Nie było kim straszyć
Mecz w Warszawie udowodnił, że w Ruchu transfery są potrzebne nie na już, ale na przedwczoraj.
Patryk Szwedzik (z lewej) kilka razy urwał się zawodnikom Polonii, ale nie strzelił gola. Fot. Tomasz Jędrzejowski/Press Focus
Patryk Szwedzik (z lewej) kilka razy urwał się zawodnikom Polonii, ale nie strzelił gola. Fot. Tomasz Jędrzejowski/Press Focus