tym przeszłość wskazuje, że jest zawodnikiem kontuzjogennym - trzeba więc brać pod uwagę, że w pewnym momencie sezonu Rosołek pozostanie osamotniony. Dlatego podczas obozu w Opalenicy w roli napastnika testowany był Nikodem Powroźnik, który nawet zdobył bramkę w meczu towarzyskim z FC Koszyce (3:0).

Z Zabrza do Katowic?

GieKSa dalej szuka kolejnego napastnika. Jak donosi Piotr Koźmiński z goal.pl, ma być zainteresowana sprowadzeniem Aleksandra Buksy z Górnika Zabrze na zasadach wypożyczenia. Ma o niego rywalizować z Motorem Lublin oraz Śląskiem Wrocław. W poprzednim sezonie 22-latek z Krakowa zagrał w 23 meczach ekstraklasy, w których zdobył jedną bramkę. Tylko w 11 spotkaniach wychodził na boisko w pierwszym składzie. Wypromował się w Wiśle Kraków, z której trafił do Genoi. Następnie grał w Belgii w OH Leuven i Standardzie Liege. Później trafił na rok do WSG Tirol. Na zachodzie wielkiej kariery nie zrobił, więc po trzyletniej włosko-belgijsko-austriackiej przygodzie wrócił do ojczyzny, do Górnika. Czy po roku znów zmieni barwy klubowe?

W sobotę o godzinie 13.00 GKS Katowice rozegra trzeci sparing tego lata. Na stadionie przy ulicy Bukowej zmierzy się ze Stalą Mielec. Spotkanie będzie otwarte dla publiczności.

Kacper Janoszka