Pasy górą!
W Krakowie nikt o tym spotkaniu nie będzie jutro pamiętał, ale liczy się zwycięstwo.
Ajdin Hasić został liderem drużyny Luki Elsnera. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Jednak jeśli nie strzela się gola, to robi to przeciwnik. W 20 minucie Morgan Fassbender zagrał piłkę ręką, a sędzia po analizie VAR postanowił podyktować jedenastkę. Odpowiedzialność wziął na siebie Ajdin Hasić i efektownie wyprowadził gospodarzy dla prowadzenie. 23-latek bardzo dobrze wszedł w nowy sezon, ponieważ już w Poznaniu strzelił dwa gole i dorzucił asystę. W następnych minutach Filip Stojilković trzy razy padał w polu karnym Słoni, ale sędzia Jarosław Przybył za każdym razem kazał zawodnikowi grać dalej. W pierwszej sytuacji pokazał napastnikowi nawet żółtą kartkę za próbę wymuszenia faulu. Obie drużyny pod koniec pierwsze części starały się przejąć kontrolę nad spotkaniem, podopieczni Marcina Brosza dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie zagrozili jednak bramce Henricha Ravasa.
W drugiej połowie zespoły próbowały nieśmiało atakować, ale jedno obie drużyny łączyło w tym piątkowym spotkaniu – brak precyzji. Większość strzałów leciała w… trybuny. Zamiast bramkarzom, to uderzenia przynosiły strach co najwyżej gołębiom na stadionie. Jedynym wydarzeniem było zderzenie się zawodników, przez co Oskar Wójcik musiał opuścić boisko i od razu udał się do szpitala na badania.
Gdy wydawało się, że w tym meczu nic już się nie wydarzy, genialne dośrodkowanie z rzutu wolnego posłał Mikkel Maigaard. Do piłki niepilnowany wyskoczył wprowadzony kilka minut wcześniej Mauro Perković i podwyższył prowadzenie. Ostatni raz Cracovia rozpoczęła sezon od dwóch wygranych w 2022 roku. Wtedy Pasy zwyciężyły nawet w trzech spotkaniach – 2:0 z Górnikiem Zabrze i Koroną Kielce oraz 3:0 z Legią Warszawa. Tym razem nie był to idealny mecz Pasów, ale dla drużyny liczy się przede wszystkim, że zwycięski. W końcówce spotkania Mateusz Praszelik mógł dobić rywali, ale jego strzał obronił jednak Miłosz Mleczko. W następnej kolejce podopieczni Luki Elsnera podejmą u siebie Lechię Gdańsk i liczą na przedłużenie serii zwycięstw.
Miłosz Cebo
OCENA MECZU ⭐ ⭐
◼ Cracovia – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:0 (1:0)
1:0 – Hasić, 21 min (karny), 2:0 – Perković, 79 min (asysta Maigaard)
CRACOVIA: Ravas 5 – Kakabadze 6, Henriksson 6, Wójcik 6 (71. Perković 1) – Piła 5, Al-Ammari 5, Maigaard 6, Hasić 7 (81. Praszelik niesklas.), Minczew 5 (71. Knap niesklas.), Olafsson5 – Stojilković 4 (86. Atanasow niesklas.). Trener Luka ELSNER. Rezerwowi: Golonka, Madejski, Biedrzycki, Bzdyl, Janasik, Jugas, Skovgaard.
BRUK-BET: Mleczko 4 – Isik 5, Kopacz 5, Kasperkiewicz 3 (80. Putiwcew niesklas.) – Hilbrycht 4 (67. Boboc 4), Kubica 4, Ambrosiewicz 4, Wolski 4 – Strzałek 3 (59. Biniek 4), Fassbender 3 (59. Jimenez 4), Trubeha 4 (79. Jakubik niesklas.). Trener Marcin BROSZ. Rezerwowi: Chovan, Maseoro, Dombroski.
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork) – 5. Asystenci: Dawid Golis (Skierniewice) i Maciej Kosarzecki (Opole). Czas gry 94 min (46+49). Widzów: 12 780. Żółte kartki: Stojilković (24. niesportowe zachowanie), Piła (63. faul) – Kasperkiewicz (39. faul), Kubica (57. faul), Ambrosiewicz (60. faul), Kopacz (77. faul), Boboc (90+1. faul).
MÓWIĄ LICZBY | ||
CRACOVIA | BRUK-BET | |
46 | Posiadanie piłki | 54 |
3 | Strzały celne | 4 |
11 | Strzały niecelne | 3 |
5 | Rzuty rożne | 6 |
1 | Spalone | 0 |
16 | Faule | 16 |
3 | Żółte kartki | 5 |