Podwojony dorobek
Po dwóch straconych bramkach w pierwszej połowie GieKSa wywalczyła remis w starciu z Miedziowymi.
Bartosz Nowak (z lewej) był autorem pierwszych bramek GKS-u w tym sezonie. Fot. PAP/Michał Meissner
Marcel Reguła z Zagłębia Lubin debiutował w ekstraklasie w poprzednim sezonie. Po raz pierwszy w najwyższej klasie rozgrywkowej pokazał się w październiku 2024 roku, w starciu ze Stalą Mielec, gdy trenerem Miedziowych był Marcin Włodarski. Ledwie tydzień później zdobył premierową bramkę w ekstraklasie w wygranym przez Zagłębie meczu ze Śląskiem Wrocław (3:0). Szansę gry otrzymywał nieregularnie. Pod koniec sezonu, gdy do zespołu dołączył trener Leszek Ojrzyński, zagrał w czterech spotkaniach z rzędu. Mimo tego jego dorobek bramkowy się nie powiększył.
Dostał natomiast sygnał od trenera, że może dostawać kolejne okazje do gry. Rzeczywiście, po odejściu Dawida Kurminowskiego do Lechii Gdańsk trener Ojrzyński zmuszony został do poszukiwania nowego snajpera. W pierwszej kolejce postawił na Michalisa Kossidisa, ale od razu po pierwszej połowie ściągnął go z murawy, a na plac gry wszedł Reguła. W drugim meczu sezonu, gdy Miedziowi zawitali do Katowic, Reguła zagrał już od pierwszej minuty. Niedługo szkoleniowiec lubinian musiał czekać na to, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że postawił na właściwego zawodnika. Reguła już w 15 minucie wpisał się na listę strzelców, zamykając świetną akcję dwójkową Kajetana Szmyta oraz Adama Radwańskiego. Gdy snajper otrzymał podanie przed pole bramkowe, bez problemu umieścił piłkę w siatce, wyprowadzając przyjezdnych z Lubina na prowadzenie.
GieKSa znalazła się w trudnej sytuacji, bo nie chciała przecież przegrać drugiego meczu z rzędu przed własną publicznością (tydzień wcześniej została pokonana przez Raków). Tymczasem pod koniec pierwszej połowy straciła drugą bramkę! Piłkę ręką w polu karnym zagrał Lukas Klemenz i sędzia Marcin Szczerbowicz po analizie VAR przyznał „jedenastkę” zespołowi z Lubina. Adam Radwański nie pomylił się, gdy stanął oko w oko z bramkarzem Dawidem Kudłą.
Katowiczanie nie grali porywająco i zapewne niewielu na stadionie szczerze wierzyło w to, że uda im się wrócić do meczu. Wiary nie zabrakło jednak piłkarzom Rafała Góraka, którzy w końcu w 55 minucie zmniejszyli straty. Bartosz Nowak został pierwszym zawodnikiem GieKSy, który wpisał się na listę strzelców w tym sezonie – dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, nikt jej nie przeciął, po czym wpadła do siatki. Gospodarze odżyli, ale potrzebowali jeszcze jednej bramki, żeby cieszyć się z pierwszego punktu w bieżących zmaganiach. W tym momencie na pomoc po raz kolejny ruszył Nowak. Tym razem nie ze stałego fragmentu, a z gry doprowadził do wyrównania - na 10 minut przed zakończeniem meczu, po pięknym, precyzyjnym strzale przy słupku.
Co ciekawe, jeden mecz wystarczył, by Nowak podwoił swój dotychczasowy dorobek bramkowy w GieKSie! Przez cały poprzedni sezon do siatki trafił dwukrotnie. Teraz już po drugiej kolejce może pochwalić się takim wynikiem. A choć razem ze wszystkimi zawodnikami GieKSy do ostatnich chwil próbował zdobyć jeszcze jednego gola na wagę zwycięstwa, tego celu nie udało się zrealizować - ostatecznie padł remis. Biorąc jednak pod uwagę wszystkie okoliczności, katowiczanie mogą być z podziału punktów w miarę zadowoleni.
Kacper Janoszka
5 ZESPOŁÓW z województwa śląskiego prowadził Leszek Ojrzyński, aktualny trener Zagłębia Lubin. W latach 2008-09 był szkoleniowcem Rakowa Częstochowa. Od czerwca do września 2010 roku pracował w Odrze Wodzisław. Od października 2010 roku do czerwca 2011 był opiekunem Zagłębia Sosnowiec. W latach 2013-15 trenował Podbeskidzie Bielsko-Biała, a następnie od sierpnia 2015 roku do marca 2016 Górnika Zabrze.
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ GKS Katowice – Zagłębie Lubin 2:2 (0:2)
0:1 – Reguła, 15 min (asysta Radwański), 0:2 – Radwański, 45 min (karny), 1:2 – Nowak, 54 min (wolny), 2:2 – Nowak, 81 min (asysta Czerwiński)
GKS: Kudła 5 – Czerwiński 6, Jędrych 5, Klemenz 5 – Wasielewski 5 (88. Łukowski niesklas.), Łukasiak 4 (75. Gruszkowski niesklas.), Kowalczyk 5, Galan 5 – Błąd 4 (62. Wędrychowski 5), Rosołek 5 (62. Buksa 4), Nowak 8. Trener Rafał GÓRAK. Rezerwowi: Strączek, Bród, Jaroszek, Kuusk, Paluszek, Rejczyk, Swatowski, Trepka.
ZAGŁĘBIE: Hładun 6 – Kłudka 5, Ławniczak 5, Nalepa 5, Jakuba 6 – Kocaba 5, Dąbrowski 6 – Wdowiak 5 (60. Sypek 4), Radwański 7 (60. Makowski 4), Szmyt 6 – Reguła 6 (70. Kossidis 4). Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Matysek, Dziewiatowski, Kolan, Lucić, Michalski, Mróz, Nowogoński, Popielec, Woźniak.
Sędziował Marcin Szczerbowicz (Olsztyn) – 5. Asystenci: Paweł Sokolniki (Płock) i Jakub Jankowski (Łódź). Czas gry 96 min (47+49). Widzów 10673. Żółte kartki: Kowalczyk (71. faul) – Wdowiak (19. faul).
MÓWIĄ LICZBY | ||
GKS | ZAGŁĘBIE | |
59 | posiadanie piłki | 41 |
8 | strzały celne | 2 |
11 | strzały niecelne | 16 |
14 | rzuty rożne | 7 |
9 | faule | 16 |
1 | spalone | 2 |
1 | żółte kartki | 1 |