Pomoc z Indonezji
Po dwóch meczach bez porażki Wieczysta Kraków jeszcze się wzmacnia. Dołączy do niej kolejny piłkarz z ogromnym doświadczeniem.
Po raz ostatni Maciej Gajos na polskich boiskach był widziany w 2023 roku. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
WIECZYSTA KRAKÓW
Maciej Gajos wraca do Polski. Taką informację przekazał Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki. Pomocnik, który przez lata występował w ekstraklasie, ma dołączyć do pierwszoligowej Wieczystej. Krakowski zespół nadal się zbroi i po raz kolejny udowadnia, że ma zamiar walczyć o najwyższe cele. Gajos może się przydać z uwagi na ogromne doświadczenie. Ma 34 lata, jest wychowankiem Rakowa Częstochowa, z którego wyruszył w futbolową podróż po Polsce. Był piłkarzem Jagiellonii Białystok, Lecha Poznań oraz Lechii Gdańsk. W sumie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym rozegrał aż 333 spotkania, strzelił 47 goli i zaliczył 26 asyst. Dwukrotnie otrzymał powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski, ale tylko siedział na ławce podczas meczów ze Szwajcarią w 2014 (2:2) i Irlandią w 2015 (1:1) roku. Po latach gry w ekstraklasie, gdy w sezonie 2022/23 Lechia spadła do 1. ligi, zdecydował się na pierwszy wyjazd zagraniczny. Wybrał dość ciekawy, egzotyczny kierunek. Przeprowadził się do Indonezji, gdzie reprezentował klub Persija Dżakarta. Przez dwa ostatnie lata był zawodnikiem pierwszego składu, rozgrywając w sumie 60 meczów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. W tym czasie zdobył 8 goli i 12-krotnie asystował. Jego kontrakt dobiegł końca i nie został przedłużony, więc od 1 lipca pozostawał bez klubu.
Trener Przemysław Cecherz dostaje więc kolejnego zawodnika do rywalizacji w środku pola. W pierwszych dwóch kolejkach na pozycji Gajosa grali Jacek Góralski, Michał Trąbka, Tomasz Swędrowski oraz Petar Brlek (część w pierwszym składzie, część wchodząc z ławki). Każdy z tych zawodników, wliczając też Gajosa, ma spore doświadczenie. Każdy z nich zna smak rywalizacji na najwyższym poziomie nie tylko w Polsce – Góralski grał w Łudogorcu Razgrad na najwyższym szczeblu w Bułgarii i w Kajracie Ałmaty w Kazachstanie, a Brlek, znany z występów w Wiśle Kraków w sezonie 2016/17, rywalizował w szwajcarskiej (FC Lugano) oraz chorwackiej (Slaven Belupo i NK Osijek) ekstraklasie. Wieczysta w teorii jest gotowa na podbicie 1. ligi, bo przecież nie tylko na pozycji środkowego pomocnika występują doskonale znani i ograni piłkarze. Rafael Lopes, Goku, Carlitos, Dawid Szymonowicz, Michał Pazdan czy Kamil Pestka to kolejni zawodnicy, których u siebie w składzie widziałby zapewne każdy klub zaplecza ekstraklasy.
Siłę krakowskiego składu mogliśmy już oglądać w poprzednich latach, ale ekipa trenera Cecherza w pierwszych kolejkach bieżącego sezonu już zdążyła pokazać, że pasuje do 1. ligi. Najpierw zremisowała ze Śląskiem Wrocław, do ostatnich chwil walcząc o punkt (w 4 minucie doliczonego czasu Wieczystej udało się wyrównać na 1:1). Następnie spokojnie pokonała Pogoń Siedlce 2:1, zaliczając historyczne zwycięstwo na drugim poziomie rozgrywkowym. W drużynie widać chęć udowodnienia, że zasługuje na awans. Teraz Wieczysta musi utrzymać niezłą formę, a to wcale nie będzie proste, biorąc pod uwagę rozpędzające się zmagania. Dziś zespół z Małopolski zmierzy się ze Zniczem Pruszków (w roli gospodarza na stadionie w Sosnowcu), który na razie jest bez punktów, a w poprzedni weekend doznał bolesnej porażki ze Stalą Mielec (4:5). Pięć dni później zagra w Pucharze Polski z Olimpią Grudziądz, a po kolejnych pięciu dniach pojawi się w Niepołomicach na meczu ligowym.
Kacper Janoszka
