Sport

Najbardziej dziurawe defensywy

Niezadowolona Odra podejmuje dzisiaj Miedź. Oba kluby mają coś do udowodnienia i pokazania.

W maju w Legnicy Miedź wygrała z Odrą 2:1. Jak będzie dziś w Opolu? Fot. Gleb Soboliev/PressFocus

Nie tak wyobrażali sobie kibice w Opolu i w Legnicy początek sezonu. Odra, po letnim remoncie i sparingowych zwycięstwach z drużynami z ekstraklasy, miała od startu pokazać nowe, lepsze oblicze, a zaczęła od bezbarwnego i zakończonego porażką 0:3 spotkania w Głogowie.

Ogromny zawód

Także Miedź, po sezonie, w którym otarła się o ekstraklasę, przegrywając w finale baraży z Wisłą Płock, liczyła na więcej. Wprawdzie trzy razy odrabiała straty w spotkaniu z GKS-em Tychy, ale w doliczonym czasie zainkasowała czwartego gola i przegrała 3:4. Na zakończenie 2. kolejki zmierzą się więc drużyny, których defensywa na starcie była najbardziej dziurawa. Pierwszy gwizdek o 19.00.

- Przede wszystkim sprawiliśmy sobie i kibicom ogromny zawód – podkreślił po meczu w Głogowie trener opolan, Jarosław Skrobacz. – Przystępowaliśmy do tej rundy z wielkimi nadziejami, że nasza gra będzie wyglądała lepiej, a w Głogowie niestety nie udało się tego potwierdzić. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu to było coś, w co nie chciało mi się wierzyć. Przecierałem oczy ze zdumienia. Mając w składzie tylu doświadczonych zawodników, nie potrafiliśmy wyprowadzić składnej akcji. Nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce. Byliśmy spanikowani, nerwowi. Nie wiem jak to jeszcze określić. W drugą połowę weszliśmy z troszeczkę lepszym nastawieniem, ale niestety bramka na 2:0 po stałym fragmencie gry, myślę, że już ten mecz ustawiła i do końca byliśmy bez wyrazu oraz bezzębni. Nie potrafiliśmy zagrozić w większym stopniu Chrobremu. Przegraliśmy zasłużenie. Trzeba więc podnieść głowy do góry i przede wszystkim nastawić się na to kolejne spotkanie. Musimy do niego podejść o wiele lepiej mentalnie, bo nikt w tej lidze za darmo niczego nam nie da – podkreśla trener Skrobacz.

Słabo w tyłach 

Piłkarze Odry mieli na poprawę sporo czasu, więc ich kibice bardzo liczą, że w pierwszym opolskim meczu tego sezonu zobaczą taką drużynę Niebiesko-czerwonych, jaką chcieliby oglądać w tym sezonie. Zastanawiają się przede wszystkim nad tym, czy Jarosław Skrobacz ponownie ustawi zespół z trójką obrońców, czy po głogowskim niewypale zrezygnuje z systemu 3-4-3? Głowią się także nad tym, czy typowy stoper Jirzi Piroch zupełnie nieradzący sobie w meczu z Chrobrym z grą na pozycji prawego środkowego obrońcy dostanie kolejną szansę na sprawdzenie się w tej roli, czy też może zagra w środku defensywy? Jest jeszcze kilka innych pytań, na które sztab szkoleniowy Odry musi szybko znaleźć odpowiedzi, bo Miedź, choć w Tychach przegrała w 1. kolejce, to przecież strzeliła 3 gole.

Pierwsze wnioski

- Na tym będziemy budować naszą grę – mówi szkoleniowiec legniczan, Wojciech Łobodziński. – Byliśmy intensywni. Dużo biegaliśmy i bardzo chcieliśmy wygrać. Błędy indywidualne sprawiły, że tego nie zrobiliśmy, ale ta drużyna będzie tak grała i w każdym spotkaniu będzie walczyła o zwycięstwo. Po pierwszej kolejce nie mamy co prawda punktów, ale mamy pierwsze… wnioski co robić, żeby w kolejnych spotkaniach było lepiej – zaznacza przed meczem w Opolu trener Miedzi.

Jerzy Dusik

 CZY WIESZ, ŻE…

W poprzednim sezonie w meczu 14. kolejki Odra przegrała u siebie z Miedzią 0:2. Na początku maja w Legnicy Miedziowi triumfowali za to 2:1.