Sport

Oczekiwanie

MÓJ SPORT

Miłosz Cebo

Jako jeden z młodszych pracowników „Sportu”, pierwszy kontakt z gazetą miałem stosunkowo niedawno. Szukając miejsca na Śląsku do zaliczenia praktyk na studiach dziennikarskich, wpadłem właśnie na „Sport”. Nie wahałem się ani chwili i spędziłem tam dwa miesiące, które bardzo dobrze wspominam. Chciałem zostać, podjąć współpracę, ale przy zawirowaniach właścicielskich nie było mi to dane. Ucieszyłem się, gdy po kilkunastu miesiącach odebrałem telefon z redakcji. Wszak człowiek lubi wracać w miejsca, które dobrze wspomina. Teraz mogę zajmować się tym, co lubię i to jest piękne! Ale bycie w redakcji to nie tylko pisanie, to także poznawanie wielu ciekawych osób i nieustanna wymiana myśli . 

Miłosz Cebo