Mocna bez względu na dystans
Dwa medale wywalczyli nasi reprezentanci na otwarcie Pucharu Świata w slalomie kajakowym w Pradze.
Klaudia Zwolińska w Pradze sięgnęła po srebro. Fot. Facebook/Polski Związek Kajakowy
KAJAKARSTWO GÓRSKIE
Zawody w stolicy Czech rozpoczęła rywalizacja na skróconym torze. To nowa konkurencja, którą Międzynarodowa Federacja Kajakarska, ICF, początkowo chciała wprowadzić we wszystkich zawodach. Ostatecznie wycofała się z tego, odkładając pomysł na przyszłość. Organizatorzy Pucharu Świata w Pradze zdecydowali się jednak przetestować nową formułę.
W nowej konkurencji znakomicie czuje się Klaudia Zwolińska, co pokazała w stolicy Czech. Wicemistrzyni olimpijska z Paryża w klasycznym dystansie K-1, już w kwalifikacjach spisała się znakomicie. Zajęła drugie miejsce, przegrywając tylko z Gabrielą Satkovą. Do Czeszki straciła jednak zaledwie 0,15 sekundy, co zapowiadało ogromne emocje w finałowej rozgrywce.
Zwolińska obroniła drugie miejsce, wyprzedziła ją złota medalistka z Paryża Australijka Jessika Fox. Obie popłynęły bez kar, a Polka straciła do zwyciężczyni 2,4 s. Trzecią lokatę zajęła Niemka Emily Apel - 3,06 s straty do Fox. - Lubię starty w short slalomie, a szczególnie w Pradze, bo to moje ulubione miejsce jeśli chodzi o zawody międzynarodowe. Gdzie więc mogę wrócić po chorobie w lepszym stylu niż w Czechach? - pytała się retorycznie Klaudia Zwolińska. - Czuję się bardzo dobrze po tych dwóch przejazdach i czuję dobrą energię również na kolejne starty - dodała.
Nasza medalistka olimpijska miała wystartować również w C-1 na krótkim dystansie, ale zrezygnowała. Zawody nie są bowiem zaliczane do rankingu Pucharu Świata, a w sobotę Zwolińską czeka rywalizacja w kayak crossie.
W C-1 nasz kraj reprezentowała jedynie Aleksandra Góra. Awansowała do finału, w którym zajęła 9. pozycję. – Czuję niedosyt, bo byłabym znacznie wyżej, gdyby nie ten ostatni podjazd…Jakbym pojechała tak, jak w pierwszym przejeździe, to byłoby super. Ale i tak jako kadra mamy kilka finałów, teraz czas na mały odpoczynek i w sobotę znów działamy – powiedziała zawodniczka KKK Kraków.
W rywalizacji mężczyzn w K-1 na krótkim dystansie brąz zdobył Mateusz Polaczyk. - Klaudia otworzyła worek z polskimi medalami, a ja dołożyłem jeszcze brąz - cieszył się nasz zawodnik. - Moje przejazdy były naprawdę w porządku. Cały czas jestem w dobrej dyspozycji. Slalom to gra błędów, można być w świetnej formie, ale czasem nie dowieźć tego do końca. Zdobyłem po raz kolejny medal w tak naprawdę mekce kajakowej i życzę każdemu, żeby miał okazję wystąpić w Pradze. Jest tu najlepsza atmosfera, ale nie ma się czemu dziwić, bo Czesi to potęga, jeśli chodzi o slalom - ocenił.
Polaczyk od triumfatora Słowaka Jakuba Grigara był wolniejszy o zaledwie 0,72 s, a od drugiego Belga Gabriela De Costera - o 0,34 s. Na 10. pozycji uplasował się Dariusz Popiela - 4,78 s straty do Grigara.
Słabiej poszło naszym kanadyjkarzom. W rywalizacji kobiet dziewiąta była Aleksandra Góra, a w zmaganiach kanadyjkarzy Polaków zabrakło. Zwyciężyli reprezentantka gospodarzy Gabriela Satkova i Brytyjczyk Adam Burgess.
W sobotę w stolicy Czech odbędzie się rywalizacja w slalomie na olimpijskim dystansie, a na niedzielę zaplanowano cross.
(mic)