Messi a sprawa polska
CZADOBLOG
Wielcy piłkarze mają zazwyczaj wielkie ego. Tak to już jest. Granica polega na umiejętności wyznaczenia zasad współpracy z selekcjonerem. Oczywiście są sytuacje wyjątkowe. – Nie podejmuję żadnej decyzji bez skonsultowania jej z Leo. Nie ma sensu mówić, że to ja tu rządzę. Zawsze rozmawiamy z Messim o wszystkich decyzjach, jakie podejmujemy. Pytam go, co myśli i zawsze staramy się dojść do porozumienia – powiedział dla „Diario Ole" Lionel Scaloni, selekcjoner reprezentacji Argentyny. Prawda jest taka, że dziś twardy sposób zarządzania drużyną w stylu „macie robić co wam każę i morda w kubeł” – jest coraz mniej wydajny. Coraz więcej w tym względzie zależy od rozmów, od selekcjonerskich kompetencji miękkich, od inteligencji emocjonalnej. Pamiętajmy, że celem zawsze jest sukces. Trudno powiedzieć, czy model współpracy Scaloniego z Messim jest identyczny jak z czasów jego poprzedników, ale nie ulega wątpliwości, że przyniósł Argentynie największe zaszczyty i już nic tego nie zmieni. Jest więc skuteczny.
Czy można porównać to do sytuacji w Polsce? Czy Jan Urban może przeżyć, co przeżył jego poprzednik Michał Probierz? Czy może dochodzić do nieporozumień z Robertem Lewandowskim?
Faktem jest, że Robert Lewandowski wielkim piłkarzem jest i wiele osiągnął. To nie ulega wątpliwości, tak samo jak fakt, że znakomitym zawodnikiem był także Jan Urban, który teraz jest bystrym trenerem. Z pewnością skalkulował sobie model funkcjonowania reprezentacji, musi doskonale znać szczegóły odejścia z niej Michała Probierza. Szczerze mówiąc nie przypuszczam, żeby pozwolił na tyle Lewandowskiemu, ile Scaloni Messiemu. Przy całym szacunku dla RL9 – to nie jest ten format piłkarza. Przy całym szacunku – RL9 najdalej zaszedł z kadrą do ćwierćfinałów Euro. Trudno przypomnieć sobie konkretną chwilę jakiegoś kluczowego meczu z potężnym rywalem, w której przesądził o naprawdę wielkim sukcesie reprezentacji Polski w stylu małego Argentyńczyka. Trudno więc, tak na chłopski rozum, wyobrazić sobie, że mógłby żądać dla siebie funkcji kierownika z tylnego siedzenia.
Jan Urban zdaje sobie z tego z pewnością sprawę. Pytanie czy zdaje sobie sprawę z tego Robert Lewandowski. Kolejne nasuwające się pytanie: czy mogłoby dojść do konfliktu Jana Urbana z Robertem Lewandowskim? Nie wiem. Wiem tylko, że gdyby do tego konfliktu doszło, to naprawdę warto - dla dobra polskiej piłki - zastanowić się jakie byłoby wtedy najlepsze rozwiązanie. I pytanie, czy Michał Probierz już nie próbował go wprowadzić...
Paweł Czado
