Pokaz siły
Polki kontynuują zwycięską serię. Rozbiły Niemki, nie pozwalając im w żadnym z setów przekroczyć granicy 20 punktów.
Dobre humory polskich siatkarek nie dziwią, bo kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Fot. IMAGO/ Aleksandar Djorovic/ PAP
LIGA NARODÓW KOBIET
Patrząc na dotychczasowe dokonania, mecz z Niemkami wydawał się najtrudniejszy z tych, które Biało-czerwone stoczyły w Belgradzie. Ich rywalki spisują się bowiem nadspodziewanie dobrze. W poprzednich spotkaniach pokonały Francję i Serbię, awansując na piątą pozycję w tabeli i mają realne szanse na zakwalifikowanie się do turnieju finałowego.
Polki zaczęły z ogromnym animuszem. Były skoncentrowane, pewne i skuteczne. Fantastycznie spisywała się Magdalena Stysiak, która w poprzednich spotkaniach długo się rozkręcała. Tym razem od początku była zabójczo skuteczna, pierwszego seta zakończyła z ponad 50-procentową skutecznością , zdobywając atakiem pięć punktów, a do swojego dorobku dołożyła jeszcze asa. Jak zwykle doskonale grała też Agnieszka Korneluk. Kapitan naszej drużyny od początku reprezentacyjnego sezonu trzyma bardzo wysoki poziom. Po raz kolejny pokazała, że jest „królową bloków”, raz za razem stopując ataki rywalek. Rozgrywająca Katarzyna Wenerska chętnie też wykorzystywała ją w ofensywie, często wystawiając jej piłkę na „krótką”. Poziom trzymały również Martyna Łukasik i Martyna Czyrniańska.
Niemki wyglądały na zaskoczone postawą naszej drużyny. Były bezradne. Całkowicie bezproduktywna była ich liderka Lina Alsmeier, która nie potrafiła przebić się przez blok Polek. Nie najlepiej radziła sobie też w przyjęciu zagrywki. Zresztą jej koleżanki grały równie kiepsko i tylko momentami potrafiły nawiązać w miarę wyrównaną walkę, ale bardziej było to efektem dekoncentracji naszych zawodniczek niż ich dobrej postawy. Tak było m.in. w trzecim secie. Polki wygrywały już 20:13 i oddały rywalkom pole. Te zbliżyły się na cztery „oczka” (24:20). Biało-czerwone szybko jednak odpowiedziały i Paulina Damaske udanym atakiem zakończyła spotkanie.
Polkom w Belgradzie pozostał do rozegrania jeszcze tylko mecz z Serbią (niedziela, godzina 20.00).
(mic)
WYNIKI
Grupa VI (Belgrad/Serbia)
◼ Niemcy – Polska 0:3 (16:25, 16:25, 20:25)
NIEMCY: Kaestner (1), Alsmeier (7), Strubbe (8), Weske (11), Jatzko (4), Cekulaev (5), Pogany (libero) oraz Kindermann (2), Straube, Stautz (1), Grozer (4), Cesar, Schoelzel. Trener Giulio Cesare BRAGOLI.
POLSKA: Wenerska (2), Czyrniańska (16), Korneluk (10), Stysiak (14), Łukasik (9), Jurczyk (6), Szczygłowska (libero) oraz Smarzek (3), Damaske (2), Grabka. Trener Stefano LAVARINI.
Sędziowali: Bogdan Laurentiu Stoica (Rumunia) i Ziling Wang (Chiny).
Przebieg meczu
I: 5:10, 10:15, 13:20, 16:25.
II: 6:10, 9:15, 12:20, 16:25.
III: 6:10, 10:15, 13:20, 20:25.
Bohaterka – Martyna CZYRNIAŃSKA.
◼ Niemcy – Serbia 3:1 (25:20, 23:25, 25:17, 25:23)
◼ Francja – Holandia 3:0 (25:21, 25:19, 25:20)
Grupa IV (Stambuł/Turcja)
◼ Korea – Belgia 1:3 (16:25, 25:20, 29:31, 12:25)◼ Kanada – Brazylia 0:3 (20:25, 23:25, 23:25)
Grupa V (Hongkong)
◼ Bułgaria – Czechy 0:3 (19:25, 22:25, 11:25)◼ Japonia – Włochy 2:3 (23:25, 25:16, 15:25, 25:20, 17:19)
1. Włochy |
7 |
7/0 |
19 |
21:5 |
2. POLSKA |
7 |
6/1 |
18 |
20:7 |
3. Turcja |
6 |
6/0 |
16 |
18:5 |
4. Japonia |
6 |
5/1 |
15 |
17:5 |
5. Brazylia |
6 |
5/1 |
14 |
15:6 |
6. Niemcy |
7 |
4/3 |
13 |
16:13 |
7. Chiny |
6 |
4/2 |
12 |
15:9 |
8. Czechy |
6 |
3/3 |
7 |
11:13 |
9. Dominikana |
6 |
3/3 |
7 |
10:13 |
10. Holandia |
6 |
2/4 |
8 |
10:13 |
11. Francja |
6 |
2/4 |
7 |
10:13 |
12. Bułgaria |
7 |
2/5 |
7 |
11:18 |
13. USA |
6 |
2/4 |
6 |
9:14 |
14. Belgia |
7 |
2/5 |
6 |
8:17 |
15. Kanada |
7 |
2/5 |
5 |
9:19 |
16. Tajlandia |
6 |
1/5 |
4 |
6:16 |
17. Korea |
6 |
1/5 |
3 |
6:17 |
18. Serbia |
6 |
0/6 |
4 |
9:18 |