Sport

Pięć dobrych lat

30-letni Karol Linetty opuścił Torino. Jaka przyszłość czeka 47-krotnego reprezentanta Polski?

Dziewięć razy Karol Linetty zakładał opaskę kapitana Torino. Fot. LaPresse/SIPA USA / Press Focus

Po pięciu latach Karol Linetty opuścił Torino. Pomocnik w 2020 roku przeniósł się do Turynu z Sampdorii, w której miał silną pozycję. Był podstawowym zawodnikiem ekipy z Genui. Bywał też kapitanem, niezależnie czy trenerem był Marco Giampaolo, czy Claudio Ranieri. Mimo silnej pozycji zdecydował się na przenosiny z Ligurii do Piemontu i okazało się, że była to dobra decyzja. W 2023 roku Sampdoria spadła do Serie B, a Torino utrzymywało się w elicie. Linetty w pierwszym sezonie, w którym Torino walczyło o byt, grał niemal w każdym spotkaniu. Jego zespół zajął ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli i od tego momentu zaczął lepiej, a przede wszystkim stabilnie, radzić sobie w lidze.

W środku tabeli

W sezonie 2021/22 Linetty dwukrotnie doznawał kontuzji, a że przez pierwszą połowę sezonu grał przeciętnie, więc zaliczył tylko 16 meczów w Serie A. Wydawało się, że szybko opuści Torino. Miał 27 lat, był w najlepszym dla piłkarza wieku, więc potrzebował gry. Pozostał jednak w Turynie, być może też z powodu braku lepszych ofert. Walczył o miejsce w składzie i w kolejnych rozgrywkach znów stał się jedną z ważniejszych postaci Torino, które zajęło spokojne 10. miejsce. Zagrał w 32 spotkaniach, spełniając się głównie w roli środkowego pomocnika, który ma skupiać się na zadaniach defensywnych. Pozycję, którą wywalczył w klubie w sezonie 2022/23, utrzymał do końca swojej przygody w zespole siedmiokrotnego mistrza Włoch. Torino z nim w składzie regularnie zajmowało miejsce w środku tabeli.

Bywał kapitanem

Linetty miał tak silną pozycję w szatni, że przed sezonem 2024/25 „La Gazzetta dello Sport” pisała, że zostanie kapitanem. Tak się jednak nie stało, choć w kapitańskiej hierarchii był bardzo wysoko. Dziewięciokrotnie zakładał opaskę, gdy kapitan Duvan Zapata zerwał więzadła krzyżowe w październiku 2024 roku. Później tę funkcję pełnił też Samuele Ricci, Włoch, a w turyńskim klubie narodowość kapitana nie jest bez znaczenia. Przypomnijmy, że do 2013 roku w Torino kapitanami byli tylko i wyłącznie Włosi. Tradycję tę przełamał Kamil Glik. Teraz na liście kapitanów Torino jest dwóch Polaków, co świadczy o ważnej pozycji Linetty'ego w Torino w ostatnich latach.

Jednak kontrakt naszego 30-latka nie zostanie przedłużony. Biorąc pod uwagę okoliczności i jego rolę w Torino, decyzja ta może dziwić, ale fakty są takie, że Polak w ostatnich sezonach w Serie A nie wyróżniał się niczym szczególnym. Był solidnym pomocnikiem na miarę średniego włoskiego klubu. W ciągu pięciu lat Linetty zagrał 131 spotkań ligowych dla Torino, na boisku spędził 8029 minut. Jednak za zasługi żaden klub nie podpisuje nowego kontraktu. Nie ma miejsca na sentymenty.

Wykreślony z kadry

W ostatnim czasie Linetty zniknął z radaru selekcjonera reprezentacji Polski. Po raz ostatni zagrał w meczu kadry narodowej 10 września 2023 r. z Albanią, który Biało-czerwoni przegrali 0:2. Było to też ostatnie spotkanie w roli selekcjonera dla Fernando Santosa. Gdy kadrę objął Michał Probierz, pomocnik Torino nie dostał już powołania. Przypomnijmy, że sporo grał w eliminacjach do mistrzostw świata w 2022 roku, gdy trenerem był Paulo Sousa, po czym Czesław Michniewicz nie zabrał go na turniej. Pojechał z kolei na mistrzostwa świata w 2018 roku z reprezentacją Adama Nawałki i jako jeden z nielicznych przesiedział na ławce wszystkie spotkania. Podobnie było podczas mistrzostw Europy w 2016 roku...

Dokąd pójdzie?

Teraz przyszłość tego piłkarza stanęła pod znakiem zapytania. Nie wiadomo, do jakiego klubu odejdzie. Czy będzie szukał zatrudnienia we Włoszech, w których gra nieprzerwanie od 2016 roku, odkąd przeniósł się z Lecha Poznań do Sampdorii? A może wybierze Turcję, Grecję lub Bliski Wschód? Może wróci do ojczyzny? Ma dopiero 30 lat, więc przed nim jeszcze kilka sezonów gry. Zmienia klub w momencie, gdy reprezentacja Polski w najbliższym czasie pozna nowego selekcjonera. To może nie być bez znaczenia. Linetty u nowego pracodawcy na pewno będzie chciał regularnie grać i wzbudzić zainteresowanie nowego opiekuna kadry narodowej, ktokolwiek nim zostanie.

Kacper Janoszka