Noc sensacji
Al-Hilal i Fluminense awansowały do ćwierćfinału amerykańskiego mundialu, pokonując europejskie potęgi.
Tak z awansu cieszyła się drużyna z Arabii Saudyjskiej. Fot. PAP / EPA
KLUBOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA
Przed turniejem Inter Mediolan był wymieniany jako jeden z kandydatów do triumfu. To tegoroczny finalista Ligi Mistrzów, więc tym bardziej zaskakująca jest jego porażka 0:2 z Fluminense w 1/8 finału. W tym wyniku nie było przypadku. Ekipa z Brazylii konsekwentnie realizowała plan i potwierdziła dobrą formę z fazy grupowej. Z kolei Inter w zasadzie przespał pierwszą połowę. W końcówce, gdy widmo odpadnięcia zajrzało mediolańczykom w oczy, ruszyli do ataku, ale byli nieskuteczni. Fluminense w doliczonym czasie przypieczętowało awans. Tym samym dwie brazylijskie drużyny dostały się do ćwierćfinałów – wcześniej Palmeiras pokonało Botafogo.
Inter może sezon 2024/25 zaliczyć do udanych, choć nie zdobył ani jednego trofeum. Następca Simone Inzaghiego (po sezonie przeniósł się do Al-Hilal), Cristian Chivu, dopiero zaczyna trenerską przygodę w Mediolanie. Jako piłkarz z Interem trzykrotnie był mistrzem Włoch, raz sięgnął po Ligę Mistrzów. Teraz jako szkoleniowiec na pewno dostanie szansę nawiązania do tamtych sukcesów. Na pomeczowej konferencji prasowej nie krył rozczarowania, ale podkreślił klasę rywala, a zwłaszcza świetnie zorganizowany niski blok defensywny Brazylijczyków.
Wygrana Fluminense nie była jedynym zaskoczeniem w 1/8 finału. Kibice w Europie, którzy postanowili w środku nocy obejrzeć mecz pomiędzy Manchesterem City a Al-Hilal, na pewno tego nie żałują, bo piłkarze obu drużyn stworzyli kapitalne widowisko. Ostatni przedstawiciel Azji nie przestraszył się rywala i wyszedł na prowadzenie, konsekwentnie realizując założenia trenera... Inzaghiego. Po 90 minutach było 2:2...
Al-Hilal świetnie rozpoczęło dogrywkę, strzelając na 3:2. I choć na to trafienie odpowiedział Phil Foden, ostatnie słowo należało do saudyjskiej ekipy, która wygrała 4:3! Być może angielskiej drużynie zabrakło nieco koncentracji... Nie można jednak posądzić zespołu Pepa Guardioli o brak zaangażowania. Po zachowaniu szkoleniowca widać było, jak bardzo zależy mu na zwycięstwie. Z pasją zagrzewał swoją drużynę do walki. Zarówno piłkarze, jak i trener chcieli wynagrodzić kibicom dość nieudany sezon i powalczyć w Stanach Zjednoczonych o coś więcej, ale Simone Inzaghi zrewanżował się Hiszpanowi za finał Ligi Mistrzów z 2023 roku, gdy jego Inter przegrał z Manchesterem City 0:1.
Jakub Bargiel
1/8 finału KMŚ
◼ Al-Hilal – Manchester City 4:3 (0:1, 2:2; 3:3)0:1 - Silva (9), 1:1 - Leonardo (46), 2:1 - Malcom (52), 2:2 - Haaland (55), 3:2 - Koulibaly (94), 3:3 - Foden (104), 4:3 - Leonardo (112)
◼ Fluminense – Inter Mediolan 2:0 (1:0)1:0 - Cano (3), 2:0 - Hercules (90+3)