Przegapiony debiut
MÓJ SPORT
Kacper Janoszka
W 2019 roku musiałem odbyć praktyki studenckie. Dzwoniłem do „Sportu”, pisałem maile, w końcu odpisał mi redaktor Andrzej Wasik, zapraszając na rozmowę. Żeby się wyróżnić, powiedziałem, że poza piłką nożną interesuję się też żużlem, choć nie było to najszczersze wyznanie. Gdy redaktor usłyszał, że wiem coś o żużlu, od razu zlecił mi napisanie materiału o ROW-ie Rybnik. Pisałem go trzy dni, konsultując się z żużlowym specem Henrykiem Grzonką, który był moim wykładowcą. W końcu wysłałem tekst i czekałem na odpowiedź. Minął dzień, dwa, tydzień… W końcu napisałem maila do redaktora Wasika z zapytaniem, czy może już przeczytał moje żużlowe wypociny. Chwilę później dostałem odpowiedź. „Tekst ukazał się w sobotniej gazecie z datą 20 kwietnia. Przegapił pan swój prasowy debiut”. Tak wyglądały moje pierwsze dni w „Sporcie”, w którym błyskawicznie się zakochałem, podobnie zresztą jak w... żużlu!
Kacper Janoszka