Mistrzyni i Natalia
Najlepsze wyniki sezonu są w sporym niebezpieczeństwie.
Natalia Bukowiecka dzisiaj ma idealną szansę "złamania" granicy 50 sek. w tym sezonie. Fot. Michał Laudy/Press Focus
DIAMENTOWA LIGA
Rok temu podczas mityngu Diamentowej Ligi w Londynie Natalia Bukowiecka jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Kaczmarek ustanowiła rekord Polski – 48,90 sek. I to był zwiastun brązowego medalu podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Przypominamy ten fakt, bo teraz w 10. mityngu DL w Monako nasza świetna biegaczka będzie rywalizowała w ekskluzywnym towarzystwie i jesteśmy ciekawi jak w nim wypadnie.
Mistrzyni olimpijska, Dominikanka Merileidy Paulino (48,81 sek., w tym sezonie), Amerykanka Aallyah Lokaj (49,26), Martina Weil (Chile, 49,83), Jamajka Nickisha Pryce (49,97)\, Bukowiecka (50,14), Holenderka Lieke Klaver (50,26), Brytyjka Yerni Mary John (50,79) – te panie gwarantuje wysoki poziom tego wyścigu. Podopieczna trenera Marka Rożeja, w porównaniu z poprzednim sezonem, biega niezwykle rozważnie i stara się różnicować skalę obciążeń. W minioną sobotę, dla przykładu, startowała w Poznaniu na 200 m i uzyskała 20,83 sek., to jej najlepszy czas w tym sezonie i bliski rekordu życiowego (22,70). Na pewno nie możemy oczekiwać rekordu kraju, ale możemy się spodziewać „załamania” granicy 50 sek. Obsada biegu to gwarantuje, ale wiele zależy od warunków atmosferycznych. Jeżeli będą one sprzyjające to tegoroczne listy najlepszych rezultatów mogą ulec zmianie. Paulino mistrzyni z Paryża jest faworytką, bo ona biega niezwykle skutecznie. Gwarancji na sukces jednak nie ma, bo przecież jej rywalki myślą o tym samym.
W dzisiejszych zawodach silna obsada pozostałych konkurencji zapowiada wiele emocji. A specjaliści na 800 m odgrażają się próbą bicia rekordu na tym dystansie. Francuz Gabriel Tual (1.42,72) po DL w Paryżu został zapytany przez dziennikarzy, kiedy zostanie poprawiony rekord świata Davida Rudishy – 1.40,91. Tual niewiele się zastanawiał i wypalił: w ciągu najbliższego miesiąca. Większość potencjalnych rekordzistów świata jest na liście startowej, a obok Tuala ustawią się m.in.: Marco Arop, Emmanuel Wanyonyie, Djamel Sedjati, Mohamed Attaoui, Bryce Hoppel i Tshepiso Masaleli. W roli „zająca” wcieli się Patryk Sieradzki, który w Poznaniu uzyskał 1.44,56. Gdyby Tualowi i spółce ta próba nie wyszła, to mają jeszcze w zanadrzu 19 lipca mityng tej samej rangi w Londynie.
Również biegi sprinterskie pań na 100 m i panów na 200 m, konkurs pchnięcia kulą panów mogą przynieść rezultaty światowego formatu.
(sow)