Niespodziewane rozstrzygnięcia
Miał być półfinał Portugalia – Hiszpania, a będzie Holandia – Anglia. Młodzieżowe Euro wkracza w decydującą fazę.
Ernest Poku po raz kolejny uratował Jong Oranje. Fot. uefa.com
MŁODZIEŻOWE ME
Jeszcze raz okazało się, że co innego granie w grupie, a co innego jeden mecz w fazie pucharowej. Co z tego, że jedenastki z Półwyspu Iberyjskiego pewnie wygrały swoje grupy, skoro poległy w decydującym boju? Portugalczycy w rywalizacji z Jong Oranje nie wykorzystali rzutu karnego i gry w przewadze przez ponad godzinę!
Na wypełnionym stadionie w Żylinie Pod Dubnom Portugalczycy przystąpili do meczu bez jednego ze swoich asów, Rogera Fernandesa, który z powodu kontuzji siedział na trybunach. Drużyna prowadzona przez Rui Jorge zaczęła jak… z Biało-czerwonymi w poprzednią sobotę, oddając inicjatywę rywalowi. Kiedy była przy piłce, od razu szukała swojej największej gwiazdy, skrzydłowego Geovany Quendy, którymi swoimi wejściami napędzał ataki. To właśnie zawodnik Sportingu Lizbona, który w 2026 roku przejdzie do Chelsea za 44 mln funtów, miał pierwszą znakomitą sytuację, ale piłka po jego strzale minęła słupek bramki strzeżonej przez Robina Roefsa. Zaraz potem Quenda strzelił ponownie, tym razem zza pola karnego, ale znowu niecelnie.
Potem, w przeciągu kilku minut, dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Ruben Van Bommel! To syn świetnego przed laty Marka, piłkarza takich klubów, jak PSV, Barcelona, Bayern, Milan, świetnego reprezentanta Holandii. Drugi kartonik od gruzińskiego arbitra zobaczył za faul na rozpędzonym Quendzie.
Jong Oranje byli pod ścianą. W 28 minucie interweniował siedzący za monitorem Piotr Lasyk. Chodziło o ostre wejście w polu karnym Devyne Renscha na rozpędzonym Tiago Tomasie. Po zobaczeniu zdarzenia na monitorze arbiter wskazał na jedenastkę. Do karnego podszedł Quenda i… trafił w słupek.
Mimo gry w osłabieniu piłkarze prowadzeni przez znakomitego w przeszłości reprezentanta Holandii Michaela Reizigera byli w stanie stworzyć okazje, jedną z nich – znakomitą – miał Thom Van Bergen, ale dobrze interweniował Samuel Soares, bramkarz rezerw Benfiki.
Minuty leciały, a grający w przewadze zespół z Portugalii nie był w stanie zagrozić bramce przeciwnika. W końcówce wystarczył moment nieuwagi, by Holendrzy rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść! Mający występy w dorosłej reprezentacji Ian Maatsen – wybrany zawodnikiem meczu - znakomicie zagrał do rezerwowego Ernesta Poku. Napastnik AZ Alkmaar wykorzystał sytuację sam na sam i ustalił wynik. Poku po raz kolejny uratował swoją drużynę. Wchodząc na boisko z ławki, zdobył też gola w doliczonym czasie w zremisowanym meczu w grupie z Finlandią (2:2).
– Pokazaliśmy, że nawet w osłabieniu potrafimy zagrać dobrze i wygrać z takim zespołem jak Portugalia. Kluczem była dobra gra w defensywie i wiara w to, że będzie dobrze. Nie mieliśmy wielu okazji, ale w decydującym momencie potrafiliśmy zadać cios. Wygrana zasłużona. Mamy bardzo dobry zespół i chwała chłopakom za wiarę i determinację – komentował po meczu Maatsen.
Korespondencja ze Słowacji Michał Zichlarz
Ćwierćfinały MME
◼ Portugalia – Holandia 0:1 (0:0)0:1 – Poku (84)
PORTUGALIA: Soares – Pinheiro (87. Gomes), Lamba, Muniz, Nazinho – Mateus (80. Santos), Nascimento, Sa (80. Marques), Bernardo (63. Forbs) – Quenda, Tomas (46. Araujo). Trener Rui JORGE.
HOLANDIA: Roefs – Rensch, van den Berg, Hato, Maatsen – Flamingo, Valente (52. Meijer), Taylor – Manhoef (79. Poku), Van Bergen (90+3. Ohio), Van Bommel. Trener Michael REIZIGER.
Sędziował Goga Kikaczeiszwili (Gruzja). Widów 7117. Żółte kartki: Sa, Santos, Forbs - Van Bommel, Rensch, Taylor, Roefs. Czerwona kartka Van Bommel (21. druga żółta).
◼ Hiszpania – Anglia 1:3 (0:2)
0:1 - McAtee (10), 0:2 – Elliot (15), 1:2 – Guerra (39 karny), 1:3 – Anderson 990+4 karny)
◼ Dania - Francja 2:3 (1:1)1:0 - Bischoff (18), 1:1 - D. Cisse (44), 2:1 - Sorensen (49), 2:2 - Merlin (84), 2:3 - Tel (85)
◼ Mecz Niemcy - Włochy zakończył się po zamknięciu wydania.