Sport

Plotki i przymiarki

Z „Dumą Pomorza” łączonych jest kilku obcokrajowców, jednak konkretów na razie brak.

Szwed Linus Wahlqvist wierzy, że Pogoń będzie lepsza niż w poprzednim sezonie. Fot. Michał Kość/PressFocus

POGOŃ SZCZECIN

Niedawno informowaliśmy, że Pogoń jest zainteresowana skrzydłowym z Gambii, który obecnie gra w Danii, ale oferta Dumy Pomorza została odrzucona. Mowa o zawodniku, który nazywa się Musa Juwara. Po kilku dniach temat wrócił jednak jak bumerang, bo podobno rozmowy wciąż trwają. Z informacji, jakie ostatnio docierają wynika, że strony zbliżyły się w negocjacjach i za kilka dni może dojść do finalizacji rozmów.

Latem Pogoń ma w planach pozyskanie kilku piłkarzy. Środkowy obrońca i skrzydłowy to priorytety. Jeśli Juwara trafi do Pogoni, stanie się to na zasadzie płatnego transferu definitywnego.

„Egzotyczne” nazwisko

Na tym zawodniku nie kończą się plotki i spekulacje transferowe. Otóż w czwartek media w Rumunii poinformowały, że 25-letni Marian Huja, piłkarz tamtejszego Petrolulu, jest na radarze kilku klubów z Polski. Ponoć najbliżej pozyskania piłkarza jest właśnie Pogoń. Kluby miały już nawet uzgodnić cenę za tego gracza, co by oznaczało, że ten transfer jest wielce prawdopodobny.

Huja to pochodzący z Portugalii lewonożny środkowy obrońca. Pasowałby więc do profilu piłkarza, który jest poszukiwany przez władze Portowców. W zakończonym sezonie Huja zagrał 36 meczów w lidze. Obecny klub oczekuje za piłkarza 300 tysięcy euro. Zawodnik ma jeszcze rok kontraktu i przez transfermarkt wyceniany jest na 1,2 mln euro.

Fajne uczucie

Dzisiaj podopieczni trenera Roberta Kolendowicza rozegrają drugi mecz kontrolny, a ich przeciwnikiem będzie Banik Ostrawa; pierwszym sparingu pokonali GKS Katowice 1:0. - Zawsze fajnie jest wygrać - powiedział obrońca Dumy Pomorza, Linus Wahlqvist. - To był dopiero nasz pierwszy mecz kontrolny, tymczasem GKS miał już za sobą sparing, więc pod tym względem byliśmy trochę za nim. Najważniejsze jest to, że wszyscy otrzymali minuty. W tym momencie jest za wcześnie, by mówić o jakości piłkarskiej. Ciężko trenujemy, ale najistotniejsze jest to, mamy w nogach sporo przebiegniętych kilometrów.

Szwed w tym sparingu zagrał na dwóch pozycjach: na swojej nominalnej, czyli jako prawy obrońca i na środku defensywy. - Z powodu urazu „Kery” (Dimitrios Keramitsis - przyp. red.) musiałem wystąpić na środku obrony, co już mi się zdarzało - powiedział. - Pod koniec miałem nieco biegania, ale to też było fajne. Biorąc pod uwagę nasz obecny skład, wielu zawodników musi być gotowych do tego, aby grać na różnych pozycjach. To dla wielu piłkarzy dobra okazja, aby móc sprawdzić się w innym miejscu na boisku.

Pochwały dla Pozo

- Wiedzieliśmy, że Jose Pozo to zawodnik bardzo dobry z piłką przy nodze - kontynuował Szwed. - Wierzę, że dużo nam pomoże. Już bez niego byliśmy jedną z najlepiej grających ofensywnie drużyn . Z nim możemy być pod tym względem jeszcze mocniejsi. Jego obecność daje nam z przodu dodatkowe możliwości i myślę, że wiele możemy z nim ugrać.

Bogdan Nather