Panie przodem!
Znakomity wynik Valarie Allman w rzucie dyskiem i rekordy życiowe polskich lekkoatletek w inauguracyjnej edycji mityngu Halina Konopacka Classic w Warszawie.
Występ Valarie Allman nie zawiódł fanów królowej sportu - w piątek w Paryżu, a w niedzielę w Warszawie. Fot. PAP/EPA
W niedzielnych zawodach startowały tylko kobiety. Ich ozdobą była fantastyczna postawa dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej Valarie Allman w memoriałowej konkurencji - rzucie dyskiem. Amerykanka przyleciała do Polski prosto z Paryża, gdzie w piątek wygrała konkurs w Diamentowej Lidze, ale słabszym rezultatem 67,56.
Miała ciary
Halina Konopacka w 1928 roku wygrała konkurs rzutu dyskiem na igrzyskach w Amsterdamie. Blisko 100 lat później – w Tokio i Paryżu – jej sukces powtórzyła znakomita amerykańska lekkoatletka Valarie Allman. Posiadaczka piątego wyniku w historii światowej lekkiej atletyki przyleciała do Polski, aby oddać hołd swojej wielkiej poprzedniczce. W Warszawie spisała się znakomicie i wygrała, rzucając już w 1. kolejce aż 68,87 m. To najlepszy rezultat w kobiecym dysku na terenie Polski od 40 lat - w 1985, także w Warszawie, 70,70 rzuciła reprezentująca Czechosłowację Zdenka Šilhava.
– Dla mnie to niezwykły mityng. Bardzo mobilizowało mnie to, że startuję na zawodach poświęconych pierwszej polskiej mistrzyni olimpijskiej i to dodatkowo dyskobolce. Pierwszy raz biorę udział w takich zawodach, miałam ciary. Niesamowite emocje – przyznała po starcie na stadionie OSiR Praga-Południe Allman.
Druga w konkursie była Kubanka Yaime Perez - 64,71, trzecia Litwinka Ieva Gumbs - 61,816, a czwarta walcząca o kwalifikację na mistrzostwa świata w Tokio Daria Zabawska - 58,66.
Zośka znów wygrywa
Na bieżni pasjonującą walkę na ostatniej prostej rywalizacji na 1500 m zademonstrowała Sofia Ennaoui. Przy dużym dopingu z trybun pokonała na finiszu dwie Afrykanki - Terekech Ololę i Kiros Muaz - i wygrała z czasem 4:07,08. - Znów mam radość z biegania. Na ostatnim okrążeniu czułam się rewelacyjnie. Dzięki trenerom, rodzinie i przyjaciołom dalej jestem w lekkoatletyce - skomentowała Ennaoui, która pierwszy raz od ponad roku wystartowała na dystansie 1500 m.
Na 100 metrów przez płotki kolejny cenny start zanotowała Alicja Sielska. Po dobrym starcie przed dwoma tygodniami w Gorzowie Wlkp. w niedzielę wygrała z czasem 12,87. – Zostałam w blokach, ale nadgoniłam. Na mecie myślałam, że jestem trzecia, ale wygrałam! Czuję, że mogę biegać jeszcze szybciej – przyznała Sielska.
Justyna do końca
Na dłuższym dystansie płotkarskim – 400 metrach – Panamka Gianna Woodruff wygrała z czasem 54,91. Rekord życiowy 55,62 ustanowiła trzecia na mecie Anna Gryc. – Był mocny wiatr, nie spodziewałam się tak dobrego wyniku. W tym sezonie przestałam bać się płotków i chyba to zaowocowało – mówiła w TVP Sport Gryc.
W biegu na 400 m świetnym finiszem popisała się Justyna Święty-Ersetic. Na ostatnich metrach zawodniczka AZS AWF Katowice wysunęła się na drugie miejsce i z czasem 51,73 uległa Amerykance Paris Peoples - 51,65. - Myślę, że mój poziom jest przyzwoity i czekam na kolejne starty. Mam większe ambicje. Wiem, że jestem dobrze przygotowana - zapewniła mistrzyni Europy (2018). Czwarta była Aleksandra Formella - 52,54, a piąta 18-letnia Anastazja Kuś - 52,55.
Wartościowe wyniki padły także w skoku w dal. Polka Nikola Horowska z rekordem życiowym 6,65 zajęła trzecie miejsce, lepsze od faworyzowanej Anny Matuszewicz - 6,51 (6. miejsce). Wygrała halowa mistrzyni świata Amerykanka Claire Bryant - 6,91. - Miałam anginę, nie miało mnie tutaj być, ale chciałam o sobie przypomnieć. Wiele osób zapomniało, że byłam na igrzyskach. To nie jest moje ostatnie słowo - zapowiedziała Horowska, która startuje także na 100 i 200 metrów.
Andrejczyk pokonana
Niespodziewaną triumfatorką rzutu oszczepem została z kolei Magdalena Maślak-Glugla, która z rekordem życiowym 58,14 pokonała m.in. Marię Andrejczyk - 57,87. - Ten wynik nie ma prawa mnie satysfakcjonować, powinnam rzucać powyżej 60 metrów. Technicznie nie jestem jeszcze „obrzucana” na zawodach, muszę startować, żeby się przełamać - stwierdziła wicemistrzyni olimpijska z Tokio (2021).
Konkurs skoku wzwyż wygrała doświadczona Ukrainka Julija Łewczenko. Wicemistrzyni świata z 2017 roku nie miała sobie równych i triumfowała, pokonując poprzeczkę zawieszoną na wysokości 1,92 m. Najlepsza z Polek Alicja Wysocka była trzecia z rekordem życiowym 1,85.
W biegu na 3000 m z przeszkodami Tunezyjka Rihab Dhahri - 9:42,42, pokonała Agnieszkę Chorzępę, która czasem 9:43,92 o 10 sekund poprawiła rekord życiowy. Na 100 m Jamajka Christiana Williams wygrała z czasem 11,23, a Magdalena Niemczyk finiszowała czwarta z wynikiem 11.44.
(t)
Z LEKKOATLETYCZNYCH AREN
◼ Oszczepem do Tokio
Cyprian Mrzygłód rezultatem 85,92 m poprawił rekord życiowy i wygrał konkurs rzutu oszczepem podczas mityngu w fińskim Kuortane. Uzyskując trzeci wynik w historii polskiej lekkoatletyki, 27-latek wypełnił minimum na MŚ w Tokio. Mrzygłód został trzecim Polakiem, który nowym modelem oszczepu rzucił powyżej 85 metrów. Lepsi od niego byli tylko Marcin Krukowski (89,55) i Dariusz Trafas (87,17). Drugie miejsce w Kuortane zajął reprezentant gospodarzy Taneli Juutinen - 80,69. Szósty był rekordzista Polski Krukowski - 78,62.
◼ Lisek znów bez minimum
W sobotnich zawodach w Dessau-Rosslau Piotr Lisek wygrał konkurs tyczkarzy z wynikiem 5,65 m, a następnie kolejny raz w tym sezonie bez powodzenia atakował wynoszące 5,82 minimum na MŚ. Drugie miejsce zajął Filip Kempski - dla zawodnika z Katowic wynik 5,50 to wyrównanie rekordu życiowego oraz poprawienie najlepszego w karierze rezultatu ze stadionu. W biegu na 1500 m druga była Kinga Królik - 4:09,70, a na 800 m siódma finiszowała Julia Jaguścik – 2:02,39.
◼ Pech Fajdka
Paweł Fajdek zajął drugie miejsce w konkursie rzutu młotem podczas sobotnich zawodów w estońskim mieście Jõhvi - 77,25 m. W ostatniej, szóstej kolejce lepszym rzutem popisał się Ukrainiec Mychajło Kochan – 79,37. Polak, chcąc odpowiedzieć na próbę rywala, poślizgnął się w mokrym kole i doznał urazu - nie odniósł poważniejszych obrażeń, ale nie wiadomo jeszcze, czy ból ustąpi i pozwoli mu wystartować w weekend w Drużynowych Mistrzostwach Europy w Madrycie. Na trzecim miejscu w Jõhvi konkurs kulomiotów zakończył Konrad Bukowiecki - 20,23, wygrał Amerykanin Joe Kovacs - 21,13.
(t)