Sport

Nowy napastnik

Aleksander Buksa został wypożyczony z Górnika Zabrze do GKS-u Katowice.

W dniu ogłoszenia wypożyczenia Buksa zagrał w sparingu. Fot. Tomasz Błaszczyk/GIEKSA FOTO/GKS Katowice

GKS KATOWICE

Oficjalnie potwierdzono przenosiny Aleksandra Buksy z Górnika Zabrze do GKS-u Katowice. Napastnik dołączył do drużyny Rafała Góraka na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu 2025/26. 22-latek dorosłą karierę zaczynał w Wiśle Kraków, a jako 18-latek wyjechał do Genoi. Stamtąd był wypożyczany do OH Leuven, Standardu Liege i WSG Tirol, po czym w 2024 roku wrócił do Polski, podpisując kontrakt z Górnikiem. W poprzednim sezonie w zabrzańskiej ekipie zagrał 23 mecze w ekstraklasie, w których strzelił jednego gola. Do tej pory najlepiej na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce poradził sobie w sezonie 2019/20, gdy jako 19-latek w Wiśle zdobył cztery gole w 21 spotkaniach.

W dniu ogłoszenia wypożyczenia Buksa zdążył wystąpić w sparingu z Sigmą Ołomuniec, który rozegrany został przy pustych trybunach Areny Katowice przy Nowej Bukowej. Snajper wszedł na boisko w 65 minucie, zastępując Macieja Rosołka. – Przez ostatnie dni byłem w indywidualnym treningu, dlatego cieszę się, że wszedłem na boisko w końcówce, bo muszę szybko nadrabiać to, nad czym zespół pracował. Staram się zaadaptować do systemu, w jakim gra drużyna. To jest kluczowe, bo tylko tworząc kolektyw i znając zadania na boisku, jesteśmy w stanie rywalizować o najwyższe cele – powiedział po ostatnim gwizdku Aleksander Buksa. Po raz pierwszy w meczu kontrolnym wystąpił także Jakub Łukowski, który podpisał kontrakt z GKS-em na początku tygodnia. – Trwa proces wdrażania obu do naszej gry. Musimy być cierpliwi, choć czas leci bardzo szybko – stwierdził trener Rafał Górak.

Sparing z Sigmą GieKSa przegrała 1:2. W pierwszej połowie wyszła na prowadzenie po golu Marcina Wasielewskiego, który świetnie włączył się do akcji ofensywnej. Bartosz Nowak zagrał z lewego skrzydła, a wahadłowy zamknął akcję strzałem z kilku metrów. Przyjezdni z Ołomuńca odpowiedzieli dwoma bramkami w drugiej połowie. – Był to bardzo mocny rywal i bardzo dobry sparing, po którym mamy fajny materiał do analizy przed wyzwaniem, które stoi przed nami już w kolejny weekend (mecz z Rakowem Częstochowa – przyp. red.). Zagrali wszyscy, którzy mogli, włącznie z naszą młodzieżą – niech zbierają doświadczenie. Były momenty bardzo dobre, dobre i słabsze – podsumował spotkanie szkoleniowiec GieKSy. Na boisku zabrakło Mateusza Kowalczyka, który tydzień temu narzekał na drobny uraz mięśniowy.


◼  GKS Katowice – Sigma Ołomuniec 1:2 (1:0)

1:0 – Wasielewski, 41 min, 1:1 – Mikulenka, 56 min, 1:2 – Rusek, 90 min

GKS: Kudła (60. Strączek) – Czerwiński (46. Klemenz), Jędrych (46. Paluszek), Kuusk (60. Jaroszek) – Wasielewski (46. Gruszkowski), Łukasiak (75. Bród), Milewski (Wędrychowski, 84. Ćwielong), Galan (60. Marzec) – Błąd (46. Łukowski), Rosołek (65. Buksa), Nowak (65. Swatowski). Trener Rafał GÓRAK.

SIGMA: Koutny – Hadasz, Huk, Slama, Breite, Langer, Navratil, Janoszek, Dolżnikov, Mikulenka. Grali także: Hruszka, Slaviczek, Elbel, Sylla, Dumitrescu, Kostadinov, Israel, Rusek, Zagraniczek, Szip. Trener Tomas JANOTKA.

Kacper Janoszka