Sport

Nie było lekko

Inter Mediolan zgodnie z przewidywaniami awansował do 1/8 finału Klubowych Mistrzostw Świata.

Pio Esposito (z prawej) zdobył pierwszego gola dla dorosłej drużyny Interu. Fot. PAP/EPA

KLUBOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA

Na zakończenie fazy grupowej Klubowych Mistrzostw Świata trener Interu Mediolan Cristian Chivu zdecydował się na pozostawienie Nicoli Zalewskiego na ławce. Polak nie zagrał w spotkaniu z River Plate ani minuty, choć kolejkę wcześniej wystąpił w pierwszym składzie w starciu z zespołem Urawa Red Diamonds. Mediolańczycy bez reprezentanta Polski poradzili sobie wystarczająco dobrze, żeby zająć pierwsze miejsce w grupie. Wygrali 2:0 po bramkach strzelonych w drugiej połowie i wyeliminowali argentyńską drużynę z turnieju. – Pierwsza połowa była trudna, natomiast w drugiej znaleźliśmy sposób na to, żeby szybciej operować piłką. Udało nam się wygrać i gramy dalej – powiedział po spotkaniu trener Interu. Jednego z goli strzelił 19-letni Pio Esposito, który przez ostatnie dwa lata był na wypożyczeniu w Spezii. W poprzednim sezonie zagrał w 35 spotkaniach w Serie B, w których zdobył 17 bramek. Pokazał tym samym, że jest gotowy na powrót do Lombardii, a golem w starciu z River Plate tylko to potwierdził. – Brawo dla niego. Był gotowy na to spotkanie, które nie należało do najłatwiejszych pod względem fizycznym i emocjonalnym – pochwalił napastnika, który jutro skończy 20 lat, trener.

Razem z Interem do 1/8 finału awansowało Monterrey. Meksykanie na koniec zmagań w grupie pewnie pokonali 4:0 Urawa Red Diamonds. Japońska drużyna pod dowództwem Macieja Skorży nie była w stanie zdobyć choćby punktu w fazie grupowej. Porażka z Monterrey zakończyła jej przygodę w Klubowymi Mistrzostwami Świata. Teraz ekipa z obrzeży Tokio wraca do ojczyzny, gdzie wciąż trwa sezon ligowy. Aktualnie podopieczni trenera Skorży znajdują się na siódmej pozycji w tabeli J1 League.

Z klubowego mundialu odpadła też drużyna Miłosza Trojaka. Obrońca, który tego lata przeniósł się z Korony Kielce do Ulsan HD, bardzo szybko stał się zawodnikiem pierwszego składu południowokoreańskiego zespołu. Jego drużyna nie miała jednak żadnych szans w grupie. Już na „dzień dobry” przegrała z południowoafrykańskim Mamelodi Sundowns, które miało być teoretycznie najłatwiejszym przeciwnikiem. Następne porażki z Fluminense (2:4) i Borussią Dortmund (0:1) były jedynie formalnością. Trojak jedzie więc do Korei Południowej bez zdobyczy punktowej w pierwszych trzech meczach w barwach nowego zespołu. Z grupy F awansowały natomiast drużyny BVB oraz Fluminense. Niewiele brakowało, a ekipa Sundowns sprawiłaby niespodziankę, bo do wyjścia z grupy zabrakło jej jedynie gola w ostatnim meczu z Brazylijczykami, który zakończył się wynikiem 0:0.

Kacper Janoszka

GRUPA E

◼  Inter – River Plate 2:0 (0:0)

1:0 – Esposito (72), 2:0 – Bastoni (90+3)

◼  Urawa Red Diamonds – Monterrey 0:4 (0:3)

0:1 – Deossa (30), 0:2 – Berterame (34), 0:3 – Corona (39), 0:4 – Berterame (90+7)

1. Inter

3

7

5:2

2. Monterrey

3

5

5:1

3. River Plate

3

4

3:3

4. Urawa

3

0

2:9

1-2 - awans

 

GRUPA F

◼  Borussia Dortmund – Ulsan HD 1:0 (1:0)

1:0 – Svensson (36)

◼  Mamelodi Sundowns – Fluminense 0:0

1. BVB

3

7

5:3

2. Fluminense

3

5

4:2

3. Sundowns

3

4

4:4

4. Ulsan

3

0

2:6

1-2 - awans


Pary 1/8 finału

◼  Inter Mediolan – Fluminense

◼  Borussia Dortmund - Monterrey


3 MECZE rozegrał Miłosz Trojak w Klubowych Mistrzostwach Świata. W każdym z meczów w barwach Ulsan HD wyszedł w wyjściowej jedenastce. Do końca nie dograł tylko ostatniego starcia z Borussią Dortmund, gdy zszedł z boiska w 86 minucie. Dość szybko defensor zadomowił się więc w koreańskiej drużynie.