Do nieszczęścia 34-letniego reprezentanta Polski doszło podczas jednego z ostatnich skoków na treningu w Spale. Piotr Lisek wylądował zbyt blisko dołka. Ratując sytuację, źle postawił nogę, co spowodowało naderwanie mięśnia łydki. Czas rekonwalescencji przy takiej kontuzji wynosi około dwóch do trzech tygodni.
Liska w tym roku prześladuje pech - zimą nie mógł wystąpić w halowych mistrzostwach świata w Toruniu. Wtedy przyczyną urazu była tyczka, która pękła w trakcie skoku podczas mityngu w Karlsruhe, co spowodowało upadek i uraz dłoni. Kilkanaście dni temu wycofał się tuż przed startem w mistrzostwach Polski w Białymstoku, by nie ryzykować urazu... przed mistrzostwami Europy.
Lekkoatletyczny czempionat w Birmingham rozpoczniesię w poniedziałek 10 sierpnia. Po wycofaniu się trzykrotnego medalisty mistrzostw świata, reprezentacja Polski liczyć będzie 74 zawodniczek i zawodników; nie będzie w tym gronie tyczkarza.
(ToM)
