„Nachos” na czele stawki
Nacho Elvira rozpocznie finałową rundę turnieju Dubai Invitational jako samodzielny lider. Zwyciężyć łatwo nie będzie, za nim kotłuje się plejada gwiazd.
"Nachos" staje przed szansą trzeciego zwycięstwa na DP World Tour. Fot. Marek Darnikowski
38-letni Hiszpan na swoim koncie ma dwa zwycięstwa DP World Tour - 2021 Cazoo Open supported by Gareth Bale i 2024 Soudal Open. W Dubai Creek Resort marzy o dorzuceniu trzeciego. W sobotę powtórzył swój piątkowy wynik 68 i z rezultatem -8 utrzymał się na prowadzeniu. Tylko jedno uderzenie więcej mają: Południowoafrykańczyk Dylan Frittelli, który wraz z pięcioma rywalami popisał się rundą dnia 66, Shane Lowry, który w piątek razem z Hiszpanem prowadził w turnieju i Anglik Marcus Armitage.
„Jestem bardzo zadowolony. To były trudne dni z powodu wiatru. Jestem całkiem zadowolony” – powiedział pan Elvira. „Jestem tu wystarczająco długo, żeby jutro nie być zbyt zdenerwowany. Postaram się cieszyć, wyciągać wnioski z poprzednich doświadczeń i zobaczyć, co się wydarzy. Jestem niesamowicie szczęśliwy”.
Nie zasypia gruszek w popiele Rory McIlroy. Światowy numer dwa po pierwszej rundzie 66 i prowadzeniu w turnieju, po drugiej (74) spadł na piątą pozycję, by w sobotę ją utrzymać, tracąc do lidera tylko trzy uderzenia. Ten deficyt, co zwłaszcza jak na jego możliwości i to jak niesamowicie potrafi zagrać w niedzielę, może zostać odrobiony w kilka sekund. „Było trochę lepiej niż wczoraj, piłka pozostała sucha, zamiast czterech w wodzie” – powiedział 5-krotny triumfator wielkoszlemowy. „To był dość trudny dzień, początek był trochę powolny, ale zachowałem cierpliwość i wytrwałem, co zostało nagrodzone kilkoma birdie na ostatnich dziewięciu dołkach”. Na całym globie nie ma lepszego specjalisty od gry w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, z siedmioma zwycięstwami, ośmioma drugimi miejscami i 36 miejscami w pierwszej dziesiątce! Od przejścia na zawodowstwo 20 lat temu zawsze imponująco rozpoczyna tam sezon, mając na koncie jedno zwycięstwo, sześć drugich miejsc i 15 miejsc w pierwszej piątce w swoim pierwszym turnieju sezonu DP World Tour. Nie znając tych liczb, zaskoczony McIlroy powiedział: „Myślę, że to entuzjazm związany z rozpoczęciem nowego roku i świeżym startem jest powodem. Zawsze uwielbiałem przyjeżdżać tutaj, na Bliski Wschód i do Dubaju, i grać w tych turniejach. Nawet jako amator, zagrałem też w kilku turniejach Dubai Desert Classics, więc przyjeżdżam tu od ponad 20 lat. To miejsce, w którym czuję się komfortowo, poznałem tu wielu przyjaciół i zawsze cieszę się na rozpoczęcie roku w Dubaju”.
Nie poddaje się broniący tytułu Tommy Fleetwood. Anglik, który wygrał inauguracyjną edycję Dubai Invitational dwa lata temu, zakończył w piątek swoją długą serię rund poniżej par, dorzucając do archiwów wynik 78, co było pierwszą rundą nie na czerwono od wrześniowego BMW PGA Championship. W sobotę kontratakował rundą dnia 66, z wynikiem PAR przesuwając się o 19 miejsc na pozycję dwudziestą. Tracąc 9 uderzeń do prowadzącego Tommy nie jest może faworytem do wygranej, ale skreślać go też nie można. „Golf jest trudny i od czasu do czasu bardzo uczy pokory” – powiedział światowy numer trzy o piątkowej rundzie. „Kiedy się nad tym zastanowić, to wynik był absolutnie najgorszy i wszystko, co mogłem zrobić źle, zrobiłem źle, ale nie byłem fatalny, jeśli rozumiesz, o co mi chodzi. To była kumulacja wszystkich błędów naraz. To było naprawdę rozczarowujące. Dzisiaj czuję się wspaniale, to takie moje mini-cele. Miałem w głowie myśl, żeby spróbować wrócić poniżej par w ciągu weekendu, myślę, że to będzie dobre. Wczorajszy dzień był naprawdę rozczarowujący i uczy pokory, ale jeśli pozostałe trzy będą dobre, to nie będzie to zły tydzień”.
Po sobotniej rundzie 73 pikował w klasyfikacji zwycięzca Rosa Challenge Tour – Angel Ayora. Młody, świetnie zapowiadający się Hiszpan spadł na miejsce dwudzieste z piątego i potrzebuje w niedzielę bardzo niskiej rundy, żeby wrócić do czołówki.
Niestety okazało się, że nie będzie transmisji w Polsacie Sport z rundy finałowej. Kibice w Polsce powinni sobie to zrekompensować w przyszłym tygodniu, podczas turnieju Hero Desert Classic, gdzie zagra Adrian Meronk. Eurosport 2 i platforma HBO Max pokazuje codziennie pierwszy turniej PGA Tour 2026 roku - Sony Open in Hawaii. Finałowa transmisja z Honolulu rozpocznie się o godzinie pierwszej w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Kasia Nieciak
Tak świętował swoje zwycięstwo w Konopiskach pod Częstochową Angel Ayora
