Sport

Narodziny mistrza

MÓJ SPORT

Andrzej Wasik

To był 26 listopada 1995 roku. Niespełna 19-letni bokser Jastrzębia Zdroju, Tomasz Adamek, zdobył tytuł mistrza Polski wagi średniej. Wracaliśmy razem po finałowych walkach, była więc okazja do rozmowy. Zadałem pytanie o jego sportowe marzenia, również olimpijskie. Odpowiedź mnie zaskoczyła, bo chłopak z Gilowic stwierdził, że nie wie, czy będzie dalej zajmował się boksem. - W boksie amatorskim nie da się zarobić dużych pieniędzy, a ja będę miał na utrzymaniu rodzinę - usłyszałem. - Chyba że będę miał dobrą ofertę w boksie zawodowym.

Adamek nie rzucił jednak pięściarstwa, zdobywał złote medale MP, brązowy medal mistrzostw Europy (1998) i miał pewny start na igrzyskach w 2000 roku w Sydney. Zrezygnował z nich, podpisując zawodowy kontrakt. Wywołało to wiele komentarzy, również nieprzychylnych. Czy podjął dobrą decyzję? Odpowiedzią są mistrzowskie pasy na zawodowych ringach po kapitalnych walkach - wiele z nich obejrzałem na żywo - w półciężkiej i junior ciężkiej.

Mogę więc powiedzieć, że byłem przy narodzinach wielkiego mistrza.

Andrzej Wasik