Pogoń jednak w Grodzisku
Komisja licencyjna PZPN postanowiła zrobić wyjątek dla Pogoni Grodzisk Mazowiecki i pozwolić jej rozegrać inauguracyjny mecz I ligi na swoim stadionie.
W pierwszej kolejce kibice z Grodziska Mazowieckiego nie będą musieli jechać do Pruszkowa. Fot. pogongrodzisk.pl
Mały klub z Grodziska Mazowieckiego jest prawdziwą rewelacją na mapie polskiej piłki. Drużyna, która niewiele ponad rok temu występowała zaledwie w III lidze, zrobiła dwa awanse z rzędu i w przyszły weekend zadebiutuje na zapleczu ekstraklasy. Jak to często w takich przypadkach bywa, za rozwojem sportowym nie nadążył ten infrastrukturalny i Pogoń musiała poszukać stadionu zastępczego, ponieważ skromny, kameralny obiekt w Grodzisku Mazowieckim nie spełnia wymogów licencyjnych.
Przekonujący prezes
Mecze rundy jesiennej sezonu 2025/26 grodziszczanie będą rozgrywać w Pruszkowie, ale jest jeden wyjątek. Inauguracyjne spotkanie ze Stalą Rzeszów (19.07, godz. 14:30) zagrają na swoim, niespełniającym wymogów obiekcie. Jak do tego doszło? - Bardzo nam na tym zależało, chcemy pokazać naszym kibicom naszą nową drużynę i zachęcić ich tym samym do przyjeżdżania na mecze w Pruszkowie. Komisja licencyjna zgodziła się na ten jeden mecz wyrazić zgodę. Kolejne będziemy już musieli rozgrywać na stadionie Znicza, ponieważ oświetlenie na naszym stadionie jest zbyt słabe - wyjaśnia nam prezes Pogoni Marek Finkowski.
Prezesa klubu z Grodziska należy pochwalić za operatywność i dar przekonywania. Argumenty z punktu widzenia klubu są również całkowicie logiczne, a i tak po ludzku zrozumiałe. Pytanie jednak, czy takie nagięcie przepisów, choćby na jeden mecz, nie stworzy niebezpiecznego procederu? Przypomnijmy, że żaden z tegorocznych beniaminków nie ma stadionu, na którym mógłby bezproblemowo rozgrywać mecze. Polonia Bytom zagra u siebie, ale tylko dopóki pogoda bardzo się nie pogorszy. Późną jesienią będzie musiała już korzystać ze Stadionu Śląskiego. Wieczysta Kraków wynajmować będzie obiekt w Sosnowcu, a wiosną najprawdopodobniej będzie dzielić stadion przy Reymonta z Wisłą.
Komisja licencyjna milczy
Sprawa z wyrażeniem warunkowej zgody dla Pogoni jest kontrowersyjna i rodzi obawy, że z podobnego rozwiązania będą chcieli skorzystać inni beniaminkowie w przyszłości. Co na to PZPN? - Trzeba pytać komisję licencyjną, czemu podjęła taką, a nie inną decyzję - przekazał nam Fredy Fuerst, kierownik działu licencji PZPN jednocześnie potwierdzając, że pierwszy mecz Pogoń w drodze wyjątku faktycznie rozegra na stadionie nie spełniającym wymogów licencyjnych. Do momentu zamknięcia tego wydania nikt z komisji, mimo przesłanej prośby, się z nami nie skontaktował. Zapytaliśmy także w Stali Rzeszów, czy stanowi to dla nich różnicę, czy na pierwszy mecz wybiorą się do Grodziska Mazowieckiego czy Pruszkowa. - Ta decyzja jest poza nami. Zagramy tam, gdzie spotkanie zostanie wyznaczone, natomiast zawsze lepiej gra się na stadionie ze wsparciem swoich kibiców - odpowiedział rzecznik Stali, Miłosz Bieniaszewski. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że na stadionie Pogoni sektor gości będzie zamknięty, na obiekcie Znicza kibica z Rzeszowa mieliby możliwość się zameldować.
Pogoń ma nadzieję na stałe wrócić na swój stadion wiosną. W najbliższych miesiącach na obiekcie instalowane będzie oświetlenie o wymaganej ilości luksów, rozbudowane zostaną także trybuny. - Na jeden mecz zgodę dostaliśmy, ale na więcej nie ma szans. Głównie rozchodzi się o telewizję, która musi mieć odpowiednie warunki do przeprowadzenia transmisji. Mam nadzieję, że wiosną zagramy już w Grodzisku bez większych komplikacji. Te przez chwilę się pojawiły ze względu na plany budowy CPK. Wstrzymano nam na chwilę prace, bo niejasne były ich plany względem naszego terenu, ale w końcu udało się sprawę wyjaśnić - dopowiada prezes Finkowski.
Mariusz Rajek