Sport

Napisać kolejny rozdział

Do końca sezonu Wisła i Angel Rodado nie będą sobie zawracać głowy ofertami innych klubów dla Hiszpana.

Jarosław Królewski (z prawej) i Angel Rodado wciąż idą razem w jednym kierunku. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

WISŁA KRAKÓW

To jedna z najważniejszych, o ile nie najważniejsza informacja tuż przed startem Betclic 1. Ligi. Angel Rodado, as Białej Gwiazdy, nadal będzie nękał obrońców i bramkarzy rywali i za czwartym podejściem ma wprowadzić drużynę do ekstraklasy. Po informacji o nowym kontrakcie dla napastnika klub zanotował wzrost zainteresowania karnetami.

„Efekt Rodado”

Wielu kibiców Wisły od dawna ma abonamenty na swoje ulubione sektory na stadionie im. Henryka Reymana. Sprzedaż zamknięta (dla posiadaczy karnetów na poprzedni sezon lub rundę wiosenną) rozpoczęła się 23 czerwca i trwała tydzień. Potem rozpoczęła się otwarta dystrybucja. Wczoraj rano klub poinformował, że karnety kupiło już 4700 wiślaczek i wiślaków. W krakowskim klubie dowiedzieliśmy się, że po ogłoszeniu informacji o pozostaniu Rodado i jego nowej, dłuższej umowie, zauważono zwiększenie zainteresowania. W ostatnim czasie średnio schodziło 30 karnetów dziennie, a news o przyszłości Hiszpana, opublikowany w niedzielne popołudnie, sprawił, że do północy nabywców znalazło aż 70 karnetów. Można mówić o „efekcie Rodado”, który od dawna jest niekwestionowanym ulubieńcem kibiców Wisły – za to, co robi na boisku i jaki jest poza nim. Klub mocno wykorzystuje tego dobrego newsa, przygotował też dla kibiców zestaw sześciu tapet na telefon z bohaterem ostatnich dni w roli głównej.

Ekstraklasowa pensja

Hiszpan i prezes ustalili, że w najbliższym czasie nie będą ich interesowały spływające oferty. Jarosław Królewski publicznie zadeklarował, że w rozpoczynającym się w piątek sezonie nie będzie transferu wychodzącego Rodado. 28-latek już był najlepiej opłacanym zawodnikiem w kadrze, a po prolongacie umowy o kolejne trzy lata, do 30 czerwca 2030 roku, jego zarobki jeszcze wzrosły. Będzie pobierał pensję na poziomie najlepszych zawodników klubów ekstraklasy.  Jego zarobki będą jednak niższe od tych, które proponował mu mistrz Bułgarii Łudogorec Razgrad. Komentator Tomasz Ćwiąkała na swoim kanale w serwisie YouTube zdradził, że krakowianie zabezpieczyli się, gdyby napastnik nie rozegrał co najmniej 50 proc. minut. Wówczas znów będzie obowiązywała stawka przed przedłużenia. Jak na razie Rodado nie opuścił wielu spotkań. Pauzował jedynie za kartki i przez problemy z barkiem, po których wracał na boisku w iście ekspresowym tempie. Obecnie nie ma problemów, ale Wisła zadbała o swój interes, gdyby życie napisało inny scenariusz. 

Zaangażowanie Petera Moore'a

Wpływ na pozostanie Rodado w Krakowie miał także Peter Moore, były prezes Liverpoolu i legenda branży gier wideo, który niedawno przejął mniejszościowy pakiet akcji klubu (5 proc.) i został doradcą zarządu. Być może jego zaangażowania nie udałoby się zatrzymać piłkarza w klubie 1. ligi.  – Ulubieniec kibiców. Lider szatni. I co najważniejsze, człowiek najwyższej klasy. Z dumą ogłaszamy, że Angel Rodado zostaje w klubie. Razem napiszemy kolejny rozdział – napisał Moore na platformie X, ogłaszając nową umowę dla Hiszpana trzy minuty przed oficjalnym komunikatem klubu. 

Rodado może się już skupić na przygotowaniach do niedzielnego spotkania w Mielcu. Pod nieobecność poważnie kontuzjowanego Alana Urygi to on w najbliższym czasie będzie kapitanem zespołu. W sparingu z Ruchem Chorzów, gdy zszedł z boiska, opaskę przejął od niego szwedzki obrońca Joseph Colley.

Michał Knura

66 GOLI w 109 występach strzelił dla Wisły Kraków Angel Rodado.