Sport

Powrót króla

Zgodnie z przewidywaniami nowym trenerem Ruchu Chorzów został Waldemar Fornalik!

Kogo jak kogo, ale akurat Waldemara Fornalika po Cichej oprowadzać nie trzeba... Fot. ksruch.com

RUCH CHORZÓW

Wtorkowy wieczór był gorący. Sieć akademii piłkarskich Football Academy miała porozumieć się z dwoma głównymi udziałowcami Ruchu, by przejąć władzę w klubie, ale bez zakupywania ich akcji (które po zsumowaniu lekko przekraczają 50 procent, więcej niż posiada miasto, co daje komfort działania). FA miała blokować zatrudnienie trenera Waldemara Fornalika, lecz po informacji, które ukazały się w social mediach, wzmógł się rwetes chorzowskiej społeczności, która nie chciała niespodziewanych i trochę niejasnych podmiotów zewnętrznych w klubie. To zahamowało (przynajmniej na razie) ingerencję FA i jednocześnie umożliwiło dopięcie formalności z Waldemarem Fornalikiem. Wczoraj głos zabrał Radosław Soperczak, założyciel Football Academy, który na portalu X zamieścił wpis: „Szanowni Państwo, Radek nie chce „przejąć” Ruchu Chorzów. Zostałem poproszony przez osoby decyzyjne w klubie o pomoc w jego rozwoju. To najwyraźniej nie spodobało się osobom stojącym za aktualnymi sukcesami”.

Waldek King

– Jestem wdzięczny władzom klubu, z prezesem Sewerynem Siemianowskim i dyrektorem Tomaszem Foszmańczykiem na czele, a także właścicielom za zaufanie, jakim mnie obdarzyli. Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka ciąży na mnie i na sztabie. Wiem, jakie w Chorzowie są oczekiwania. Zrobimy wszystko, żeby im sprostać – powiedział „King” po tym, jak podpisał umowę obowiązującą do czerwca 2027 roku. Jak wiadomo, to jego trzecie podejście do pracy w Ruchu. Wcześniej przy Cichej był już w latach 2009-12 i 2014-17, co rozdzieliła nieco ponad roczna kadencja w reprezentacji Polski (do której wypromował się rzecz jasna dobrą pracą z Niebieskimi). Z chorzowskim zespołem był trzeci w 2010 i drugi w 2012 roku, co było znakomitymi osiągnięciami, gdyż nikt na górnośląski zespół nie stawiał. W 2009 i 2012 doszedł do finałów Pucharu Polski, najpierw ulegając Lechowi, a potem Legii. Zyskał dozgonną wdzięczność kibiców, którzy przyszykowali nawet specjalny transparent o treści „Waldek King” (to pseudonim, który przylgnął do niego już na zawsze). W ekstraklasie nikt nie prowadził Ruchu w większej liczbie meczów. W zeszłym roku doświadczony szkoleniowiec został mianowany Ambasadorem Ruchu, co jest tytułem przyznawanym osobom szczególnie zasłużonym dla klubu. Trener, który urodził się w Myślenicach, ale jako malutkie dziecko przeprowadził się z rodzicami do Świętochłowic, osiągnął w Chorzowie wiele jako piłkarz. Grał tam w latach 1983-94, rozgrywając 287 spotkań, w 1989 roku zdobył mistrzostwo Polski. Ruch był jego jedynym klubem w karierze.

Marzenia się spełniają

– Powrót trenera Fornalika to wielka rzecz dla klubu. Bardzo liczymy na jego wiedzę, doświadczenie i autorytet. Jesteśmy przekonani, że powrót trenera będzie silnym bodźcem nie tylko dla drużyny i klubu, ale i całej społeczności, dlatego nie możemy się już doczekać piątkowego meczu z Pogonią Siedlce – powiedział dyrektor sportowy Niebieskich, Tomasz Foszmańczyk. Razem trenerem Fornalikiem do sztabu drużyny dołączył jego brat, Tomasz, pełniący u Waldemara funkcję asystenta w Ruchu, w Piaście Gliwice (gdzie obaj zdobyli mistrzostwo Polski) oraz ostatnio w Zagłębiu Lubin. Przygoda z Miedziowymi nie zakończyła się dla duetu powodzeniem i od września zeszłego roku bracia pozostawali bez pracy. Wczoraj odbyli pierwszy trening z drużyną, którą w akcji będą mogli sprawdzić już w piątek o 18.00. Na Stadion Śląski przyjedzie wspomniana Pogoń. Należy spodziewać się gromkiego przywitania „Kinga” i zapewne... kilkuset biletów sprzedanych więcej. Odkąd Niebieskich dopadł wiosenny kryzys, z każdym tygodniem coraz to większa grupa kibiców domagała się zwolnienia Dawida Szulczka. Proporcjonalnie rosła chęć do powrotu Fornalika i choć niektórzy spekulowali, że coś się w tej kwestii wtedy działo – to według naszych informacji nie działo się nic. Ot, spekulacje i marzenia... Teraz jednak – co widać na załączonym obrazku – opcja pojawiła się i została sfinalizowana.

Piotr Tubacki

CZY WIESZ, ŻE...

◼ W praktyce można powiedzieć, że mecz z Pogonią Siedlce będzie... początkiem czwartego podejścia Waldemara Fornalika w Ruchu! Jako trener w ekstraklasie zadebiutował on bowiem nie – tak jak się ogólnie przyjmuje – na ławce Górnika Zabrze 12 maja 2001 z Pogonią Szczecin, lecz prawie cztery lata wcześniej, 18 października 1997. „King” był asystentem Oresta Lenczyka w Ruchu. Po bezbramkowym remisie w Wielkich Derbach Śląska chorzowianie udali się do Krakowa na mecz z Wisłą. Lenczyka tam jednak nie było, bo na kilka dni udał się za granicę, więc rolę pierwszego trenera tymczasowo przejął właśnie Waldemar Fornalik. Miał wtedy 34 lata, a prowadzeni przez niego piłkarze pokonali Białą Gwiazdę 1:0 po trafieniu Marcina Molka w 12 minucie. W chorzowskiej ekipie występowali wtedy m.in. Krzysztof Bizacki, Marek Wleciałowski, Mirosław Dreszer, Mamia Dżikia, Maciej Mizia, a z ławki Fornalik wpuścił... Seweryna Siemianowskiego, czyli obecnego prezesa Ruchu!

◼ Tylko Orest Lenczyk poprowadził w ekstraklasie drużyny w większej liczbie spotkań niż Waldemar Fornalik. Ten pierwszy ma 587 meczów, a „King”, wliczając w to powyższy mecz z Wisłą Kraków, 542. Czy w Chorzowie uda mu się przeskoczyć nieżyjącą już legendę? Na razie trzeba się wydostać z I ligi...


62 LATA skończył w tym roku Waldemar Fornalik. Jego brat, Tomasz, jest 10 lat młodszy.

287 SPOTKAŃ jako piłkarz rozegrał z Erką na piersi Waldemar Fornalik. Ruch był jego jedynym klubem. Jeszcze jako czynny zawodnik został asystentem pierwszego szkoleniowca przy Cichej.

219 SPOTKAŃ jako trener Ruchu ma na koncie „Waldek King”. Jest klubowym rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę meczów w roli szkoleniowca w ekstraklasie.

10 DRUŻYN w roli pierwszego trenera poprowadził do tej pory Fornalik. Zaczął w Polonii Bytom w 1996 roku, potem był Górnik Zabrze, Odra Wodzisław Śl., Polonia Warszawa, rezerwy GKS-u Bełchatów, Widzew Łódź, Ruch Chorzów, reprezentacja Polski, Piast Gliwice oraz Zagłębie Lubin.

9 KWIETNIA 1983 roku Fornalik zadebiutował w barwach Ruchu. To było dwa dni przed jego 20. urodzinami, w wyjazdowym spotkaniu ze Stalą Mielec, wygranym przez Niebieskich 1:0 . Zadebiutował u trenera Oresta Lenczyka jako defensywny pomocnik, a jego zadaniem było wyłączenie z gry znakomitego dryblera Włodzimierza Ciołka. Młodzian poradził sobie znakomicie!