Sport

Przetasowania na Rosie

Nowym liderem turnieju Rosa Challenge Tour został Ryan Lumsden. Polacy za burtą. Adrian Meronk przyczaił się w Szwajcarii.

Ryan postara się grać dalej bez presji oczekiwań. Fot. HotelPlanner Tour

Przez znaczną część dnia na prowadzeniu w Konopiskach pod Częstochową mościł się Francuz Julien Brun, ten sam, który w 2020 roku triumfował w Gradi Polish Open, teraz posiadający na swoim koncie trzy wygrane na Challenge Tour - teraz HotelPlanner Tour, w tym pierwsze zdobyte w 2015 roku jako amator.

Kiedy już prawie wszystko było jasne, w zapadających ciemnościach, grający w ostatniej grupie z dziesiątego tee Szkot, wyprzedził Francuza jednym uderzeniem i wyszedł na samodzielne prowadzenie, notując dwie równe jak od linijki rundy 65.

Lumsden doskonale wie, jak pozytywny wynik w tym tygodniu może wpłynąć na cały jego sezon. Turniej w Rosa Golf Club zawsze rozgrywany jest w kluczowym momencie walki o jak najlepsze pozycje w rankingu Road to Mallorca. Mimo to lider na półmetku turnieju stara się nie wywiarać presji na samego siebie. To oczywiści bardzo trudne, a czy zadziała okaże się tak naprawdę w niedzielę po południu. „Myślę, że sama gra w golfa jest w porządku. Uderzałem dobrze, dobrze puttowałem na treningach, robiłem wszystko dobrze. Mam wrażenie, że sam sobie przeszkadzałem, za bardzo się przejmowałem, za bardzo chciałem, ciągle stawiałem się w dobrych pozycjach i w pewnym sensie sam sobie przeszkadzałem. I tak naprawdę to wynik zmiany perspektywy w tym tygodniu. Wiecie, gra wygląda tak już od sześciu tygodni, ale teraz jest po prostu trochę więcej akceptacji, trochę więcej beztroskiego golfa i po prostu nie traktuję go tak poważnie i tak intensywnie. Myślę, że to jest cała różnica, po prostu brak oczekiwań. Wiesz, możesz wyjść i zagrać świetnie, możesz wyjść i zagrać słabo. To właściwie nie ma znaczenia. Wychodzisz, robisz, co możesz, mając przed sobą rzut, a ja skończę tam, gdzie skończę. Ale wiesz, bez oczekiwań i tak właśnie do tego podejdziemy”.

Trzecią pozycją dzieli się międzynarodowy tercet zawodników: Anglik Andrew Wilson i duński duet - Kristan Hjort Bressum i lider po pierwszym dniu - Victor Sidal Svensen. Na szóstej pozycji jest pięciu zawodników z wynikiem -7.

Niestety ponownie dwa ostatnie dni turnieju przebiegać będą już bez udziału Polaków. Do rywalizacji stawiła się bojowa ósemka reprezentantów Polski i nikt z nich nie przeskoczył nad linią cuta, która tym razem wynosiła -1. Najlepszym z naszych był zawodowiec Nikolas Tymiński, który zakończył swój start z wynikiem +3 i okrągłą setną pozycją.

Wracając jeszcze do czwartkowej rundy turnieju - Amerykanin Jhared Hack trafił wtedy hole in one na siedemnastym dołku. Wypuszczając go w piątek do gry z dziesiątki, podpytałam o nieco więcej szczegółów, które okazały się dość intrygujące. To była jego piąta hole in one w turnieju zawodowym, a czternasta w ogóle!!! To absolutnie szokujące podsumowanie. Na Rosa Golf Club użył piątki iron, trafił w trzonek flagi i piłka wpadła prosto do dołka. Na moje pytanie - ile wygrał samochodów za te wszystkie HIO, tylko się uśmiechnął i powiedział, że… żadnego.

Runda trzecia rozpocznie się w sobotę o godzinie 8:00. Lumsden zagra z Brunem i Bressumem o 12:02.

Adrian Meronk walczy w turnieju DP World Tour - Omega European Masters. W piątek, po rundach 66-68 spadł z wynikiem -6, z pozycji piętnastej na 25, tracąc do lidera siedem strzałów. Prowadzi Południowoafrykańczyk Thriston Lawrece, wygrywający w tym turnieju w 2022 roku.

Turniej pokazuje Polsat Sport Extra 4, tylko w niedzielę z komentarzem, w wykonaniu Jacka Persona.

Kasia Nieciak


Takie widoki tylko w Crans Montana. Fot. Team Meronk