Niezbadany grunt
Przemysław Pęksa opuszcza GKS Katowice i przenosi się na drugi szczebel rozgrywkowy na Cyprze.
23-latek w GKS-ie mógł liczyć na grę tylko w meczach towarzyskich. Fot. PressFocus
GKS KATOWICE
W lidze cypryjskiej w poprzednim sezonie grało 9 Polaków – Karol Struski, Mariusz Stępiński, Grzegorz Krychowiak, Miłosz Matysik, Karol Angielski, Patryk Lipski, Piotr Janczukowicz, Mateusz Musiałowski oraz Artur Sobiech. W ostatnim czasie jest to więc popularny kierunek dla zawodników znad Wisły. Na Wyspę Afrodyty w przyszłym sezonie zawita kolejny Biało-czerwony, Przemysław Pęksa. Nie trafi on jednak – tak jak wyżej wymienieni – do klubu ekstraklasy, a na jej zaplecze. Bramkarz przenosi się z GKS-u Katowice do Spartakosa Kitiou. Na tym szczeblu w poprzednich rozgrywkach grał tylko jeden Polak - również golkiper Patryk Procek, który reprezentował EN Ypsona. Pęksa trafia więc na mało poznany grunt.
Jest to jednak dla 23-latka szansa żeby zacząć grać. W sezonie 2022/23 w miarę regularnie występował w 1. lidze, w Stali Rzeszów. Do 21. kolejki włącznie grał co mecz. Później został zmieniony i po sezonie trafił do GieKSy. Tam na początku walczył z Patrykiem Szczuką o miano drugiego bramkarza, bo nie miał szans żeby wygrać rywalizację o miejsce w pierwszym składzie z Dawidem Kudłą. Sprawa się skomplikowała, gdy po awansie do ekstraklasy GKS Katowice sprowadził Rafała Strączka z Bordeaux, który stał się numerem 2. Szanse Pęksy na grę zmalały niemal do zera i przez dwa lata nie zagrał w oficjalnym meczu katowickiej ekipy, jedynie w rezerwach. Podjął więc odważną decyzję o wylocie na Cypr. Może tam mu się powiedzie?
W poprzednim sezonie Spartakos utrzymał się na drugim poziomie, zajmując 10. miejsce w fazie zasadniczej i pozostał na tej lokacie po zmaganiach w strefie spadkowej. Drużyna straciła 48 goli przez cały sezon, co było jednym z gorszych wyników w lidze, więc Pęksa może stać się niezłą alternatywą dla trenera Iraklego Maisuradze, który od stycznie prowadzi Spartakosa.
(kaj)