Nareszcie jest finał!
Po sprinterskim zwycięstwie z Jasmine Paolini Iga Świątek zagra w sobotę z Jessicą Pegulą o swój pierwszy tytuł od ponad roku! W poniedziałek Polka wróci na pozycję numer 4 na świecie.
Zgadza się, Iga Świątek po wielu miesiącach znów jest na fali! Fot.PAP/EPA
Po raz ostatni z turniejowego zwycięstwa najlepsza polska tenisistka cieszyła się 8 czerwca 2024, gdy sięgała po swój czwarty tytuł na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Od tamtej pory Iga Świątek przeżyła sporo zakrętów - m.in. porażkę w półfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu, stratę pozycji numer 1 na świecie i wpadkę z zażyciem zakazanej substancji oraz miesięczne zawieszenie. W rywalizacji na korcie dopadła ją blokada i nie potrafiła awansować do żadnego finału.
W końcu jednak, po 12 miesiącach i 19 dniach, 24-letnia tenisistka z Raszyna awansowała do meczu o 23. tytuł w karierze. W piątek w półfinale turnieju WTA 500 w niemieckim Bad Homburg nieoczekiwanie w sprinterskim tempie - w godzinę i 6 minut - rozprawiła się z rozstawioną z „dwójką” Jasmine Paolini 6:1, 6:3.
Perfekcyjny mecz
Był to pierwszy mecz z Włoszką w tym roku, którym Iga podkręciła korzystny bilans wzajemnych potyczek na 5-0. Świątek po raz pierwszy w seniorskiej karierze awansowała do finału turnieju na kortach trawiastych. W nagrodę w poniedziałkowym rankingu WTA wróci na 4. miejsce na świecie oraz na trzecie w rankingu Race, uznającym tylko wyniki z tego roku, który jesienią wyłoni uczestniczki WTA Finals.
- Wiedziałam, jak chcę grać i po prostu poszłam na całość. Cieszę się, że utrzymałam dynamikę do końca meczu. Jasmine jest wojowniczką i nie można pozwolić jej wrócić do gry - komentowała Iga po meczu na korcie.
To był niemal perfekcyjny mecz Polki. Prowadziła od początku do końca, poza początkiem drugiego seta, w którym Paolini przełamała jej serwis -Włoszka wykorzystała jedynego break pointa, jakiego miała, ale zaraz sama oddała swój serwis i już więcej nie prowadziła. Świątek zanotowała świetne statystyki - 4 asy serwisowe, żadnego podwójnego błędu, aż 81 procent punktów po pierwszym podaniu, 19 uderzeń wygrywających (11 Paolini), tylko 10 niewymuszonych błędów (przy 20 Włoszki), 62 do 32 w punktach. Deklasacja!
Wzorowa laurka
- Zgadzam się, to był super mecz, wykorzystałam wszystko, co trenowałam. wSkoro mamy koniec roku szkolnego, to szkolnej skali dałabym sobie 6, właściwie ze wszystkiego, może z returnu 5 plus, bo nawet jak się pomyliłam, zaraz to poprawiałam - oceniła na antenie Canal+ Świątek.
A dopytana o coraz lepszą dyspozycję na trawie, odpowiedziała: - Z roku na rok jest mi coraz łatwiej przyzwyczaić się do trawy, w tym roku po Rolandzie Garrosie miałam krótszą przerwę i właściwie od razu pojechaliśmy trenować na Majorkę. Wim namówił mnie, żebym zrobiła sobie takie workation (praca z wypoczynkiem - przyp. red.) i cieszę się, bo trochę odsapnęłam, a przy okazji zdążyłam potrenować - podkreśliła Iga.
Pegula walcząca
W sobotnim finale od godziny 13.30 zmierzy się z Jessicą Pegulą. Rozstawiona w Bad Homburg Open z „jedynką” Amerykanka w drugim półfinale przegrywała już z Czeszką Lindą Noskovą 6:7 (2-7) i 3:5, ale odwróciła losy meczu - drugą partię wygrała 7:5, a w trzeciej już dominowała i zakończyła wynikiem 6:1.
Z 31-letnią Pegulą, która ma osiem turniejowych zwycięstw, Polka zagra po raz 11. Na koncie ma 6 zwycięstw i 4 porażki, ale panie po raz pierwszy zmierzą się na trawie. Ostatnio mierzyły się rok temu w sierpniu - w ćwierćfinale US Open wygrała tenisistka z Buffalo. Jedna z nich zawita na Wimbledon z tytułem w ostatnim sprawdzianie przed Wielkim Szlemem i w świetnym samopoczuciu.
Tomasz Mucha
50 ZWYCIĘSTW nad tenisistkami z Top 10 rankingu WTA ma na koncie od piątku Iga Świątek; to z Paolini było jednak pierwszym na kortach trawiastych.
Pierwsza z Filipinek
Alexandra Eala została została pierwszą filipińską tenisistką w historii, która dotarła do finału turnieju WTA. 20-letnia Eala (74. WTA) - która zasłynęła w marcu pokonaniem Igi Świątek w ćwierćfinale „tysięcznika” w Miami - pokonała w półfinale WTA 500 na trawiastych kortach w Eastbourne reprezentującą Francję Varvarę Graczewą 7:5, 2:6, 6:3. W finale Eala zmierzy się z o rok młodszą Australijką Mayą Joint (54. WTA), która wygrała z Rosjanką Anastazją Pawluczenkową 7:5, 6:3. Finał będzie najmłodszym meczem o tytuł pod względem łącznego wieku w Eastbourne od 1981 roku, kiedy 18-letnia Amerykanka Tracy Austin triumfowała nad 16-letnią rodaczką Andreą Jaeger.
W Eastbourne grała Magda Linette. Polka w skreczowała w meczu 1. rundy z Ukrainką Dajaną Jastremską.
(t)