Pokażą, na co ich stać
Każde inne niż udane rozpoczęcie pucharowych zmagań będzie odebrane w Warszawie jako gigantyczne rozczarowanie.
Bartosz Kapustka wierzy, że Legia przejmie pełną boiskową kontrolę nad Aktobe. Fot. Mateusz Sobczak/Press Focus.
LEGIA WARSZAWA
Zdobycie Pucharu Polski ma zalety, za które płaci się jednak drobną niedogodnością. Do tej pory – bo zmieni się to za rok – wicemistrz i trzecia drużyna ekstraklasy wchodzi „tylko” do Ligi Konferencji, podczas gdy wygrany krajowego pucharu może próbować swoich sił w Lidze Europy. Jedyne utrudnienie jest takie, że tak jak Legia – musi zacząć walkę od 1. rundy eliminacyjnej. Do startu ligi zostało jeszcze trochę czasu, ale Wojskowi już dzisiaj muszą wejść do boju.
Entuzjazm i optymizm
– Czas zawsze jest największym wrogiem trenerów – mówił przed spotkaniem z kazachskim Aktobe trener Legii Edward Iordanescu. – Rzecz jasna musiałem dopasować się do kalendarza. Dowiedziałem się jednak, że mamy zawodników, którzy są otwarci i szybko się uczą. Chcą współpracować i wykorzystywać naszą strategię. Szybko dopasowali się do mojego stylu i czujemy przed sezonem wiele entuzjazmu. Jest też jednak wiele pytań – mówił rumuński szkoleniowiec, który – mimo doniesień mediów z jego ojczyzny – przekonywał, że jest zadowolony z tego, co posiada. – Jesteśmy przygotowani mentalnie. Osiągnęliśmy sporo celów w trakcie letniego obozu, który był bardzo udany. Atmosfera jest świetna. Nie mogę powiedzieć, jak silni jesteśmy, ale od czwartku będziemy mieli odpowiedzi na wiele z tych pytań. Codziennie pracujemy nad tym, abyśmy byli mocniejsi. Mamy jeszcze czas, aby w klubie i zespole działy się dobre rzeczy – użył na koniec tajemniczej frazy Iordanescu. Podobny optymizm wykazywał najlepszy strzelec Legii w zeszłym sezonie Bartosz Kapustka. – Czujemy się bardzo dobrze przygotowani. Okres przygotowawczy był krótki, ale mieliśmy doskonałe warunki do pracy. Jestem przekonany, że w czwartek postawimy pozytywny krok – ocenił „Kapi”.
Pełna kontrola
Legioniści znają Aktobe, z którym rywalizowali w 2014 roku – także w eliminacjach do LE. Wtedy warszawiacy wygrali w dwumeczu 3:0. Teraz realia wyraźnie się zmieniły, ale Polacy ponownie będą faworytem. Co na temat najbliższego przeciwnika sądzi Iordanescu? – Plusem Kazachów jest to, że są w trakcie sezonu. Są w rytmie, pozyskali kilku zawodników, których musimy przeanalizować. Mają dużo jakości, doświadczenie w Europie. Może nie osiągnęli tam zbyt wiele, ale są silni. Przed nami wielkie wyzwanie – mówił rumuński trener przed 1. rundą eliminacyjną. – Aktobe ma troszkę inny styl niż polskie zespoły. To drużyna, która ma parę indywidualności, szczególnie na skrzydłach, lubiących grać 1 na 1. Mierzymy się jednak w Warszawie, na Legii, gdzie wszystko zależy od nas. Sądzę, że mecz będzie przebiegał pod naszą kontrolą – dodał z kolei Kapustka.
Iordanescu po raz kolejny poruszył też wątek kadrowy dotyczący jego drużyny. – Nie mamy teraz bardzo szerokiej kadry. Niektórych zawodników, którzy grali w minionym sezonie, już z nami nie ma, inni zostali wypożyczeni. Mamy parę problemów zdrowotnych, nie są duże, ale mogą się pogorszyć i sprawić, że dani piłkarze nie będą dostępni na Aktobe. Więcej nie mogę powiedzieć. Zawsze, kiedy podejmuję decyzje o składzie, najpierw patrzę na sytuację medyczną, bo potrzebuję graczy gotowych – zaznaczył szkoleniowiec.
Korona ma więcej
Kolejne transfery w stolicy prędzej czy później się pojawią, ale sprawa z nimi nie jest taka oczywista. Powszechnie wiadomo, że w Legii whisky z kranów się nie leje i choć nazwanie jej kolosem na glinianych nogach byłoby przesadzone, to jednak działacze muszą się trochę nagimnastykować. Ciekawą opinię na temat sytuacji w klubie podał w podcaście Kilka słów o Legii dziennikarz portalu legia.net Marcin Szymczyk: – Jeśli sprzedalibyśmy Maxiego Oyedele za 6 mln euro z klauzuli, to nie wiem, czy zostałoby z tego więcej niż pół miliona na transfery. Trzeba pokryć bieżące koszty, długi, odsetki... Na dzisiaj więcej na transfery ma od Legii Korona Kielce – zaskoczył Szymczyk. Czy trzeba to dodatkowo komentować?
Piotr Tubacki