Nie chciał do Premier League
Czy kariera Darija Grujcicia, nowego zawodnika Białej Gwiazdy, przebiegałaby inaczej, gdyby w 2018 roku trafił do najmocniejszej ligi świata?
Darijo Grujcić został sprowadzony m.in. ze względu na kontuzję kapitana drużyny, Alana Urygi. Fot. Bartek Ziółkowski/wislakrakow.com
WISŁA KRAKÓW
Wielu młodych piłkarzy korzysta z okazji, gdy może się rzucić na głęboką wodę. Część z nich przepada i wraca do słabszych lig. 26-letni Austriak siedem lat temu odrzucił ofertę Brighton & Hove Albion i potem już nigdy nie był tak blisko piłki na najwyższym poziomie.
Odrzucił ciekawą ofertę
– Na początku nie mogłem w to uwierzyć. Oczywiście to zaszczyt otrzymać ofertę z Premier League. To prawdopodobnie marzenie każdego zawodnika. Nadal wydaje się to trochę surrealistyczne – opowiadał Darijo Grujcić, tłumacząc decyzję o pozostaniu w Austrii Lustenau. – Jestem jeszcze na początku kariery, a czas gry jest niezbędny. Dopiero niedawno przeprowadziłem się z Dornbirn do Lustenau. Dla mnie ważne jest po prostu, abym miał teraz dużo czasu na grę, a do tej pory miałem go tutaj, w Lustenau. Gernot Plassnegger i reszta zespołu trenerskiego obdarzyli mnie zaufaniem, a ja chciałbym im za to podziękować i się odwdzięczyć. Zostałem wspaniale przyjęty w Lustenau i jestem teraz bardzo szczęśliwy. Jeszcze za wcześnie na przeprowadzkę.
Zmiennik w Eredivisie
Środkowy obrońca nieźle zapowiadał się jako nastolatek, otrzymywał powołania do reprezentacji U-18, U-19 i U-21. Wyższego poziomu nie udało mu się osiągnąć. Mecze w austriackiej Bundeslidze i głównie epizody holenderskiej Eredivisie były jak dotąd szczytem jego kariery. Przez ostatni rok nie grał regularnie, na co liczy w pierwszoligowej Wiśle. Krakowski klub szukał środkowego obrońcę z wiodącą lewą nogą i postawił właśnie na Grujcicia.
Największe doświadczenie zebrał w II lidze austriackiej, gdzie reprezentował Austrię Lustenau (tam także trenował w dzieciństwie) i FC Wacker Innsbruck (83 mecze, gol i trzy asysty). W 2022 ten drugi klub miał problemy finansowe i piłkarskie władze odmówiły mu gry na zapleczu ekstraklasy, choć w sportowej rywalizacji zajął 10. miejsce. Był rok 2022, gdy Grujcić wrócił do Austrii Lustenau, która wywalczyła awans do Bundesligi. Nowy piłkarz Wisły wystąpił w 21 spotkaniach sezonu zasadniczego (dwa gole i dwa asysty) i trzech play-off w grupie spadkowej (gol), w tym przegranym 1:6 dwumeczu barażowym z Austrią Wiedeń o miejsce w Lidze Konferencji
17 meczów bez wygranej
Kolejne rozgrywki były mniej udane dla klubu Grujcicia. Jego kolegą został inny środkowy obrońca – Boris Moltenis, który rozstał się z Wisłą. Austriak grał regularnie do 27. kolejki (25 meczów, gol i asysta), końcówkę stracił z powodu urazu uda. Sezon 2023/24 okazał się dla zespołu z Lustenau drogą przez mękę – wygrał dopiero w 18. kolejce (14 porażek, 3 remisy). Przełamanie przyszło dopiero na wyjeździe przeciwko piątemu WSG Tirol (2:0), a obrońca strzelił pierwszego gola. Jego zespołowi nie udało się jednakutrzymać, więc po spadku zdecydował się spróbować sił za granicą. Trafił do Fortuny Sittard z holenderskiej ekstraklasy. W Eredivisie nie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie. W 14 meczach przebywał na boisku zaledwie przez 265 minut. Tylko dwa razy wyszedł w wyjściowym składzie i tak się złożyło, że jego drużyna notowała wówczas wysokie porażki – 0:5 z Ajaksem Amsterdam i 1:4 z NEC Nijmegen. Fortuna zajęła 11. miejsce, a Grujcić miał jeszcze przez rok ważną umowę. Wisła wykupiła go i teraz ma pomóc jej walczyć o ekstraklasę. Jest drugim Austriakiem pozyskanym tego lata. Wcześniej formację pomocy wzmocnił Julius Ertlthaler z GKS-u Tychy.
Michał Knura