Sport

Niezwyciężone

Polki wracają z Belgradu z kompletem zwycięstw. Bohaterką starcia z Serbią była Aleksandra Gryka, autorka dziewięciu punktowych bloków!

Blok był mocną stroną Polek w starciu z Serbią. Fot. volleyballworld.com

LIGA NARODÓW KOBIET

Na zakończenie drugiego turnieju Ligi Narodów w Belgradzie rywalkami Biało-czerwonych były gospodynie, Serbki. Mistrzynie świata z 2022 roku jak na razie są największym rozczarowaniem. Do meczu z naszą drużyną przegrały wszystkie siedem meczów i zajmowały ostatnie miejsce w tabeli. Tak fatalnej postawy nie tłumaczy nawet brak w składzie najlepszych zawodniczek, w tym uchodzącej za najlepszą atakującą świata Tijany Bosković. - Już kilka razy o tym wspominałem... To nie jest alibi, ale po prostu sytuacja jest taka, że ​​mamy zespół, który był naprawdę jednym z najsilniejszych na świecie. Kiedy spojrzysz na pozycje, to jesteśmy jednymi z najlepszych pod względem techniki, mamy najlepszą atakującą na świecie. Obecny zespół to jednak inna historia i teraz trzeba budować go na nowo, żeby było mniej więcej tak, jak było wcześniej – wyjaśnił w rozmowie z serwisem sportal-blic-rs Zoran Terzić, który do pracy z kadrą Serbii wrócił po kilku latach. - Dziewczyny są niezwykle zmotywowane, dobrze trenują, dobrze pracują, uczą się pewnych rzeczy, więc mam nadzieję, że bardzo szybko osiągniemy ten poziom, który jest nam potrzebny do osiągania dobrych wyników – dodał.

Martyna Łukasik, przyjmująca naszej ekipy, mimo słabych wyników Serbek, przestrzegała przed ich lekceważeniem. - Nie grają jeszcze w najsilniejszym zestawieniu, ale mają dość szeroki i silny skład. Ich główną siłą są środkowe. Jeśli chodzi o atak, to zapewne będą grały na wysokim pułapie. Będziemy jednak na to przygotowane. Nasi trenerzy znają ich mocne i słabe punkty – stwierdziła.

Polki zaczęły spotkanie bardzo słabo. Grały chaotycznie i nerwowo. Mnożyły się  błędy. W ataku kolejne piłki przestrzeliwała Magdalena Stysiak, a w przyjęciu zagrywki myliła się Julita Piasecka. Przeciwniczki natomiast prezentowały się nadspodziewanie dobrze. Imponowała Maja Aleksić. Dobrze radziła sobie też Vanja Bukilić. 26-latka, zastępująca w ataku Bosković, atakowała bardzo mocno i wysoko. Polki długo nie potrafiły znaleźć sposób na jej zatrzymanie.  

Gdy przewaga ekipy z Bałkanów wzrosła do sześciu punktów (15:9), nie wytrzymał trener Biało-czerwonych Stefano Lavarini. Zdjął z parkietu Piasecką, zastępując ją Pauliną Damaske. Była to doskonała decyzja. Damaske prezentowała się zdecydowanie lepiej. Uspokoiła przyjęcie, a do tego nie myliła się w ataku, kończąc wiele trudnych piłek. Miała spory udział w odrobieniu przez nasze siatkarki strat (20:20). Seta nie udało się jednak wygrać, bo słabszy moment przytrafił się Justynie Łysiak. Dwukrotnie pomyliła się w przyjęciu, do tego Malwina Smarzek nie skończyła ataku i szansa na udane otwarcie spotkania przepadła.

Polki nie załamały się jednak i w kolejnych setach to one wychodziły zwycięsko. W drugim i trzecim ich dominacja była zdecydowana, w czwartym natomiast długo zanosiło się na tie-break. Serbki jeszcze raz podjęły rękawicę. Długo prowadziły, nawet 18:13. Dopiero wtedy Biało-czerwone złapały rytm. Krok po kroku zbliżały się do rywalek. Dobre zmiany dały Martyna Czyrniańska i Agnieszka Korneluk. Ta druga okazała się bohaterką końcówki. To jej blok dał Polkom piłkę setową, a następnie efektownym atakiem z krótkiej zakończyła mecz.

Na szczególne słowa uznania zasłużyła jednak inna środkowa, Aleksandra Gryka. Rozegrała najlepsze spotkanie w kadrze. Zdobyła aż 20 punktów. Przede wszystkim jednak rozczytała grę Serbek, bo aż dziewięć razy zastopowała blokiem ich akcje.

(mic)

WYNIKI

Grupa VI (Belgrad/Serbia)

◼  Serbia – Polska 1:3 (25:22, 22:25, 22:25, 23:25)

SERBIA: Perović (5), Ivanović (10), Aleksić (16), Bukilić (18), Milenković (7), Osmajić (9), Pusić (libero) oraz Cajić (1), Mirković, Dangubić (5), Tica (1), Kirov (2).Trener Zoran TERZIĆ.

POLSKA: Wenerska, Piasecka (1), Centka-Tietianiec (9), Stysiak (16), Łukasik (14), Gryka (20), Łysiak (libero) oraz Damaske (12), Smarzek (6), Szczygłowska, Grabka (1), Korneluk (3), Czyrniańska. Trener Stefano LAVARINI.

Sędziowali: Dominga Lot (Włochy) i Mohamed Moez Baouab (Tunezja).

Przebieg meczu

I: 10:8, 15:9, 20:15, 25:22.

II: 10:8, 12:15, 17:20, 22:25.

III: 5:10, 11:15, 15:20, 22:25.

IV: 10:7, 15:10, 20:16, 23:25.

Bohaterka – Aleksandra GRYKA.

Holandia – USA 0:3 (18:25, 22:25, 19:25) 
Francja – Serbia 3:2 (21:25, 25:16, 16:25, 25:15, 15:13)
Niemcy – Holandia 2:3 (23:25, 25:19, 21:25, 25:23, 10:15)

Francja – USA 2:3 (22:25, 24:26, 25:20, 25:21, 13:15)

Grupa IV (Stambuł/Turcja)

Dominikana – Brazylia 0:3 (23:25, 18:25, 20:25) 
Korea – Turcja 0:3 (11:25, 13:25, 17:25)
Belgia – Kanada 3:2 (22:25, 25:13, 21:25, 25:22, 18:16)
Korea – Dominikana 2:3 (25:19, 17:25, 25:19, 20:25, 14:16) 

Turcja – Brazylia 1:3 (18:25, 25:23, 23:25, 15:25)

Grupa V (Hongkong)

Czechy   Tajlandia 3:0 (25:18, 25:16, 32:30) 
Japonia – Chiny 1:3 (15:25, 12:25, 25:18, 22:25) 
Bułgaria – Tajlandia 3:2 (26:24, 25:13, 21:25, 22:25, 15:9) 
Czechy – Japonia 0:3 (22:25, 17:25, 20:25) 
Chiny – Włochy 0:3 (21:25, 30:32, 11:25)

 

1.Włochy

8

8/0

22

24:5

2. POLSKA

8

7/1

21

23:8

3. Brazylia

8

7/1

20

21:7

4. Turcja

8

7/1

19

21:8

5. Japonia

8

6/2

18

21:8

6. Chiny

8

5/3

15

18:13

7. Niemcy

8

4/4

14

18:16

8. USA

8

4/4

11

15:16

9. Czechy

8

4/4

10

14:16

10. Dominikana

8

4/4

9

13:18

11. Francja

8

3/5

10

15:18

12. Holandia

8

3/5

10

13:18

13. Bułgaria

8

3/5

9

14:20

14. Belgia

8

3/5

8

11:19

15. Kanada

8

2/6

6

11:22

16. Tajlandia

8

1/7

5

8:22

17. Korea

8

1/7

4

8:23

18. Serbia

8

0/8

5

12:24