Powrót lidera pomoże?
Częstochowianie w niedzielę będą się ścigać na torze rywala, który aspiruje do play offu PGE Ekstraligi.
Jak w Zielonej Górze zaprezentuje się Jason Doyle? Fot. Grzegorz Misiak / Press Focus
KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA
Faworytem niedzielnej batalii bez wątpienia jest Stelmet Falubaz Zielona Góra, który od czterech spotkań nie zaznał goryczy porażki. Motomyszy prezentują się tak, jak oczekiwali przed startem sezonu eksperci, i zajmują czwarte miejsce w tabeli. Zielonogórzanie zamierzają wykonać kolejny krok w stronę fazy finałowej rozgrywek. Trzeba jednak pamiętać, że Włókniarz bardzo dobrze spisuje się na tamtejszym obiekcie. Ostatni raz częstochowianie w Grodzie Bachusa przegrali w… 2019 roku w drugiej batalii o brązowy medal drużynowych mistrzostw Polski 44:45, ale na podium pozostali ze względu na lepszy bilans dwumeczu.
Choć żużlowcy z Lubuskiego nie kryją się z zamiarem zwycięstwa, nie lekceważą najbliższych rywali. Lwy również szukają punktów, gdzie tylko można, by mogły powalczyć o jak najwyższe miejsce. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę junior Falubazu, Damian Ratajczak. – Chcemy wygrać, czego nie ukrywam, ale taki cel przyświeca też na pewno Włókniarzowi. Będziemy więc robić wszystko, by zgarnąć całość punktów, ale co będzie, zweryfikuje tor. Będziemy przygotowywać się najlepiej, jak potrafimy, aby odjechać dobry mecz i, mam nadzieję, przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść – mówił Ratajczak.
W składzie częstochowskiej ekipy ponownie widnieje nazwisko Jasona Doyle’a. Co ciekawe, Australijczyk nie będzie prowadzącym parę, bo wystartuje pod numerem 4. Do jazdy mistrz świata z 2017 r. powrócił podczas obu rund Grand Prix w Manchesterze (13-14 czerwca). Występował również w poniedziałkowym meczu brytyjskiej SGP Premiership pomiędzy King’s Lynn Stars a Ipswich Witches. Mimo że Kangur skutecznie zapunktował w dwóch biegach (łącznie 5 „oczek”), więcej na torze się już nie pojawił. Pod Jasną Górą zaczęto się zatem obawiać o udział Doyle’a w Zielonej Górze. Gdy po wtorkowym meczu w ramach U24 Ekstraligi Włókniarza – także przeciwko Falubazowi – pytaliśmy o stan zdrowia zawodnika i ewentualną możliwość jego startu w najbliższej potyczce trenera częstochowian, Mariusza Staszewskiego, ten po chwili oznajmił: - Ciężko powiedzieć. Po środowym treningu szkoleniowiec postanowił powołać Jasona na wyjazdowe starcie w Winnym Grodzie.
Po kilku tygodniach przerwy spowodowanej kontuzją w środę na motor wsiadł także młodzieżowiec Lwów, Szymon Ludwiczak. Na Facebooku żużlowiec poinformował o swoich pierwszych jazdach po urazie. Wyznał jednocześnie, że przygotowuje się do następnych zawodów, jednak nie podał konkretnie jakich. Na razie parę juniorską ekipy z Częstochowy w niedzielne popołudnie mają tworzyć Franciszek Karczewski-Kacper Halkiewicz, jednakże niewykluczone, że dojdzie do zmiany, tym bardziej że sam trener Staszewski wyznał, że ma nadzieję na jak najszybszy powrót Ludwiczaka.
Norbert Giżyński