Sport

Pyrrusowe zwycięstwo

Górale pokonali Hutników, ale w barażach o awans nie zagrają. „Katem” bielszczan okazał się... Nestor Gordillo, który trafił ich przed tygodniem, a w sobotę zapewnił remis w meczu Kalisza z Jastrzębiem.

Gol i asysta Bartosza Florka (z lewej) nie dały bielszczanom miejsca w szóstce. Fot. PressFocus

Oba zespoły potrzebowały wygranej i porażki KKS-u Kalisz lub Świtu Szczecin, by wziąć udział barażach o 1. ligę. Od początku to Podbeskidzie mocniej ruszyło do ataku i w 20 minucie stworzyło sobie kapitalną okazję bramkową. Prostopadłe podanie blisko linii środkowej otrzymał Linus Ronnberg, który zdecydował się na solowy rajd mając przed sobą tylko bramkarza. Rozpędzony skrzydłowy postanowił mijać rywala, ale „wyrzucił się” ze światła bramki, potem stracił równowagę, a wracający obrońcy zablokowali jego strzał. Inicjatywa w kolejnych minutach nadal należała do gospodarzy, a sporo zamieszczania na prawej stronie robił Michał Willmann. Po faulu na młodzieżowcu minimalnie nad poprzeczką z rzutu wolnego uderzył Wojciech Szumilas, zaś w 27 minucie płaskiego dośrodkowania Willmanna nie zdołał przeciąć żaden z jego kolegów. Hutnik próbował się odgryźć przed przerwą, ale dobrze w bramce spisał się Konrad Forenc. W 55 minucie w słupek bramki Podbeskidzia trafił Wojciech Słomka, a 10 minut później znów Forenc uchronił swój zespół przed utratą gola po płaskim strzale Patryka Miszaka z 13 metrów. Końcówka spotkania zdecydowanie należała do Podbeskidzia. Najpierw w sytuacji sam na sam płaskim strzałem piłkę do bramki posłał Bartosz Florek, a w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry wynik ustalił Maciej Górski, uderzeniem z bliska finalizując akcję Florka. Gol ten nie dał jednak bielszczanom wielkiej radości, bo nie zdołali załapać się do szóstki, tracąc szansę na baraże.

- Wypada pogratulować zwycięstwa z przeciwnikiem, który miał ostatnio dobrą serię - rozpoczął trener Górali. - Był to trudny mecz, ale zasłużenie wygrany. Myślę, że mogliśmy szybciej otworzyć wynik, ale nie to zadecydowało, że nie ma nas w barażach - komentował Krzysztof Brede, mając na myśli fakt, iż Kalisz, który posiada lepszy bilans bezpośrednich spotkań z jego zespołem, zremisował z Jastrzębiem i to jemu przypadło 6. miejsce, a Świt Szczecin nie przegrał z rezerwami ŁKS-u Łódź, utrzymując 5. lokatę

(gru)

OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐

◼  Podbeskidzie Bielsko-Biała - Hutnik Kraków 2:0 (0:0)

1:0 - Florek, 83 min, 2:0 - Górski, 90+6 min

PODBESKIDZIE: Forenc - Ściuk (67. Florek), Biernat, Majsterek, Dziwniel - Willmann, Bednarski (83. Czajkowski), Kizyma (67. Urynowicz), Szumilas (76. Mrsić), Ronnberg (67. Górski) - Klisiewicz. Trener Krzysztof BREDE.

HUTNIK: Damian Hoyo-Kowalski - Głogowski, Tarasovs (55. Kopyściański), Daniel Hoyo-Kowalski, Kieliś, Urbańczyk, Semik (88. Bil), Słomka, Sowiński (59. Miszak), Wilak (76. Rzepka) - Kuzimski (87. Gałek). Trener Krzysztof ŚWIĄTEK.

Sędziował Arkadiusz Nestorowicz (Biała Podlaska). Widzów 2858.

Żółte kartki: Ronnberg, Urynowicz - Urbańczyk, Daniel Hoyo-Kowalski, Wilak, Miszak.
Piłkarz meczu - Bartosz FLOREK