Sport

Mocno, bardzo mocno

Wczoraj Cracovia zakończyła zgrupowanie w Warce, a w piątek czeka ją ostatni sparing przed ligą.

Luka Elsner nie oszczędzał piłkarzy Cracovii nawet w upalne dni. Fot. Krzysztof Porębski/Press Focus

CRACOVIA

W krakowskim klubie coraz większe wyczekiwanie. Z jednej strony na kolejne wzmocnienia, bo po letnich zmianach kadra mocno się skurczyła. Liczby mówią same za siebie: odeszło sześciu zawodników, a przyszło tylko dwóch.

Minus cztery

Straty osobowe są o tyle bolesne, że drużyna straciła m.in. najlepszego obrońcę (Virgil Ghita), prosperującego młodego pomocnika (Filip Rózga) i napastnika, który był gwiazdą ekstraklasy (Benjamin Kallman). Nowe nabytki (boczny obrońca Dominik Piła i napastnik Filip Stolijković) są interesujące, ale Cracovia potrzebuje jeszcze kilku nowych twarzy, by było z kogo wybierać i jednocześnie ich jakość dawała realne szanse na walkę o europejskie puchary, a nie była tylko chwytliwym hasłem marketingowym napędzającym sprzedaż karnetów.

Kibice się niecierpliwią. Wczoraj pod kolejną zapowiedzią piątkowej prezentacji drużyny pojawiły się ironiczne wpisy, że w sumie nie ma kogo prezentować, bo były tylko dwa transfery do klubu. Fani mają do tego prawo, natomiast dział sportu powiela scenariusz z dwóch poprzednich okienek. Gdy są przekonani do piłkarza i udaje się z nim szybko porozumieć – finalizują transfer. Nie spieszą się jednak i nie biorą zawodników na sztukę. Jarosław Gambal, dyrektor działu skautingu, przekonuje, że dobry piłkarz potrafi „z buta” wejść do składu i nie potrzebuje wielu tygodni treningów z drużyną. Za przykład daje pozyskanego zimą środkowego obrońcę Gustawa Henrikssona. Klub ogłosił pozyskanie Szweda 7 lutego, a już dwa dni później debiutował w ekstraklasie w wyjściowym składzie przeciwko Widzewowi Łódź. Tak szybkie wejście nie było planowane, przyspieszyła go kontuzja innego zawodnika, jednak prawdą jest, że 27-latek błyskawicznie wkomponował się do składu Pasów.

Nie było łatwo

Wczoraj piłkarze Cracovii wrócili z obozu w Warce, który rozpoczęli 29 czerwca. Dyrektor Gambal w przerwie sobotniego sparingu z Koroną Kielce zdradził, że jeszcze nie widział, by zespół tak ciężko trenował. Mówił o dwóch naprawdę wymagających jednostkach dziennie, co nowy trener Luka Elsner miał przynieść z ligi francuskiej, gdzie wcześniej pracował. W klubie są ciekawi, jaki efekt przyniosą tak intensywne przygotowania. Oczywiście liczą na co najmniej dobry start i rozpędzanie się z każdą kolejką. Najbliższe dni będą już lżejsze dla zawodników, by odzyskali świeżość. – Wchodzimy w moment ogromnego zmęczenia i musimy teraz odświeżyć drużynę na ostatni tydzień przygotowań – powiedział słoweński szkoleniowiec.

Nowe stroje

W piątek o godz. 17 drużyna rozegra ostatni sparing. W czterech poprzednich nie doznała porażki – dwa zremisowała, a dwa wygrała. W próbie generalnej Pasy zmierzą się ze słowackim ekstraklasowiczem Zeleziarne Podbrezova. Mecz zaplanowano na stadionie, za darmo wejdą posiadacze karnetów, a pozostali kibice muszą kupić bilet w cenie 20 złotych. Spotkanie będzie połączone z prezentacją zespołu i strojów na nowy sezon. Firma Puma, sponsor techniczny drużyny, przygotował trzy nowe komplety bramkarskie i dwa dla zawodników z pola, które będą regularnie używane. – Trzeci piłkarski będzie dedykowany i wykorzystany tylko na jeden mecz. Mamy już plany, obecnie w klubie pracujemy nad szczegółami wydarzenia – mówi Marzena Młynarczyk-Warwas, rzeczniczka prasowa.

Michał Knura