Niesamowity Woltemade!
Ćwierćfinałowe mecze na młodzieżowym Euro były znakomitymi widowiskami. Błyszczy Niemiec Nick Woltemade.
Nick Woltemade (nr 10) błyszczy w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy na Słowacji. Fot. IMAGO/Pressfocus.pl
MŁODZIEŻOWE ME
W sobotę do półfinału awansowały reprezentacje Holandii i Anglii, które w środę zmierzą się w Koszycach. Drugi zestaw półfinalistów poznaliśmy późno w niedzielę. Późno, bo mecz Niemcy – Włochy zakończył się 25 minut przed północą, a mogło być jeszcze później, gdyby nie celne trafienie w 117 minucie Merlina Röhla.
Szalony mecz
Spotkanie w Dunajskiej Stredzie rozkręciło się na dobre po przerwie. Choć Niemcy mieli przewagę, a starał się jak mógł najlepszy strzelec mistrzostw na Słowacji i najlepszy zawodnik Nick Woltemade, to jednak pierwsi do siatki trafili Włosi. Noaha Atubolu pokonał ładnym strzałem z dystansu grający na co dzień w angielskim Burnley Luca Kolesho. Walka rozgorzała na dobre, także w sensie dosłownym. W 81 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Wilfried Gnonto. To jeszcze nic, bo tuż przed końcem regulaminowego czasu za niesportowe zachowanie z boiska wyleciał Mattia Zanotti. Nie dość, że Włosi zostali w dziewiątkę, to jeszcze przegrywali 1:2. Najpierw wyrównał, jakżeby inaczej, Woltemade, a potem wysoki napastnik dorzucił asystę przy trafieniu Nelsona Weipera.
W piątej minucie doliczonego czasu obejrzeliśmy niepotrzebny faul Niemców przed swoim polem karnym. Do piłki podszedł Giuseppe Ambrosino i kapitalnym, technicznym uderzeniem posłał futbolówkę do siatki, doprowadzając do dogrywki! W niej Włosi dzielnie się trzymali, natomiast rywal był pogubiony. Kiedy wydawało się, że dojdzie do serii jedenastek, to decydujące trafienie zaliczył rezerwowy Merlin Röhl i to ekipa mającego sycylijskie korzenie trenera Antonio Di Salvo zagra o wielki finał.
– To był szalony mecz z jednej i z drugiej strony. Najpierw oni wyrównają w końcówce, potem my zdobywamy gola tuż przed zakończeniem. Spotkanie było dziwne, z mojej perspektywy jakieś takie wolne. Nie graliśmy tego, co sobie założyliśmy, jak chcieliśmy grać. Na koniec jednak wygrywamy, zostajemy w turnieju i o to chodziło – cieszył się po spotkaniu Woltemade, który ma już w turnieju 5 bramek. Nie tylko strzela, ale też inicjuje akcje. Pochodzący z Bremy napastnik VfB Stuttgart pokazuje się na turnieju ze znakomitej strony.
Tak jak rok temu
Rywalem niemieckiej młodzieżówki będzie Francja, która po równie emocjonującym spotkaniu pokonała Danię. Też o wszystkim zdecydowała końcówka, bo młodzi Trójkolorowi dwa decydujące gole zdobyli w ostatnich minutach. – Zagraliśmy na sto procent swoich możliwości, ale to nie wystarczyło. Zdobyli dwa niesamowite gole w 1,5 minuty. Przegraliśmy z fantastycznym zespołem – przyznał po spotkaniu rozegranym w Preszowie Steffen Hojer, trener duńskiej młodzieżówki.
Na koniec porównanie, rok temu na dorosłym Euro na niemieckich boiskach w półfinałach Holandia zagrała z Anglią, a Francja z Hiszpanią. Ta wcześniej wyeliminowała Niemców. Teraz zestaw jest prawie ten sam!
Ćwierćfinały MME
◼ Portugalia – Holandia 0:1 (0:0)0:1 – Poku (84)
◼ Hiszpania – Anglia 1:3 (0:2)0:1 - McAtee (10), 0:2 – Elliot (15), 1:2 – Guerra (39 karny), 1:3 – Anderson 990+4 karny)
◼ Dania – Francja 2:3 (1:1)1:0 – Bischoff (18), 1:1 – Cisse (44), 2:1 – Sorensen (49), 2:2 – Merlin (85), 2:3 – Tel (85)
◼ Niemcy – Włochy 3:2 (0:0, 2:2) po dogrywce0:1 – Koleosho (58), 1:1 – Woltemade (68), 2:1 – Weiper (87), 2:2 – Ambrosino (90+6 wolny), 3:2 – Rohl (117)
W środę w półfinałach zagrają: Anglia – Holandia (18.00), Niemcy – Francja (21.00). Finał 28 czerwca w Bratysławie.
Michał Zichlarz