Polski kwartet z drugiego szeregu
Rusza trzeci Wielki Szlem - na kortach trawiastych Wimbledonu. Iga Świątek tym razem nie jest w centrum uwagi, ale może to i lepiej. Jako pierwszy z polskiej czwórki do rywalizacji przystąpi w poniedziałek Kamil Majchrzak.
Kamil Majchrzak rozpocznie „polskie” emocje na londyńskim trawniku. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
Mecze 1. rundy w Londynie zaplanowano na poniedziałek i wtorek. Układ drabinek spowodował, że z czwórki Polaków w poniedziałek na kort wyjdzie tylko Kamil Majchrzak. We wtorek do rywalizacji włączą się Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette.
Świątek, pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, na turniejowe zwycięstwo czeka już ponad rok, od French Open 2024. Słabsze niż zwykle występy wiosną na kortach ziemnych spowodowały, że w rankingu obsunęła się na ósme miejsce. Poprzednio w Wielkim Szlemie tak nisko była rozstawiona cztery lata temu - we French Open 2021.
Szybkie przenosiny
W dwóch tegorocznych wielkoszlemowych turniejach - Australian Open i French Open - raszynianka docierała do półfinału. Trudno uznać to za złe rezultaty. Osiągnięcie najlepszej czwórki także w Wimbledonie byłoby jej życiowym wynikiem w tym turnieju.
Polka nie uchodzi za specjalistkę od gry na trawie, ale w ostatnich dniach w Bad Homburg pokazała, że jest w stanie rywalizować na niej z czołowymi zawodniczkami (patrz strona 16). „Jestem dumna z pracy, którą wykonaliśmy w ostatnich tygodniach, aby się poprawić, aby zrobić kolejne kroki. Jadę na Wimbledon z satysfakcją i determinacją” - tak Świątek podsumowała na Instagramie występ w Bad Homburg.
Już w niedzielne południe w Londynie Polka wypełniała obowiązki medialne. We wtorek rywalką rozstawionej z nr 8 Polki będzie Rosjanka Polina Kudermietowa (63. WTA), która debiutuje w głównej drabince Wimbledonu.
Tak szybkie przenosiny z turnieju na turniej Polce się raczej nie zdarzają. Zwykle lubi mieć tydzień na treningi przed imprezą wielkoszlemową. - Na trawie nie było to dla mnie możliwe. Przyjechałam w sobotę o 21. Nie było gorączkowo. Wszystko jest całkiem spokojnie - powiedziała Świątek. - Dziś mam dzień wolny, nie trenuję. Cieszę się, że mogłam go przeznaczyć na medialne obowiązki - dodała z uśmiechem.
W drodze do finału w Bad Homburg wygrała m.in. z Włoszką Jasmine Paolini - ubiegłoroczną finalistką Wimbledonu. - Nie spodziewałam się tej wygranej, dodała mi pewności siebie. Oczywiście, w tenisie każdy dzień jest inny, ale czułam, że w tym meczu zagrałam naprawdę dobrze - podkreśliła.
Najdalej ćwierćfinał
Przed Świątek szósty w karierze seniorski występ w Wimbledonie. Najlepiej poszło jej dwa lata temu, gdy odpadła w ćwierćfinale Tenisistka z Raszyna triumfowała w juniorskiej edycji tej imprezy siedem lat temu.
Tym razem, po półfinałowej porażce we French Open, miała nieco więcej czas na treningi na trawie, a turniej w Bad Homburg pokazał, że robi postępy. Świątek podkreśla jednak, że w jej grze nie nastąpiła diametralna zmiana, a poprawa jest bardziej efektem gromadzonego doświadczenia. - Nie jest tak, że nagle wszystko stało się perfekcyjne. To wciąż jest wymagająca nawierzchnia, zdradliwa. Z czasem jest mi jednak coraz łatwiej się do niej przyzwyczajać i mam więcej czasu, aby się rozwijać - zwróciła uwagę.
Szlifowanie technicznych aspektów na treningach to jednak nie jedyna rzecz, która przekłada się na wyniki. - Ogólnie wszystko zależy też od pewności siebie, jaką się ma w danym momencie. Na trawie naprawdę trzeba ufać swoim uderzeniom. Nie można się wstrzymywać. Każde uderzenie, które da rywalce więcej czasu na reakcję prawdopodobnie będzie tym, przez które przegrało się wymianę - wyjaśniła Świątek.
Najłatwiej dla Linette?
Fręch (25) czeka mecz z 44. na liście WTA Rosjanką Anastazją Potapową. Wyjątkowo teoretycznie najłatwiejszą rywalkę ma Linette, która zwykle ma pecha w losowaniach - Francuzka Elsa Jacquemot do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje, a w rankingu jest 115. W eliminacjach odpadły Katarzyna Kawa, Maja Chwalińska i Linda Klimovicova.
Liderka rankingu Aryna Sabalenka zacznie od meczu z kanadyjską kwalifikantką Carson Branstine. To właśnie Białorusince daje się największe szanse na triumf, ale ciężki mecz może ją czekać już w 3. rundzie - z Marketą Vondrousovą. Czeska mistrzyni Wimbledonu 2023 wraca do formy po problemach zdrowotnych i pokonała Sabalenkę w niedawnym turnieju w Berlinie. Natomiast broniąca tytułu inna Czeszka Barbora Krejcikova na otwarcie zagra z Alexandrą Ealą z Filipin.
Majchrzak z finalistą
Wśród mężczyzn mamy tylko Kamila Majchrzaka, bo w piątek - już po losowaniu (!) - z powodu problemów zdrowotnych wycofał się 39. w rankingu i ćwierćfinalista z 2021 roku Huberta Hurkacz.
Majchrzak (109. ATP) zagra w poniedziałek z rozstawionym z nr 32 Matteo Berrettinim. Są rówieśnikami, ale co dziwne - w cyklu ATP zagrają ze sobą pierwszy raz. Włoch to finalista Wimbledonu z 2021 roku, w styczniu 2022 był już szósty na świecie, ma na koncie 10 tytułów, później jednak jego karierę wyhamowały kontuzje (na marginesie, niepokojąco coraz bardziej przypomina go nasz Hubert Hurkacz).
W tym roku 29-letni tenisista z Rzymu ma bilans meczów 13-10; nie grał w żadnej imprezie na trawie przed Wimbledonem, zrezygnował z Rolanda Garrosa, wraca na kort od majowego meczu 3. rundy w Rzymie z Casperem Ruudem, gdy poddał się z powodu urazu, podobnie zresztą było w Madrycie (krecz w 3. rundzie z Jackiem Draperem).
Jeżeli więc Majchrzak nie wyjdzie na kort „wystraszony” i podejmie walkę, ma szansę Włocha złamać. Inna sprawa, że po wiosennym rozpędzie, gdy Polak wrócił do Top 100, nie wygrał meczu od… końca kwietnia (w kwalifikacjach w Madrycie). Potem przegrywał m.in. w 1. rundzie Rolanda Garrosa i w każdym z trzech występów na trawie…
Sinner, Alcaraz czy…?
Lider listy ATP Włoch Jannik Sinner zmierzy się z rodakiem Lucą Nardim, a najlepszy w dwóch poprzednich edycjach Hiszpan Carlos Alcaraz z 38-letnim Włochem Fabio Fogninim. W powszechnej opinii to właśnie Sinner i Alcaraz są faworytami. Sześć ostatnich imprez wielkoszlemowych wygrali właśnie oni, po trzy każdy. Finał zmagań kobiet ma się odbyć 12 lipca, a mężczyzn dzień później.
(t, PAP)
53,5 MILIONA FUNTÓW znalazło się w puli nagród Wimbledonu 2025 - to rekord. Triumfatorzy rywalizacji w grze pojedynczej zarobią po 3 mln.
9 RAZY - rekordowo - triumfowała na londyńskiej trawie urodzona w Pradze, ale przez większość kariery występującej z amerykańskim paszportem Martina Navratilova; w latach 1978-79 reprezentowała Czechosłowację, a w latach 1982-87 i 1990 wygrywała dla USA.
8 RAZY - najwięcej - w Londynie w singlu mężczyzn triumfował Roger Federer (2003-07, 2009, 2012, 2017)
3 POLAKÓW zaprezentuje się w grze podwójnej. Jan Zieliński stworzy parę z Czechem Adamem Pavlaskiem, Magda Linette z Amerykanką Bernardą Perą, a Katarzyna Piter z Egipcjanką Mayar Sherif. Rok temu Zieliński i Hsieh Su-wei z Tajwanu wygrali rywalizację mikstów.
FINAŁY 2024
◾ Kobiety: Barbora KREJCIKOVA (Czechy, 31) - Jasmine Paolini (Włochy, 7) 6:2, 2:6, 6:4◾ Mężczyźni: Carlos ALCARAZ (Hiszpania, 3) - Novak Djoković (Serbia, 2) 6:2, 6:2, 7:6 (7-4)
◾ Debel kobiet: Katerina SINIAKOVA, Taylor TOWNSEND (Czechy, USA, 4) - Gabriela Dabrowski, Erin Routliffe (Kanada, Nowa Zelandia, 2) 7:6 (7-5), 7:6 (7:1)
◾ Debel mężczyzn: Harri HELIOVAARA, Henry PATTEN (Finlandia, W. Brytania) - Jordan Thompson, Max Purcell (Australia, 15) 6:7 (7-9), 7:6 (10-8), 7:6 (11-9)
◾ Gra mieszana: Su-wei HSIEH, Jan ZIELIŃSKI (Tajwan, Polska, 7) - Giuliana Olmos, Santiago Gonzalez (Meksyk) 6:4, 6:2
(ostatnie 10 edycji)
Kobiety
2014 - Petra Kvitova (Czechy)2015 - Serena Williams (USA)
2016 - Serena Williams
2017 - Garbine Muguruza (Hiszpania)
2018 - Angelique Kerber (Niemcy)
2019 - Simona Halep (Rumunia)
2020 - nie odbył się (pandemia)
2021 - Ashleigh Barty (Australia)
2022 - Jelena Rybakina (Kazachstan)
2023 - Marketa Vondrousova (Czechy)
2024 - Barbora Krejcikova (Czechy)
Mężczyźni
2014 - Novak Djoković (Serbia)2015 - Novak Djoković
2016 - Andy Murray (W. Brytania)
2017 - Roger Federer (Szwajcaria)
2018 - Novak Djoković
2019 - Novak Djoković
2020 - nie odbył się (pandemia)
2021 - Novak Djoković
2022 - Novak Djoković
2023 - Carlos Alcaraz (Hiszpania)
2024 - Carlos Alcaraz