Sport

Polacy na radarze

Sebastian Walukiewicz po roku gry w Torino ponownie zmieni klub.

Walukiewicz ma być ostoją defensywy Sassuolo. Fot. IMAGO/PressFocus

WŁOCHY

Polak pod koniec okienka transferowego w 2024 roku postanowił po pięciu latach opuścić Empoli i przenieść się do Turynu. Byki zapłaciły za niego wtedy 5 milionów euro i podpisały kontrakt do końca czerwca 2027 roku. 10-krotny reprezentant naszego kraju był podstawowym zawodnikiem Torino i dopiero w końcówce trener Paolo Vanoli przestał na niego stawiać. W sumie Polak rozegrał 30 spotkań. Teraz Walukiewicz przeniesie się do innego zespołu. Być może jest to spowodowane zmianą trenera w drużynie ze Stadio Olimpico. Wspomnianego Vanoliego zastąpił Marco Baroni. 61-letni szkoleniowiec w zeszłym sezonie zajął siódme miejsce z Lazio Rzym. Z drużyny po pięciu latach odszedł także Karol Linetty, któremu wygasł kontrakt.

Beniaminek się wzmacnia

Sebastian Walukiewicz opuścił obóz treningowy Torino i udał się do Reggio Emilia, żeby sfinalizować transfer do… Sassuolo. Beniaminek Serie A wrócił po roku nieobecności i chce sobie zapewnić utrzymanie, więc wzmacnia szeregi defensywne. Oprócz Walukiewicza, którego transfer jest finalizowany, do drużyny dołączył także środkowy defensor Tarik Muharemović, który przyszedł z młodzieżowego zespołu Juventusu. Co ciekawe, Polakiem interesował się także inny z beniaminków nowego sezonu – Cremonese. Środkowy obrońca trafi do Neroverdi w ramach wypożyczenia z opcją wykupu. Dla 25-latka to będzie czwarty włoski klub w karierze. Wcześniej reprezentował barwy Cagliari, Empoli i wspomnianego już Torino. Ewentualna regularna gra w nowym zespole to także dobra wiadomość dla reprezentacji Polski. Nowy selekcjoner Jan Urban będzie szukał optymalnego zestawienia defensywy na wrześniowe spotkania kadry, więc każdy piłkarz zaczyna z czystą kadrą i może wysłać sygnał do trenera, że jest gotowy.

Śladami rodaków

Pojawiają się także nowe informacje w sprawie Kacpra Urbańskiego. Od dłuższego czasu wiadome jest, że 20-latek nie widnieje w planach Bolonii. Tym bardziej po tym, jak zaprezentował się przez ostatnie pół roku na wypożyczeniu w Monzie. Dotychczas w kontekście Polaka i jego przenosin wymieniano kilka klubów, ale teraz pojawiła się nowa, całkiem realna opcja – Sampdoria Genua. Klub ten dobrze jest znany polskim kibicom, ponieważ w przeszłości grali tam Bartosz Bereszyński, Karol Linetty czy Dawid Kownacki.

Blucerchiati przez jedenaście sezonów z powodzeniem utrzymywali się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dopiero sezon 2022/2023 okazał się początkiem… końca. W klubie działo się jednak źle od kilku lat, głównie przez niewłaściwe inwestycje. Sampdoria popadła w długi, z których nie może się podnieść do teraz. W zakończonym sezonie utrzymała się w Serie B dzięki temu, że Brescia dostała minusowe punkty. Klub z Genoi zagrał tym samym w barażach i utrzymał się na drugim poziomie rozgrywkowym. Teraz Blucerchiati planują uporządkować swoje finanse i pozbyć się części zawodników. Jedno z miejsc w nowej drużynie miałby zająć właśnie Kacper Urbański jako element nowego projektu. Jeśli dojdzie do takiego transferu, to trenerem 11-krotnego reprezentanta Polski będzie Massimo Donati, który w przeszłości prowadził m.in. Legnago czy grecką drużynę Kallithea.

Z Włochami pożegna się za to Paweł Dawidowicz. 17-krotny reprezentant Polski ostatnie siedem lat spędził w Hellasie Werona, a teraz zdecydował się na transfer do Arabii Saudyjskiej. Nowym pracodawcą 30-latka ma zostać Al-Hazem, który zapewni mu bardzo dobrą umowę, gwarantującą mu ok. 1,3 miliona euro za sezon.

Miłosz Cebo