Na zwycięskiej ścieżce
Drużyna trenera Ante Szimundży odniosła czwarte zwycięstwo w czwartym meczu sparingowym.
Maksymilian Dziuba (z prawej, jeszcze w koszulce Lecha) coraz pewnie czuje się w nowej drużynie. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
ŚLĄSK WROCŁAW
Nim przejdziemy do rzeczy przyjemnych, trzeba wspomnieć, że w ubiegłym tygodniu wrocławianie stracili kolejnego zawodnika. Otóż kontrakt z klubem rozwiązał za porozumieniem stron niespełna 24-letni skrzydłowy Sylvester Jasper. Bułgar dołączył do Śląska na początku października ubiegłego roku i łącznie w barwach WKS-u rozegrał 21 meczów, notując dwie asysty. Po zakończeniu sezonu obie strony postanowiły rozwiązać obowiązujący kontrakt za porozumieniem stron.
Piłkarz dołączył do drużyny prowadzonej wówczas przez Jacka Magierę 2 października 2024 roku, przenosząc się z portugalskiego Portimonense. Miał wypełnić lukę po odejściu Matiasa Nahuela Leivy. Nowym klubem urodzonego w Londynie skrzydłowego został Zeleznicar Pancevo - zespół występujący w serbskiej ekstraklasie. W sezonie 2024/25 drużyna zajęła 10. miejsce.
Powrót na Oporowską
Zgrupowanie Śląska w Trzebnicy dobiegło końca, finałem 10-dniowego obozu był mecz sparingowy, który został rozegrany na stadionie przy Oporowskiej. Rywalem wrocławian był czeski zespół FK Pardubice, w którym gra były piłkarz Śląska, Kamil Vacek. Już w 4 minucie gospodarze objęli prowadzenie, gdy kapitan zespołu Serafin Szota po dobrze rozegranym rzucie rożnym wyskoczył najwyżej w polu karnym rywali i skierował piłkę do bramki. W 12 minucie Śląsk prowadził już różnicą dwóch goli. Mateusz Żukowski z pomocą rykoszetu od obrońcy zdobył przedniej urody bramkę. Ale minutę później Czesi skorygowali wynik, a Michała Szromnika zaskoczył Andre Leipold. W 25 minucie Arnau Ortiz znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, przelobował go, ale jeden z obrońców wybił piłkę z linii bramkowej.
Po przerwie padły jeszcze dwie bramki, po jednej dla obu zespołów i dzięki temu Śląsk zaksięgował kolejne zwycięstwo w sparingu (ma ich komplet, czyli cztery, przy bilansie bramkowym 25:4!).
Widać było jakość
W sobotnim sparingu w zespole gospodarzy zaprezentował się 20-letni pomocnik Maksymilian Dziuba. - To był bardzo intensywny mecz, kibice na pewno widzieli jakość z obu stron. Czułem się na boisku bardzo dobrze. Z każdym kolejnym treningiem i starciem czuję się coraz lepiej. Już zgrałem się z chłopakami. Jeżeli chodzi o rzeczy, które jeszcze moglibyśmy poprawić, to lepsza mogłaby być skuteczność. Oprócz tego potrzeba nam jeszcze większego spokoju, żebyśmy częściej utrzymywali się przy piłce, kiedy mamy dobry wynik.
Bogdan Nather
◼ Śląsk Wrocław - FK Pardubice 3:2 (2:1)1:0 - Szota, 4 min (głową), 2:0 - Żukowski, 12 min, 2:1 - Leipold, 13 min, 3:1 - Szarabura, 73 min, 3:2 - Szimek, 85 min.
ŚLĄSK: Szromnik - Guercio (61. Wróblewski), Szota, Dijakowić (61. Malec), Llinares - Samiec-Talar (74. Milewski), Ortiz (74. Ciućka), Jezierski (40. Dziuba), Halimi, Żukowski (61. Szarabura) - Warchoł (74. Marjanac). Trener Ante SZIMUNDŻA.
PARDUBICE: Stejskal - Surzyn, Lurvink, Konecny, Tredl (74. Szimek) - Vacek (74. Zarate), Misek, Sychra (66. Szand), Krobot (66. Brdiczka), Leipold (74. Kissiedou) - Tanko. Trener Jirzi SANAK.
Żółte kartki: Krobot, Lurvink.