Sport

Odliczanie przed startem

Rajd Dakar

Fot. IPA/ SIPA USA/ PressFocus

Już tylko godziny pozostały do rozpoczęcia 48. Rajdu Dakar. Ostatnie chwile przed sobotnim prologiem w Janbu w Arabii Saudyjskiej uczestnicy poświęcają na przegląd sprzętu, załatwienie końcowych formalności i relaks.

Tegoroczna edycja tej najtrudniejszej terenowej imprezy na świecie rozpocznie się i zakończy w portowym mieście nad Morzem Czerwonym. Uczestnicy, w tym aż 29 Polaków, którzy pod względem liczebności są szóstą dakarową nacją, pokonają blisko osiem tysięcy kilometrów, nim 17 stycznia osiągną metę.

Większość zawodników dotarła do Janbu pod koniec grudnia i tu spędziła Sylwestra. Organizatorzy przygotowali z tej okazji małą uroczystość, zakończoną wypuszczeniem w powietrze setek balonów. Zabrakło jednak tradycyjnego szampana, bowiem w Arabii Saudyjskiej alkohol jest całkowicie zakazany.

Nie wszyscy świętowali. Przygotowująca się do startu w klasie samochodów rodzina Goczałów nie chciała tracić sił przed czekającymi ją następnego dnia testami Toyot.

- Zadawaliśmy sobie pytanie, jak to, Nowy Rok bez zabawy sylwestrowej? Ale ja oddałbym każdą imprezę sylwestrową za szansę startu w Dakarze. Dlatego wcześniej poszliśmy spać – tłumaczył Eryk Goczał, który w 2023 roku został najmłodszym zwycięzca w historii rajdu, triumfując w klasie lekkich pojazdów SSV. W zespole Energylandii jadą także bracia Marek i Michał Goczałowie.

(PAP)