Niedzielne rozstrzygnięcia
Nelly Korda dominuje w wielkoszlemowym The Chevron Championship. Dorota Zalewska przetrwała niezwykle trudne warunki trzeciego dnia Investec SA Women’s Open.
Nelly Korda dominuje w Houston. Fot. The Chevron Championship
Po rundach 70 i 72 z wynikiem -4 Polka zajmowała 32.miejsce. W sobotę potrzebowała 77 uderzeń na przejście zlokalizowanego tuż obok Cape Town pola Royal Cape Golf Club i spadła na dzielone z siedmioma rywalkami miejsce 47. Runda 77 na pierwszy rzut oka wygląda na wysoką, jednak trzeba pamiętać, że toczyła się ona w niezwykle wymagających warunkach - potężnie wiało, a pole zrobiło się naprawdę szybkie. Oprócz Szczecinianki taki sam rezultat zanotowało jeszcze 12 zawodniczek, a wynik poniżej par uzyskało tylko dziewięć rywalek. Na jej sobotniej karcie wyników widnieją 3 birdie, 5 bogeyów i jeden double bogey. Dorota miała 32 putty, nie trafiła tylko czterech fairwayów i sześciu greenów w regulacji. W niedzielę ze względu na trudne prognozy pogodowe początek rundy został przyspieszony, a zawodniczki będą rozpoczynać grę z pierwszego i dziesiątego tee. Dorota wyjdzie w pole z dziesiątki, razem z Nowozelandką Momoką Kobori i reprezentantką Królestwa Eswatini - Nobuhle Dlamini. Dobrze znana polskim kibicom Dunka Smilla Tarning Soenderby po świetnym początku turnieju teraz okupuje pozycję T24.
Z wynikiem -13 prowadzą Słowenka Pia Babnik i Angielka Esme Hamilton. Jednym uderzeniem wyprzedzają one swoją partnerkę z soboty, Angielkę Carę Gainer, tworząc tym samym powtórkę finałowej grupy przed niedzielą.
22-letnia Słowenka, dwukrotna zwyciężczyni na Ladies European Tour, uzyskała wynik 74, a Hamilton zniwelowała stratę dzięki znakomitej rundzie 70.
„Dzisiaj było absolutnie brutalnie” - relacjonowała Słowenka. Obie pozostałe dziewczyny z mojej grupy grały naprawdę dobrze. Starałam się dotrzymać im kroku i cieszyć się tym, z czego mogę. Mój plan na dziś zakładał po prostu, żeby piłka była bezpieczna. Starałam się wykorzystać przewagę na dołkach, gdzie wiatr był silniejszy… co nie było takie łatwe. W większości przypadków mi się to udawało. Jutro na pewno spróbuję, a co będzie, to będzie”.
„Pochodząc z Anglii, jestem przyzwyczajona do ciekawych warunków” – powiedziała Hamilton, która w zeszłym roku zajęła drugie miejsce w Tipsport Czech Ladies Open. „W ogóle mnie to nie zbiło z tropu. Po prostu zamierzałam wyjść i zagrać swoją grę. Wykorzystałam wiedzę mojego caddiego na temat wiatru, ponieważ pochodzi ze Szkocji, więc jest do niego przyzwyczajony. Poszłam na całość”.
Triumfatorka na LET Gainer, zaliczyła rundę 72. „Czułam się, jakbyśmy były w sytuacji matchplay przez prawie cały dzień. Spojrzałam na kilka tabel wyników i nie wyglądało na to, żeby ktokolwiek inny był wysoko – zwłaszcza w tych trudnych warunkach. Jutro znowu to samo. Chyba to turniej matchplay. Wiem, że jutro warunki nie będą łatwe, do wiatru dojdzie deszcz, więc trzeba być cierpliwym.
Nelly Korda nie ściąga nogi z pedału gazu. Przed niedzielnym finałem prowadzi z pięcioma uderzeniami przewagi przed Tajką Patty Tavatanakit, z którą tak jak w sobotę zagra również w niedzielę.
Słynna córka nie mniej słynnego tenisisty Petra Kordy, mistrzyni Chevron z 2024 roku, w piątek szybko powiększyła dwupunktową przewagę po pierwszej rundzie, do sześciu po drugiej. Potężnie uderzająca Amerykanka zna swoje atuty i wie jak je wykorzystać: „Ponieważ wiem, że dołki par 5 są dla mnie do zdobycia, więc po prostu podejmuję ryzyko, gdzie tylko mogę – powiedziała. „Ostatecznie, tak, wykorzystuję swój zasięg, ale nadal istnieje konieczność wykonania naprawdę dobrych uderzeń. To właśnie kocham w turniejach wielkoszlemowych. Trzeba wykonać naprawdę dobre uderzenia, żeby mieć szansę na birdie lub eagle”.
Francuzka Perrine Dalacour i polski caddie Mikołaj Kniaginin po rundach 73 i 72 awansowali do gry weekendowej, a w sobotę rozegrali swoją najlepszą rundę 69, która wystrzeliła ich na 29. pozycję.
Niedzielna transmisja z Afryki Południowej rozpocznie się w Golf Zone już o 11.00. Na antenie Eurosportu 2 od 19.00 zobaczymy finał turnieju par - Zurich Classic of New Orleans, gdzie z czterema uderzeniami przewagi prowadzą bracia Matt i Alex Fitzpatrickowie! To wielka szansa dla młodszego Fifzpatricka, który po ewentualnym zwycięstwie zdobędzie członkostwo na PGA Tour.
Kasia Nieciak
Angielka Esme Hamilton współprowadzi w RPA. Fot. Tristan Jones / LET
Publiczność dopisuje na pierwszym w tym roku turnieju wielkoszlemowym kobiet. Fot. The Chevron Championship
