Sport

Potrzebni kolejni piłkarze

Po dwóch pierwszych transferach gliwiczanie pracują nad kolejnymi wzmocnieniami. Poszukiwania mają miejsce nie tylko w Polsce, ale i w… USA!

Quentin Boisgard podpisał z Piastem dwuletni kontrakt. Fot. piast-gliwice.eu

PIAST GLIWICE

Jak do tej pory dyrektor sportowy Piasta, Łukasz Piworowicz, sięgał po obcokrajowców. Najpierw do klubu z Okrzei trafił Hiszpan Adrian Dalmau, a w poprzednim tygodniu szeregi śląskiej drużyny zasilił Francuz Quentin Boisgard.

Uniwersalny ze Stanów

Obaj mają być pierwszoplanowymi postaciami przechodzącej ewolucję kadrową drużyny z Okrzei. Po odejściu kilkunastu piłkarzy to jednak nie koniec transferów do klubu, choć kadra na nowy sezon będzie z pewnością mniej liczna. – Na pewno do naszego zespołu dołączą kolejni zawodnicy. Czy dojdzie też jakiś Szwed? Zobaczymy. Wiem, że polska liga startuje szybko. Zdaję sobie sprawę z tego, że kibice mogą być sfrustrowani, zaniepokojeni. Chcę ich uspokoić, że razem z dyrektorem sportowym pracujemy nad wzmocnieniami – mówił kilka dni temu nowy trener Max Molder.

W sobotę w zespole szwedzkiego szkoleniowca na prawej obronie wystąpił tajemniczy, zagraniczny zawodnik. Klub z Gliwic nie chciał na razie zdradzać tożsamości testowanego defensora, który w oczach kibiców wypadł bardzo pozytywnie, prezentując agresywną i niezwykle energetyczną grę. Dziennikarz Szymon Janczyk z portalu weszlo.com ustalił tożsamość owego czarnoskórego zawodnika. Sprawdzanym przez Piasta piłkarzem jest Ema Twumasi, 28-latek z Ghany. Jak się okazuje, to bardzo uniwersalny piłkarz, który nie tylko grywał na boku defensywy, ale także na wahadle, czy też wcielał się w rolę prawoskrzydłowego. Twumasi ostatnio bronił barw Dallas FC, a z tym amerykańskim klubem był związany bardzo długo i w jego barwach rozegrał 114 meczów. Mankamenty Twumasiego? Przede wszystkim fakt, że od zimy… nie miał klubu, wtedy rozstał się bowiem z przedstawicielem Major League Soccer. Jest to więc klasyczny piłkarz do odbudowy. Decyzja co do jego dalszej przyszłości ma zapaść do końca tego tygodnia.

Nowi na radarze

Wydaje się, że mimo wszystko większe szanse na podpisanie kontraktu w Gliwicach ma z kolei inny defensor, tym razem z Polski – chodzi o Mateusza Grudzińskiego. 24-latek, który jest środkowym obrońcą, doświadczenia nabrał przede wszystkim w Zniczu Pruszków, a w poprzednim sezonie grał znów w Miedzi, gdzie zaliczył 28 meczów i strzelił trzy gole. Grudziński ma wciąż ważny kontrakt z legniczanami, ale pokusa gry w ekstraklasie jest spora. Oprócz Piasta najpoważniej zainteresowani jego usługami są też przedstawiciele beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej, czyli Wisła Płock. To nie są jedyne nazwiska, które znalazły się na celowniku gliwiczan i przed wyjazdem na obóz kadra Piasta powinna się jeszcze powiększyć. W poniedziałek 30 czerwca śląska drużyna wyjedzie do Opalenicy, gdzie spędzi kolejne 12 dni. To tam ma przede wszystkim kształtować się nowy pomysł na grę Piasta. – Chciałbym, aby drużyna miała swój styl. Chciałbym, aby kibice mogli mówić: „To jest Piast Gliwice”. Będziemy chcieli dominować, mieć kontrolę nad meczem, częściej przebywać na połowie przeciwnika. Chciałbym też, aby zawodnicy zmienili swoje myślenie, częściej podejmowali samodzielne decyzje. Nie możemy zapomnieć o obronie, ale też, jak będzie taka konieczność, to szybko przechodzić do kontrataku – opowiadał na ostatniej konferencji prasowej trener Molder.

(KRIS)