Sport

Powrót do elity

Tylko rok bez PlusLigi – tak planują zawodnicy i działacze GKS-u Katowice.

Gonzalo Quiroga powraca do Katowic, by walczyć o awans. Fot. Tomasz Kudala/PressFocus

I LIGA

Siatkarze GKS-u Katowice w szóstym sezonie musieli opuścić PlusLigę i znów zagrają na jej zapleczu. Jednak wszyscy skupieni wokół zespołu są przekonani, że banicja potrwa zaledwie sezon. Zespół, jak na warunki I-ligowe, jest mocny, ale rywale z Nysy, Będzina czy Bielska-Białej maja równie wysokie aspiracje.

Do GKS-u przed sezonem doszło kilku doświadczonych zawodników i oni mają zagwarantować odpowiednią jakość gry. Przede wszystkim pozyskano rutynowanego rozgrywającego Grzegorza Pająka, o którym się mówi, że jest specjalistą od awansów. Wcześniej grał w zespołach z Lublina i Będzina, które wygrywały rozgrywki. W bogatym CV ma również dwa tytuły mistrza Polski z ZAKSĄ. Za linię przyjęcia będą odpowiadali m.in. równie doświadczeni Gonzalo Quiroga i Wojciech Włodarczyk. Obaj mają wysokie umiejętności i na pewno prezentują się lepiej od tych, którzy grali w GKS-ie w poprzednim sezonie. Michał Superlak oraz dobrze znany z poprzednich sezonów Damian Domagała – to duet atakujących. Nową twarzą jest środkowy pozyskany z Norwida Częstochowa Bartosz Schmidt. Natomiast Kajetan Marek zajmie miejsce na libero opuszczone przez Bartosza Mariańskiego, który przeniósł się do Suwałk.

- Zespół zaczęliśmy budować w grudniu ubiegłego roku trochę w ciemno, bo przecież nie wiedzieliśmy jak się potoczą nasze losy – wyjawia szef sekcji, Jakub Bochenek. - Na przełomie lutego i marca mieliśmy już kadrę skompletowaną. Ona na pewno jest na tyle silna, że możemy myśleć o powrocie do PlusLigi. Nie będzie to łatwe, wszak o tym samym myślą inni spadkowicze - Nysa i Będzin. Ciekawy zespół stworzono w Bielsku-Białej. Liga jest na tyle silna, że może ktoś nagle wyskoczyć i również włączyć się do do rywalizacji o awans. Tak przecież było w poprzednim sezonie, bo ekipy z Jaworzna czy Siedlec zrobiły spore zamieszanie i wygrywały z najlepszymi.

Siatkarze GKS-u w nowym sezonie będą grali we własnym domu - w Arenie Katowice i liczą, że hala będzie wypełniona kibicami.

- Niestety, nie zdążyliśmy tu zagrać w PlusLidze, ale mam nadzieję, że obiekt będzie dla nas szczęśliwy – dodaje Bochenek. - Hali mogą nam pozazdrości nawet potentaci, bo wygląda imponująco. Wierzę, że zawodnicy szybko się z nią zaprzyjaźnią i będzie twierdzą nie do zdobycia dla naszych rywali.

16 lipca wszyscy zawodnicy, poza Argentyńczykiem Quirogą, mieli spotkanie z trenerami i działaczami, a potem przeszli badania lekarskie oraz testy w katowickiej AWF. Już od kilku dni trenują dwa razy dziennie. Najpierw wizyta w siłowni, a potem zajęcia w hali.

- Quirogę zatrzymały w Argentynie sprawy wizowe, bo teraz procedury są bardziej rygorystyczne – informuje dyrektor sekcji. - Wizę na wjazd do kraju ma otrzymać 8 sierpnia, zaś cztery dni później ma przylecieć do Krakowa. I wówczas będziemy w komplecie przygotowywać się do trudnego i wymagającego sezonu.

Od połowy sierpnia trener Emil Siewiorek zaplanował kilka meczów kontrolnych m.in. z Lechią Tomaszów Maz., MKS-em Nowak-Mosty Będzin oraz turniej w Bielsku-Białej. Trwają rozmowy z jeszcze kilkoma klubami i zapewne sprawdzianów będzie więcej.

I liga w zbliżającym się sezonie będzie silna, wszak poza trzema spadkowiczami są zespoły BBTS-u Bielsko-Biała, Czarnych Radom, ale siatkarze GieKSy zapowiadają, że ich interesuje tylko powrót do PlusLigi. To będzie jednak długa droga .

(sow)