Sport

Pasjonująca batalia

Dominik Kubera najlepiej poradził sobie w 1. rundzie indywidualnych mistrzostw Polski.

Dominik Kubera (z lewej) udowodnił, że wraca do świetnej formy. Fot. PAP/Mikołaj Kuras

ŻUŻEL

W czwartek najlepsi polscy żużlowcy rozpoczęli zmagania w cyklu indywidualnych mistrzostw Polski. W Toruniu rozpoczęły się jedne z najważniejszych indywidualnych zmagań żużlowych w naszym kraju. Z uwagi na fakt, że na Motoarenie pojawili się zawodnicy wybitni, trudno było przewidzieć, który z nich okaże się najszybszy. Co ważniejsze, nawierzchnia toru w Toruniu została nieco zmieniona w porównaniu do tego, jak była przygotowywana na mecze ligowe w tym roku. Modyfikacje sprawiły, że notatki uczestników na temat owalu okazały się mało przydatne. Najważniejsze jednak było to, że zawody były zacięte i przed każdym biegiem główkowaliśmy, kto dojedzie do mety na pierwszym miejscu.

Po pierwszych wyścigach niewątpliwie najszybszy był Patryk Dudek. Pewnie pokonywał okrążenie za okrążeniem. Po trzech pierwszych startach uzbierał komplet punktów. Później dwukrotnie dojeżdżał do mety na drugim miejscu, więc bezproblemowo awansował do finału. Zmagania na drugim miejscu po fazie zasadniczej zakończył z kolei Bartosz Zmarzlik. Prawda jest taka, że mistrz świata musiał się napracować, żeby uniknąć barażu i żeby bezpośrednio po fazie zasadniczej znaleźć się w finale. W sumie tylko dwa razy zakończył biegi na pierwszym miejscu, co dobrze pokazuje, jak nieprzewidywalne były to zawody. Udowadnia to też rezultat Piotra Pawlickiego, który potrafił dwa razy dojechać na pierwszym miejscu, a raz na ostatnim. Jego starszy brat Przemysław rozpoczął zawody od dwóch wygranych, a i tak nie był w stanie załapać się do biegu barażowego, bo w kolejnych startach tracił punkty! Nie było więc nudy.

Co ciekawe, poza walką o finał pozostał zeszłoroczny triumfator indywidualnych mistrzostw Polski, Maciej Janowski. Magic w pierwszym biegu był najszybszy, ale później nie wygrał już ani razu. Lepiej od niego poradzili sobie natomiast Kacper Woryna, Wiktor Przyjemski, Dominik Kubera oraz wspomniany Piotr Pawlicki – to oni znaleźli się w barażu. Patrząc na ich wyniki z fazy zasadniczej turnieju, nie dało się wytypować faworyta do dołączenia do Dudka i Zmarzlika w finale.

W trakcie turnieju rozpędził się Woryna i to właśnie on dojechał do mety w barażu na pierwszym miejscu. Za nim na mecie zameldował się Kubera. Zestawienie finału było więc niezwykle silne. Zmarzlik i Kubera to zawodnicy z cyklu Grand Prix. Woryna będzie w tym roku walczył w kwalifikacjach do przyszłorocznych indywidualnych mistrzostw świata, podobnie zresztą jak Dudek, który w tym sezonie z „dziką kartą" fenomenalnie spisał się podczas GP Polski w Warszawie, zajmując trzecie miejsce.

Można było oczekiwać, że ostatni bieg dnia będzie pasjonujący i… taki rzeczywiście był. Fantastycznie spod taśmy ruszył Dudek , ale z prowadzenia nie cieszył się długo. Kubera napędził się na pierwszym łuku i błyskawicznie znalazł się na prowadzeniu. Były wicemistrz świata, choć zaciekle walczył, nie był w stanie go dogonić i musiał zadowolić się drugim miejscem. Zawodnik Motoru Lublin skutecznie się bronił i wygrał 1. rundę IMP. Podium uzupełnił Zmarzlik.

Kolejne zmagania w ramach cyklu IMP odbędą się 19 lipca w Ostrowie Wielkopolskim oraz 15 sierpnia w Częstochowie.

1. runda IMP w Toruniu

1. Kubera 13+2 (2, 2, 2, 3, 1, 3) 
2. Dudek 15 (3, 3, 3, 2, 2, 2) 
3. Zmarzlik 12 (2, 3, 1, 2, 3, 1) 
4. Woryna 11+3 (1, 2, 3, 2, 3, 0) 
5. Przyjemski 10+1 (1, 1, 3, 3, 2)
6. Piotr Pawlicki 10+0 (3, 2, 0, 3, 2) 
7. Przemysław Pawlicki 9 (3, 3, 0, 2, 1)
 8. Przedpełski 9 (1, 1, 3, 1, 3) 
9. Janowski 8 (3, 1, 2, 1, 1)
10. Woźniak 7 (2, 0, 1, 3, 1) 
11. Cierniak 6 (2, 0, 1, 1, 2) 
12. Kowalski 5 (0, 3, 2, 0, 0) 
13. Kawczyński 4 (1, 0, 0, 3) 
14. Buczkowski 3 (0, 1, 2, 0, 0) 
15. Krawczyk 2 (0, 2, d, w, -) 
16. Miśkowiak 1 (0, 0, 1, 0, 0) 
17. Duchiński 1 (0, 1, 0) 
18. Małkiewicz 0 (w, -, -, -, -)

 

PGE EKSTRALIGA

Piątek, 20 czerwca

◼  Orlen Oil Motor Lublin – Gezet Stal Gorzów (18.00)

◼ Betard Sparta Wrocław – Innpro ROW Rybnik (20.30)

Kacper Janoszka