Nowy Górnik
TRYBUNA KIBICA - Górnik Zabrze
Obóz w Austrii za nami i pewne rzeczy widać już gołym okiem. Górnik przechodzi rewolucję i to nie tylko pod względem kadry, ale i całej filozofii budowania drużyny. Michal Gasparik jest taktycznym freakiem i wydaje się, że jednym z najważniejszych aspektów jest relacyjność. Jest to myśl, która szczególnie mocno widoczna jest w piłce z Ameryki Południowej, gdzie ikoną tego podejścia jest Diniz, ale mocno czerpała z tego kadra Argentyny Scaloniego, która sięgała po mistrzostwo świata. W Europie w różnym stopniu adaptują to różni trenerzy. Po świetnych vlogach widać jak dużo uwagi poświęcono zbudowaniu więzi między zawodnikami i przykładając do tego profil naszego trenera, to w trakcie rozgrywek możemy się doczekać wielu smaczków z jego strony. Bardzo cieszy holistyczne podchodzenie do piłki przy Roosevvelta. Ryzyka oczywiście nigdy nie da się zredukować do zera, ale wydaje się, że bardzo dużo zrobiono, by jak najmniejszą rolę odegrał tutaj przypadek. Sparingi pokazały, że Górnik potrafi być elastyczny, bo mecze z Arisem i Viktorią to były starcia z zupełnie różnymi drużynami. Gdy przeciwnik został złamany, to chcieliśmy go dobić, a w młodszym wydaniu Górnik potrafił grać jak równy z równym z wicemistrzem Czech, gdzie poza początkowymi problemami i wpadką z drugą bramkądrużyna pomimo wielu mało doświadczonych zawodników w składzie grała bardzo dojrzale, ale i odważnie.
Sezon 2025/2026 zapowiada się niesamowicie ciekawie, bo wiele się dzieje w innych klubach, wchodzi duży kapitał do ligowej piłki, a niektórzy wręcz dosyć buńczucznie zapowiadają walkę o najwyższe cele. Wszystko zweryfikuje boisko, a też i my przy Roosevelta czekamy na nowe otwarcie właścicielskie. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że będzie to Lukas Podolski, co niesamowicie cieszy, gdyż kto jak nie on może poprowadzić Górnika... Już odliczamy dni i godziny do startu ligi, czując w kościach, że to może być piękny czas. Należy życzyć piłkarzom i sztabowi powodzenia i pełnych trybun, które ich będą nieść. Jeszcze chwila, jadymy durś!